Mamy z 2012 roku

30/08/13 21:53:08

Cześć, podczytałam ostatnią stronę i chciałam się wtrącić w dyskusję o szczepieniach. Asienka mam znajomych co nie szczepią, lekarka też mi powiedziała że nikt mnie nie zmusi, jeśli się nie zdecyduję. Owszem kary pieniężne są, ale jeśli chce się uniknąć, to podobno wystarczy zabrać kartę szczepień z przychodni mówiąc o przeniesienie się do innej;) Ja swoje dzieci szczepię i zaszczepiłam MMR jak miały 1,5roku, choć temat jest teraz nagłaśniany i mnie też przeraża.. Z drugiej strony - obie są rozgadane i komunikatywne, więc przyjęłam że nie jesteśmy w grupie ryzyka (odpukać!). Ale tak jak i moja lekarka uważam, że to powinna być decyzja rodzica a nie nakaz. A tak w ogóle to jesteście fajną grupą ;) Fajnie się Was podczytało, zwłaszcza jak macie odmienne poglądy ;) Buziaki :)

***Marzec 2009*** (2)

28/05/12 13:18:19

Cześć :) Podczytalam ostatnią stronę i chciałam się włączyć :) tygrysekkm jestem po dwóch cesarkach i tak jak Ty miałam duże obawy przed drugim porodem. Pierwszy też tak jak Ty miałam wywoływany- przyjechałam na ktg, stwierdzili że tętno dziecka jest nie ok i pomogli oksytocyną. Mała nie schodziła więc zrobili CC. Drugie miało być naturalnie. Ale tydzień po terminie wciąż nic się nie działo, pomierzyli mnie na izbie i stwierdzili że Małgosia przerosła już moje możliwości. Po CC lekarz mi powiedział że na pewno bym nie wypchnęła bo główka nie mieściła mi się w kanał i była jakoś nad. A co do poczucia - po drugiej CC szybko było git, nie ciągneło i nie bolało, może kwestia przyzwyczajenia ;) Choć nie ukrywam że wolałabym naturalnie - raz że to jednak opearcja, dwa - w razie chęci na trzecie to już na pewno będzie CC, a lekarze mówili "nie lubimy takich cięć", bo są zrosty i ryzyko większe (no i raczej 3cie musiałoby być ostatnie, nie to że chcę więcej ale to tak jakby ktoś podjął decyzję za mnie :roll:). Trzy - mam jednak to poczucie niesprawdzenia się.. Pomimo wszystko mam śliczne córeczki, których kiedyś może nigdy bym nie doczekała skoro mi się "nie mieszczą" a tak są :D. Trzymam kciuki za Twój poród :) [/b]

Lutowki 2012

09/03/12 12:11:38

cześć Dziewczyny, przepraszam że ja tak rzadko :oops: Jak i po pierwszym porodzie robię się samotnikiem cholera.. może mi minie bo to jednak zwiększa doły. Ale melduję że urodziłam 23lutego Małgosię - cięciem cesarskim (moim drugim). Miała 3540g i 52cm więc takiego krótkiego tłustego kurdupelka :D pierogatka haha też się boję laktatora jak ognia po pierwszym dziecku. Z pierwszym wciąż miałam za mało pokarmu i sporo z nim walczyłam. Mam medeli mini electric i jak go teraz włączam i słyszę to buczenie to mam ciarki :twisted: Choć przyznam że ściąga szybko ale i tak wrr. Obecnie karmię co około 3godziny, choć w dzień wychodzi mi częściej. M&Azgadzam się z Pierogatką, widocznie Twój dzidziuś tak potrzebuje. Ja tak karmiłam swoje pierwsze dziecko, choć zastanawiające jest że wystarcza mu jedna pierś.. :hm: Może to mały leniuszek co nie chce za dużo zjeść naraz, może spróbuj mu wydłużyć o pół godziny albo obudzić po pierwszej piersi i spróbuj dać jeszcze drugą... Dokarmianie chyba nie ma sensu właśnie zwłaszcza jak Ci nawet dwóch ()() nie wypija przy karmieniu, tak myślę. chorikciuki za badania, na pewno wszystko będzie ok! Moja też kicha jak jej mleczko dostanie się do nosa i też robię solą jak coś tam widzę albo świszcze. Ulewanie też nam się zdarza, zwłaszcza gdy zbyt gwałtownie wymuszam odbeknięcie ;) U mojego dziecka zaczęły się też już problemy brzuszkowe, ale narazie stosuję masaże i nie chcę faszerować kroplami w pierwszym miesiącu. Póki mi nie wyje cały dzień to damy radę :) Niestety mamy też cały czas śluzowate wodniste kupy. Lekarka twierdzi że takie mają prawo być przez pierwszy miesiąc, wiec też czekamy. Tylko przez to nie widzę co jej szkodzi :roll: Ale się słucham grzecznie lekarki i ograniczam produkty przetworzone, resztę zajadam po trochu i patrzę czy mocniej beczy ;)

Lutoweczki 2012 :)

15/02/12 12:12:17

Dziękuję za miłe przyjęcie :) W moim brzuszku mieszka druga córeczka :) Z ostatniego USG sprzed tyg ważyła 3490g, Marysi nie udało mi się wypchnąć przy wadze 3780, no ale wiadomo usg ma duży błąd pomiaru. A wskazaniem do CC jest niby waga powyżej 4kg - tak mi powiedział lekarz. M&A dziewczyny mają rację -nie czytaj, lepiej zapuść jakiś serial albo polecam dziennik ciężarowca jeżeli jeszcze nie czytałaś ;) http://dziennikciezarowca.blox.pl/html :) albo kurę domową ;) http://kuraaktualniedomowa.blox.p Na szkole rodzenia kategorycznie zabraniali nam czytać o porodach i chyba mieli rację. Będzie dobrze!

Lutoweczki 2012 :)

15/02/12 09:27:28

Cześć Dziewczyny, trochę Was podczytuję i chciałabym się nieśmiało przyłączyć :oops: Też jestem lutówką i mam termin na 16lutego, więc tak jak większość z Was robię się przeterminowana. To mój drugi dzidziuś - pierwsza córka ma już 3latka i jej poród mi wywoływali w dniu terminu porodu ze względu na spadające tętno przy ktg i to że akcja już się sama zaczynała - w sumie nie wiem co było ważniejsze bo w tym szpitalu każdej tak "pomagają" oksytocyną. Skończyło się cesarką, a teraz już trochę fisiuję co to będzie. No ale jakoś tam chyba w końcu wszystkie urodzimy ;)