Byle styczniowe 2009

05/08/10 06:27:26

Hmmmm i cisza .... Wiem jak ciężko jest znaleźć chwilke, skupić się i coś napisać. Ja mam chwilkę jedynie rano, albo wieczorem, bo w dzień dzieciaki tak mnie eksploatują, że brak mi sił. Olek już raczkuje i wstaje, chce wszystko widzieć i być wszędzie tam gdzie ja. Teraz jest bardzo marudny i jak już ładnie przesypiał noce, to się budzi przez zęby :evil: ALe już jest coraz lepiej i prawie już wyszły górne jedynki :) Wybieram się na wakacje na dwa tygodnie więc nie będę miała jak zajrzeć Pacia ciesz się że Zuzia je bedzie zdrowa i nabierze odporności, a później nie będziesz miała problemów z jej jedzieniem. Jest słodka :) Teraz już wiesz, że bycie mamą to chyba najcudowniejsze doświadczenie jakie może przytrafić się kobiecie :D Już po chrzcinach?/ Jak Zuzia? była grzeczna? A co do braku snu, to ja mam deficyt chyba na najbliższe dwa lata :lol: Ale nadrobi się :) Życzę Wam wszystkim udanego wypoczynku i zaglądajcie czasem na forum, bo taka tu cisza ostatnimi czasy :? :roll:

Byle styczniowe 2009

11/07/10 22:33:01

Cześć :) Piszę, że żyję !!! Chyba wszystkie przejęły się rolą mamusi i już nie zostaje czasu na forum :roll: :? U mnie tez ciężko z czasem, cały czas coś mam do roboty. Padam o 23, a pobudki mam o 5 rano. Olek jest bardzo żywiołowy. Tak jak Julcia zaczyna pełzać, ale jak mu coś nie wychodzi to się wkurza. Ogólnie to wszystko cche widzieć i dotykać, a przeszkadza mu to że się jeszcze nie przemieszcza i jęczy. A ja tylko skaczę nad nim :shock: Na razie mamy dwa ząbki, ale już górne prawie wyszły. Ostatni przechodziliśmy przeziębienie, ale naszczęście obeszło się bez antybiotyku. Poza tym upały, a ja mam już ich dość, bo opadam z sił.... Odzywajcie się czassem

Byle styczniowe 2009

11/06/10 23:35:47

Pacia GRATULUJĘ !!! Musisz być przeszczęśliwa, mając już swoją małą kruszynkę przy sobie :) Jak na pierwszy raz dzielnie się spisałaś przy porodzie, dobrze, że Zuzia urodziła się cała i zdrowa....może za szybko akcja porodowa postępowała i gdzieś zabłądziła. Mój Olek tez się zaklinował, tyle, że nie aż tak żeby kleszcze poszły w ruch. Ale faktycznie strasznie szybko Ci poszło :D :shock: . Ależ się cieszę, jakbym to ja urodziła :roll: :shock: :lol: U mnie ogólne zamieszanie, przeprowadzka i zabkowanie = mało snu :? Olek jest nadal na piersi i za bardzo nie ma ochoty się z nią rozstać :shock: :evil: no i przez to uspypia przy cycu. Szykuję się właśnie na wielką rewolucje i mam zamiar nauczyć go zasypiania w łóżeczku...ehh czuję że bedzie ciezko. Upały mnei wykańczają....ledwo żyję!!! Pozdrawiam Was cieplutko wszystkei forumowiczki i mam nadzieję, ze każda się zmobilizuje do czestszego pisania :roll: :oops:

Byle styczniowe 2009

23/05/10 21:20:45

Pacia jak to zleciało :shock: :shock: , nie mogę uwierzyć, ze Ty już do porodu się szykujesz, a wydaje mi się jakbyś się wczoraj pochwaliła ciążą :shock: Biedulko koncówka jest najgorsza, bo i maleństwo się rozpycha i daje popalić, i w nic się nie miescisz, trudno się oddycha i porusza, ale czego się nei robi dla tych skarbów naszych :D Cieszę się, ze już wszystko masz popakowane, pewnie jeszcze w praniu(w szpitalu) wyjdzie, czego nei dopakowałaś :wink: zawsze tak jest, ja to jak szłam rodzić pierwszy raz, to wiele rzeczy nie zabrałam, ale już nauczona doświadczeniem, za drugim razem, "prawie" wszystko miałam, co faktycznie było mi potrzebne :roll: Jak Ty urodzisz taką dużą dzidzię...mam nadzieję, że szybciutko wyskoczy i się nie namęczysz :D A jak mówią, że brzuch nisko, to może faktycznie nastaw się na wcześniejszy poród, różnie to bywa, chociaż ja wogóle nei zauważyłam, zeby mi isę obniżył. A co do terminu obrony to czy z Zuzią na rękech, czy z Zuzia w brzuszku i tak będziecie razem :lol: :lol: Może się pochwalisz co kupiliście, może jakieś fotki?? A pokoik już urządzony??? A gdzie reszta dziewczyn?? Każda pewnie zajęta dzieciakami :shock:

Byle styczniowe 2009

16/05/10 21:03:35

Cześć Własnie napisałam dłuuugą litanię i wszystko skasowałam :evil: :evil: :evil: więc teraz w skrócie u mnietrochę zamieszania juz od dluzszego czasu, musielismys ie wyprowadzic z mieszkania. Pomieszkuje teraz u rodzicow z chlopakami, dopoki nie znajdziemy jakiegos lokum Olek zabkuje i to strasznie przechodzi, do tego dostal wysypki sama nie wiem po czym, czy po panadolum czy po brzoskwini. Filip byl w szpitalu, bo mial angine,a przy anginie wysoka goraczke i bardzo wysoki puls,co bylo niepokojace, ale juz wszystko dobrze. Chlopaki eksloatuja mnie na maxa, ze wieczorem padam, mam nadzieje ze wszystko sie w koncu pouklada Wiosenka dziękuję, ze mnei zmobilizowałaś, chociaż kilka razy juz podchodziłam do napisania czegoś, ale zawsze coś mnei odciągnelo. Mój Olek to też mały przytulasek i synek mamusi, tak jak Twój Filipek i bardzo lubi pieszczoty, jak chyba wszystkei chłopaki :wink: Paciagratuluję zdrowej i dużej dziewczynki. Śliczne imię. Ty to szczęściara jesteś, pierwszy szczał i od razu Zuzia :lol: :D Ale powiem Ci, ze jak ja rodziłam to kobieta na 100 % miała mieć córkę, wszyscy lekarze tak twierdzili a urodził się synek, i wszyscy byli tak zszokowani, tym bardziej , ze mieli wszystko kupione jak dla dziewczynki hihi. Najważniejsze, żeby było zdrowe Goga duża ta Twoja Julcia, mój Olek ostatnio ważył niecałe 8 kg, ale ostatnio ma słaby apetyt, pewnie przez zęby...mam andzieję że bedzie lepiej jadł. My też spacerujemy, chociaż ostatnio pogoda fatalna, i marzę, o pięknej pogodzie, zawsze jakoś ten dzień zleci :) Pozdrawiam Was gorąco i obiecuję częściej się odzywać :)