2006 - Listopadowe mamusie i ich dzidziusie

24/08/08 01:51:05

witam. m wlasnie siedzi z moja siostra i jej facetem przy wodeczce, a ja, o soczku, postanowilam do was skrobnac. wszystkie fotki super. Angels, widac, ze wycieczka sie udala, szkoda ze nie moglam sie spotkac z toba i Mona, ale z dwojka dzieci ciezko sie umawiac. a propos mowienia przez nasze pociechy, to Bartek przy waszych maluszkach jest w tyle. mowi zaledwie kilka slow, a o laczeniu ich w ogole nie ma mowy. choc ostatnio do mama, tata i baba doszly nowe, dżi (drzwi), teti (dzieci). Zosia lubi lezec na macie. obraca sie z plecow na boki, a potem na brzuch. Bartek w ogole nie lubil zabaw na macie, wolal lezaczek, ona mniej..... bylam z nia wczoraj u ortopedy. w przychodni szpitalnej. pediatra nas skierowala. mam ja szeroko pieluchowac i za m-c kolejna wizyta. przeskakuja jej biodra. moja mama zajela sie Bartkiem, a ja wzielam pojed. wozek i pojechalysmy autobusem. w autobusie koszmar. pelno ludzi, ciasno, niewygodnie i duszno. dobrze, ze w szpitalu podjazdy i windy, a do lekarza weszlam bez kolejki. pozniej bylam u gin. wstyd sie przyznac, ale pierwszy raz po porodzie. dostalam od niej recepte na zastrzyk. antykonc. dla karmiacej, DEPO-PROVERA, co 3 mies. czy ktoras z was to brala? przeczytalam na ulotce skutki uboczne, masakra :shock: ile tego jest. jesli po 3 m-cach sie okaze sie, ze nie daje rady, to moze spirala? chociaz boje sie na sama mysl o jej zakladaniu? przez ostatnie 2 tygodnie bylam kilka razy w biurze. z dziecmi zotawal m, albo jego mama. radzili sobie. za m-c wracam do pracy i do tej pory tesciowa musi sie podszkolic i przyzwyczaic, a dzieci do niej. pod moja nieobecnosc Zosia dostawala zupki i deserki ze sloiczkow i kaszke na modyfikowanym, oczywiscie lyzeczka. z butelki pije wylacznie soczek jablkowy, mleka w ogole nie tyka, nawet mojego odciagnietego :? ulubiona pozycja [url=http://imageshack.us:32oyfv5u] [/url:32oyfv5u] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=231&i=img1851dp4.jpg:32oyfv5u] [/url:32oyfv5u] [url=http://imageshack.us:32oyfv5u] [/url:32oyfv5u] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=135&i=img1880ni0.jpg:32oyfv5u] [/url:32oyfv5u] [url=http://imageshack.us:32oyfv5u] [/url:32oyfv5u] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=233&i=img1843zk2.jpg:32oyfv5u] [/url:32oyfv5u] [url=http://imageshack.us:32oyfv5u] [/url:32oyfv5u] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=135&i=img1870sq6.jpg:32oyfv5u] [/url:32oyfv5u] za mamusię, za tatusia.... [url=http://imageshack.us:32oyfv5u] [/url:32oyfv5u] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=231&i=img1874ll0.jpg:32oyfv5u] [/url:32oyfv5u] tak co roku o tej porze kwitnie kaktus m, szkoda, ze tylko jeden dzień [url=http://imageshack.us:32oyfv5u] [/url:32oyfv5u] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=135&i=img1852lg2.jpg:32oyfv5u] [/url:32oyfv5u]

2006 - Listopadowe mamusie i ich dzidziusie

10/08/08 22:39:30

witam. a ja wlasnie usiadlam po ciezkim, pracowitym dniu, pije kawke (inke) i zajadam karpatke (wczoraj upieklam). dzis poszlam do pracy. jakis czas temu szefowa poprosila mnie o pomoc. zanim nie wroce na caly etat (czyli przez 2 m-ce) mam chodzic do biura kilka razy w m-cu na kilka godzin i sprawdzac ksiegowanie dokumentow po dwoch dziewczynach, oczywiscie odplatnie. m przywiozl swoich rodzicow i rzadzili, a ja poszlam na 7 godzin, bylam sama, jak to przy niedzieli, mialam kupe roboty, a czas mi smignal, nie wiem kiedy. odpoczelam od dzieci. wzielam laktator, ale mi sie nie przydal. Zosia duzo spala, zjadla kaszke i zupke lyzeczka. wpadla moja mama steskniona za Bartkiem, wziela go do piaskownicy, a m z rodzicami i Zosia poszli na spacer... w tygodniu pojde na kilka godzin, a tesciowa bedzie musiala poradzic sobie sama z dziecmi, zobaczymy, jak sobie poradzi. bedzie miala praktyki przed pazdziernikiem.... :roll: wczoraj w tesco spotkalam Mone z Grzeskiem. doslownie weszlismy na siebie. my bylismy z dziecmi, oni bez Marysi. Bartek sie popisywal, smial sie wymuszonym smiechem.... wpadli do jelonki na dzien, czy dwa. [url=http://imageshack.us:vovriu6z] [/url:vovriu6z] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=527&i=img1843vl6.jpg:vovriu6z] [/url:vovriu6z] sam jem zupe (oczywiscie, duzo do buzi nie trafilo, musialam go pokarmic) [url=http://imageshack.us:vovriu6z] [/url:vovriu6z] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=527&i=img1846tj9.jpg:vovriu6z] [/url:vovriu6z]

2006 - Listopadowe mamusie i ich dzidziusie

08/08/08 00:33:40

witam. zebralam resztki sil i posanowilam troche posmecic. wszystkie fotki fajne. och, alez wam zazdroszcze tych plazowo-morskich wakacji 8) . my w tym roku odpuscilismy. po pierwsze brak kasy, po drugie Zosia troche za mala na takie wojaze. m, po 2-tygodniowej przerwie, znow pracuje od rana do wieczora, wiec jest mi troche ciezko, zwlaszcza ze znowu mam faze czystosci i ciagle sprzatam. ale jakos dajemy rade. po prostu nie mam czasu dla siebie i dla m. pocieszam sie, ze za jakis rok bede miala dwoje urwiskow, ktorzy beda sie razem bawic i dadza nam troche odpoczac... Bartek w ogole sie mnie nie slucha, nie przychodzi kiedy go wolam. nie chce spacerowac za reke, ucieka. a nie moge za nim ciagle ganiac, bo Zosia nie chce spac w wozku i musze ja wozic, zeby nie plakala, albo nosic na rekach :( a Bartek zawsze spal jak zabity... Zosia jest moim promyczkiem, jest taka slodka. jest bardzo towarzyska i jest silna. kiedy lezy na macie to siega po zabawki, cala sie wygina, czasem nawet obraca na boki, a kiedy lezy w lezaczku albo na rekach probuje sie podniesc i usiasc, moze bedzie siedziec juz za m-c :wink: fajnie by bylo, moglaby ogladac swiat z wozeczka. od kilku dni je marchewke i kleik owocowy, lyzeczka, jutro sprobuje podac jej zadszy kleik w butelce. musze uczyc ja pic z butelki, bo na razie nie chce ciagnac :? choc dzis wypila troche ziolek z butelki. moje skarbki [url=http://imageshack.us:dpvap0qv] [/url:dpvap0qv] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=112&i=img1841lg2.jpg:dpvap0qv] [/url:dpvap0qv] [url=http://imageshack.us:dpvap0qv] [/url:dpvap0qv] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=144&i=img1835gn7.jpg:dpvap0qv] [/url:dpvap0qv] moja siostra, ta ktora urodzila 9 dni temu, nie moze chodzic, a nawet stac. ma po porodzie, a moze zszywaniu, wielkiego krwiaka. polozna kazala jej lezec i sie wietrzyc. bidulka okropnie sie meczy. rodzila prawie 2 doby, uparla sie, zeby jej nie nacinac, ale ze dziecko ma duza glowe przekonali ja na naciecie, i dobrze, bo chyba by ja porozrywalo , tym bardziej, ze maly wazyl po porodzie 4kg :( dzis jej facet zabral malego na pierwszy spacerek. dobrze, ze mieszkaja u rodzicow, bo sami by sobie nie poradzili, zwlaszcza ze jej facet musi duzo pracowac.... a oto moj pierwszy siostrzeniec [url=http://imageshack.us:dpvap0qv] [/url:dpvap0qv] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=216&i=img1833gv1.jpg:dpvap0qv] [/url:dpvap0qv]

2006 - Listopadowe mamusie i ich dzidziusie

31/07/08 23:18:49

Witam po kilkudniowej nieobecnści od piaku nie zagladalam na forum, ale nie mialam duzo do nadrobienia, dziewczyny sie urlopuja... szkoda, ze nie udalo mi sie spokac z MoniąWr, ale teraz jest mi ciezo cokolwiek zaplanowac, no i od soboty troche sie dzialo, troche zlego, troche dobrego.... ale po kolei w sobote i niedziele robilismy z moja najml. siostra i jej facetem grilla u moich tesciow, Zosia spala sobie w wozeczku albo na hustawce, a Bartek siedzial z nami w sobote do pozna, zmeczony i senny, ale caly zadwolony grzeczniutko siedzial przy stole, a w niedziele caly dzien ganial golusienki po ogrodzie i czywiscie glownie bawil sie w baseniku. z tata i wujkiem piotrkiem [url=http://imageshack.us:1yot57yg] [/url:1yot57yg] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=123&i=img1818ju6.jpg:1yot57yg] [/url:1yot57yg] [url=http://imageshack.us:1yot57yg] [/url:1yot57yg] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=123&i=img1811rz0.jpg:1yot57yg] [/url:1yot57yg] spie sobie [url=http://imageshack.us:1yot57yg] [/url:1yot57yg] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=440&i=img1806gf3.jpg:1yot57yg] [/url:1yot57yg] W poniedzialek stalo sie cos strasznego. Nawet nie wiem jak to powiedziec. Caly czas czuje sie okropnie. Zosia spadla z przewijaka. Zotawilam ja na chwile, wlaczylam pozytywke i poszlam do lazienki myc zeby, po chwili uslyszalam huk i placz, kiedy weszlam do pokoju Zosia lezala na podlodze na brzuszku z rekami przy glowie i mocno plakala, podnioslam ja i przytulilam, a kiedy sie uspokoila wymacalam ja cala, zeby spawdzic czy zegos sobie nie polamala i stwierdzilam, ze chyba wszystko w porzadku i poszlismy na wieczorny spacer. Caly wieczor i noc Zosia plakala i spala na zmiane, nie chciala jesc. Bidulka, byla cala obolala, tak ze nie miala sily ssac piersi, albo moze bolala ja buzia.... karmilam ja lyzeczka, albo butelka. We wtorek rano pojechalismy do szpitala, chirurg ja obejrzala i stwierdzila, ze wszystko jest w porzadku. powieziala, ze male dzeici jakims cudem wychodza z takich sytuacji calo. Oczywiscie dostalam od niej opierdziel i pouczenie. We wtorek wieczorem wreszcie spokojnie zjadla z piersi, jak sie dossala, to slychac bylo jak jej burczy w brzuszku. W srode wszysto wrocilo do normy. Teraz nie spuszczam z niej wzroku, kiedy lezy na przewijaku, uzywam go tylko do przewijania i chwili pieszczot i zabawy. Dziekuje Bogu, ze tylko tak sie skonczylo, nawet nie wyobrazam sobie, jak bym miala zyc, gdyby jej cos sie stalo. Teraz kocham ja dwa razy mocniej niz przed tym wypadkiem, nie moge sie jej nasciskac i nacalowac, Boze.... w czasie kiedy my bylismy w szpialu, byla tez tam moja siostra, na porodowce.... urodzila we wtorek po poludniu chlopczyka 4kg. Zostalam wiec ciocia. Mile uczuie. Niestety malego Jeszcze nie widzialam. Nie mam jak pojechac do szpitala, ale w sobote powinni wyjsc do domu..... oczywiscie moja mama ma urlop i jezdzi tam codziennie. zadnego zdjecia tez nie widzialam, znam jego wyglad z opisow, zzera mnie ciekawosc... Gratuluje wszystkim wytrwalosci z nocnikaiem. u nas wszelkie proby siedzenia na nocniku koncza sie niczym. Bartek w ogole nie kojarzy tego z siusianiem. Nie wola kiedy chce siusiu albo kupke. Chyba jeszcze troche poczekamy, albo kupie nakladke na sedes i sprobujemy tak. [url=http://imageshack.us:1yot57yg] [/url:1yot57yg] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=123&i=img1795rc6.jpg:1yot57yg] [/url:1yot57yg]

2006 - Listopadowe mamusie i ich dzidziusie

19/07/08 23:30:35