Hej kochane! Nie odzywałam się długo, nie zaglądałam ale miałam troszkę problemów...
Jestem w 14tc, maluszek się rozwija prawidłowo, ja niestety muszę dużo leżeć. 2 razy byłam juz w szpitalu, plamiłam, miałam bóle ale teraz jest ok i oby tak zostało.
a co u Was?
aniakozera, note, zgrywusek i wszystkie starające się trzymam za was mocno kciuki, w końcu się musi udać!! Też byłam trudnym przypadkiem..
Olusia mam wynik. Dzisiaj jest 4792, przyrost o 91%.
Kolejne moje wyniki bety to
Piątek - 500
Poniedziałek - 2498, przyrost w ciągu dwóch dni 197%,
Środa - 4792, przyrost w ciągu dwóch dni 91%
Bardzo wolno rośnie w porównaniu z poprzednim wynikiem 
Olusia będę powtarzać bete, nawet dzisiaj byłam bo wieczorem zaczęłam delikatnie plamic. Dostałam mega dawki progesteronu i mam leżeć.
W klinice nie stwierdzon dlaczego nie zachodze, dostałam dodatkowy lek i kazali się starać jeszcze przez trzy miesiące. Zlecili dodatkowe badania pod kątem moich poronień z których nic nie wyszło
A teraz znowu się zaczyna.. Boję się strasznie...
No mi się chyba dziewczyny udało =) w czwartym cyklu z clo i pregnylem, po wizycie w klinice niepłodności i dodatkowych lekach. W czwartek zrobiłam test, były dwie kreseczki, w piątek beta = 500 potwierdziła, w poniedziałek urosła bardzo do 2500 i mam nadzieję, że będzie ok. W przyszłym tygodniu idę do lekarza, bo w tym moja gin jest na urlopie.. Boję się strasznie...
Trzymam za was wszystkie kciuki!!
Niech Bóg chroni mojego maluszka..
Ale tu cisza... Dziewczyny co u was? Jak staranka? Nikt nie ma żadnych dobrych wieści?
Note my się staramy ponad rok i też nic. Wcześniej nie miałam problemu żeby zajść w ciąże, był problem żeby ją donosić niestety
A teraz normalnie nawet owulacji nie mam, Coś się zablokowałam... Z Clo to mój czwarty cykl i już dostaję w głowę. A w sobotę miałam gości, jedna kuzynka w 5 m-cu ciąży, szwagierka w szóstym, tak się zryczalam jak sobie poszły że szkoda gadać..