Cześć,
podczytałam ostatnią stronę i chciałam się wtrącić w dyskusję o szczepieniach.
Asienka mam znajomych co nie szczepią, lekarka też mi powiedziała że nikt mnie nie zmusi, jeśli się nie zdecyduję. Owszem kary pieniężne są, ale jeśli chce się uniknąć, to podobno wystarczy zabrać kartę szczepień z przychodni mówiąc o przeniesienie się do innej;)
Ja swoje dzieci szczepię i zaszczepiłam MMR jak miały 1,5roku, choć temat jest teraz nagłaśniany i mnie też przeraża.. Z drugiej strony - obie są rozgadane i komunikatywne, więc przyjęłam że nie jesteśmy w grupie ryzyka (odpukać!). Ale tak jak i moja lekarka uważam, że to powinna być decyzja rodzica a nie nakaz.
A tak w ogóle to jesteście fajną grupą
Fajnie się Was podczytało, zwłaszcza jak macie odmienne poglądy
Buziaki 
cześć Dziewczyny,
przepraszam że ja tak rzadko
Jak i po pierwszym porodzie robię się samotnikiem cholera.. może mi minie bo to jednak zwiększa doły.
Ale melduję że urodziłam 23lutego Małgosię - cięciem cesarskim (moim drugim). Miała 3540g i 52cm więc takiego krótkiego tłustego kurdupelka
pierogatka haha też się boję laktatora jak ognia po pierwszym dziecku. Z pierwszym wciąż miałam za mało pokarmu i sporo z nim walczyłam. Mam medeli mini electric i jak go teraz włączam i słyszę to buczenie to mam ciarki
Choć przyznam że ściąga szybko ale i tak wrr.
Obecnie karmię co około 3godziny, choć w dzień wychodzi mi częściej.
M&Azgadzam się z Pierogatką, widocznie Twój dzidziuś tak potrzebuje. Ja tak karmiłam swoje pierwsze dziecko, choć zastanawiające jest że wystarcza mu jedna pierś..
Może to mały leniuszek co nie chce za dużo zjeść naraz, może spróbuj mu wydłużyć o pół godziny albo obudzić po pierwszej piersi i spróbuj dać jeszcze drugą...
Dokarmianie chyba nie ma sensu właśnie zwłaszcza jak Ci nawet dwóch ()() nie wypija przy karmieniu, tak myślę.
chorikciuki za badania, na pewno wszystko będzie ok! Moja też kicha jak jej mleczko dostanie się do nosa i też robię solą jak coś tam widzę albo świszcze. Ulewanie też nam się zdarza, zwłaszcza gdy zbyt gwałtownie wymuszam odbeknięcie
U mojego dziecka zaczęły się też już problemy brzuszkowe, ale narazie stosuję masaże i nie chcę faszerować kroplami w pierwszym miesiącu. Póki mi nie wyje cały dzień to damy radę
Niestety mamy też cały czas śluzowate wodniste kupy. Lekarka twierdzi że takie mają prawo być przez pierwszy miesiąc, wiec też czekamy. Tylko przez to nie widzę co jej szkodzi
Ale się słucham grzecznie lekarki i ograniczam produkty przetworzone, resztę zajadam po trochu i patrzę czy mocniej beczy 
Cześć Dziewczyny,
trochę Was podczytuję i chciałabym się nieśmiało przyłączyć
Też jestem lutówką i mam termin na 16lutego, więc tak jak większość z Was robię się przeterminowana.
To mój drugi dzidziuś - pierwsza córka ma już 3latka i jej poród mi wywoływali w dniu terminu porodu ze względu na spadające tętno przy ktg i to że akcja już się sama zaczynała - w sumie nie wiem co było ważniejsze bo w tym szpitalu każdej tak "pomagają" oksytocyną. Skończyło się cesarką, a teraz już trochę fisiuję co to będzie.
No ale jakoś tam chyba w końcu wszystkie urodzimy 