Hejka aisak dzięki za wywołanie. A Ty jak się czujesz ?
Olcik masakra, ale trzymaj się jakoś . Ostre zapalenie krtani, coś o tym wiem. Jedyny sposób jaki znam i w przypadku dziecka zadziałał, to szybkie wyniesienie dziecka owiniętego oczywiście w koc itd na zewnątrz. Przy moim kuzynie i przy dziecku koleżanki oczywiście pomogło. Ale karetka od razu była wzywana i potem zabierali tylko na obserwacje. Problem jest w tym, że są nawroty co roku o tej samej porze :/
A co u mnie, pomału do przodu. Czasu brak na cokolwiek, jak przychodzę do domu to śpię jak niemowlę. Zajęłam się taką amatorską produkcją roślin, sprzedawać będę póki co na teścia - bo on rolnik i płaci podatki. A jak będzie dobrze szło, to pomyślę o większej skali. Na razie eksperymentuje. A tak po za tym szykujemy wesele razem z kuzynką , a że ja świadkowa to trochę mam latania, a tu jeszcze panieński mam do zorganizowania ( nie wiem jak się za to zabrać ). Co kupić, jak zaprosić dziewczyny, których nie znam ?
Wiola co chwile coś, ostatnio wirusów-ka , wczoraj wszystkie dzieci brzuchy bolały, no nie wiem co to będzie. Ogólnie to przestałam się czymkolwiek przejmować, auto odebrałam od mechanika, jestem prawie o tysiaka lżejsza, haha 
Eliza wyrazy współczucia dla Ciebie i rodziny. Dużo siły na najbliższy czas !!!
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku dziewczyny. Gratulacje dla Wszystkich zaciążonych !!!
Olcik , Black, Aisak dużo zdrówka dziewczyny !! Kogoś pominęłam ??
Święta, święta i po świętach, ależ ten czas zapiernicza :/ Patrzę na moje dziecko, już takie samodzielne, pyskate, charakterek raczej po tatusiu, mamusia to taka "dupa wołowa" haha
Wiola ostatnio przyszła z przedszkola i mówi mi tak : " Mamo, bo Ewa powiedziała, że jej tata powiedział ,że Oni to w domu mają kurę ", serio pomyślałam może i mają, po chwili mówi, ale to taka kura domowa jest, ja po chwili ogarnęłam myśli, skapowałam o co chodzi, wiec pytam dalej Wioli, a co ta, kura robi ?? No podobno układa zabawki, zmywa naczynia itd. Więc doszła do wniosku, że ona też chce taką kurę, wysłałam ją z tą prośbą do taty. A mój mąż powiedział, że taka kura domowa to droga w utrzymaniu jest.
No i druga akcja : Pani Bożenko, Pani Bożenko , czy całowała się Pani z jemiołą ?? Bożena mówi : całowałam się pod jemiołom Wiolu, no więc Bożena pyta to samo Wioli : a ona, że Jemioła nie chciała się z nią całować
Pogadała bzdur i idzie. Pozdrawiam
Hej dziewczyny weszłam na forum i myślałam chyba, że wątki pomyliłam :/ Jak tu się gwarno zrobiło
W wolnej chwili podczytam, bo nie wiem nawet od której strony zacząć. Ja to głównie po poradę, polecicie mi jakiś tran w żelkach ?? Podawałam mojej zwykły w syropie, ale dwa razy mi go już zwymiotowała, więc trzeci raz bałam się podać :/ Żelki lubi to i może tran w nim przemycę.
My mieliśmy wczoraj logopedę, całe szczęście wszystko ok. A w poniedziałek mam z Wiolą dentyste, na czwórce dolnej ma czarną kropkę, więc zaczyna się problem z próchnicą. Pytałam na fb o jedno centrum stomatologii typowo dziecięcej, ale 200-300 zł liczą sobie od wizyty, więc moim zdaniem zdzierstwo . Pozdrawiam wszystkie forumowiczki .
Wszystkiego najlepszego dla Natana !!! Udanej imprezy !!