Jeśli o mnie chodzi, to nie miałam specjalnego wyboru, bo nie mogę brać leków doustnie a Evra to niestety jedyny środek transdermalny...takze pole manewru było zarowe:/
Jeśli o mnie chodzi, to nie miałam specjalnego wyboru, bo nie mogę brać leków doustnie a Evra to niestety jedyny środek transdermalny...takze pole manewru było zarowe:/
Powiedziałam już co wiedziałam o plastrach a teraz powiem co wiem (z doświadczenia) o Mirenie. Miałam ją przez 5 lat, wyjęłam niedawno, bo raz-kończył jej się "termin" a dwa-planujemy dzidzię
Nie mogę powiedzieć ani jednego złego słowa o Mirenie. Po tym, co przeszłam z plastrami, obawiałam się jej trochę, bo to przecież też hormony...ale nie działo się nic złego - żadnych humorów, tycia(zatrzymywania wody), obniżenia libido, nadmiernego owłosienia itd... właściwie mogłam całkowicie zapomnieć, że ją mam
Miesiączki (chociaż trudno to tak nazwać, to były raczej plamienia) miałam dość nieregularne w tym czasie (ale nigdy wcześniej też nie były regularne) ale można było przewidzieć po piersiach kiedy przyjdzie
zwłaszcza w drugiej połowie czasu posiadania Mireny. Wyjęłam ją tydzień temu i nie czuje się w ogóle inaczej, no, może ciutkę podniosło mi się libido, ale nie wiem czy to przez brak Mireny czy przez fakt świadomości starań o potomstwo
jak już urodzę to na pewno Mirena będzie tym środkiem po który sięgnę...
To może i ja dorzucę swoje 3 grosze, bo mam pewne doświadczenia z Evrą...Stosowałam ją przez pół roku i niestety poza tym, że działa antykoncepcyjne niewiele dobrego mogę o niej powiedzieć
strasznie po niej spuchłam, wtedy myślałam, że po prostu przytyłam a fakt, że to była tylko woda wyszedł dopiero wtedy, kiedy odstawiłam plastry. Czułam się przez to ze sobą nie najlepiej :/ do tego miałam jakieś strasznie dziwne humory, zdarzało mi się płakać bez powodu, ba, czasem dosłownie ryczałam jak bóbr i nie wiedziałam dlaczego...poza tym libido zerowe, na podłodze ogólnie dramat! w końcu stwierdziłam, że te plastry w ogóle nie są mi potrzebne, bo i tak nie mam wcale ochoty na żadne przytulanki
w 10 dni po odklejeniu ostatniego na wadze 10 kg mniej a do mojego życia wróciły kolory
Później dowiedziałam się od ginekologa, że po samych estrogenach często się tak dzieje, a ja przez cały ten czas myślałam, że coś ze mną jest nie tak:/
ja po prostu nie lubię
ale swoją drogą, to nasłuchałam się też jakichś strasznych rzeczy, jak ona bardzo wyniszcza organizm itd...ale ile w tym prawdy trudno powiedzieć...a fakt, że znam co najmniej kilka osób, które na tej diecie też sporo schudły i są z niej bardzo zadowoleni.
ojojojoj...nie lubić Dukana, nie lubić ![]()