Dzień dobry!
Pamiętacie mnie jeszcze?
Przywołana do tablicy przez kalimbę pokornie się melduję
u nas wszystko ok, intensywnie spędzamy wakacje i tak jakoś szkoda mi czasu
Klarcia super dziewucha!
no ale ponarzekać też trzeba
do czwartego miesiąca cudowne dziecko!
dosłownie! sama zasypiała, w ogóle nie płakała, jakbym dziecka nie miała w domu
po skończonym czwartym miesiącu jakby mi ktoś dziecko podmienił
zmiana o 180 stopni, non stop ryczy, sama nie posiedzi, sama nie zaśnie....
nie wiem czy to jakiś skok był czy coś, w każdym bądź razie dziś jest o wiele lepiej
na początku sierpnia wybraliśmy się na 2 tyg na wakacje w góry świętokrzyskie, moje dzieciaczki super się spisały, Hubert pięknie wszędzie chodził, Klarcia grzecznie siedziała w chuście
Klarcia jeździ też już w spacerówce, bo gondola już za krótka ale tu był duży problem, bo Klarcka śpi praktycznie ciągle na brzuchu i w gondoli też tak spała, w spacerówce miała nerwy ale już powoli się przyzwyczaja, dobrze, że nasza spacerówka rozkłada się zupełnie na płasko, więc od czasu do czasu też pozwalam jej pospać na brzuszku, śmiesznie to wygląda
wszystkie szczepienia mamy zaliczone
Klarcia przed wyjazdem trochę a nawet mocno kaszlała, ale nie mogliśmy znaleźć przyczyny, bo osłuchowo wszystko w porządku, lekarka mówiła, że całkiem możliwe, że jak pojedziemy w góry to jej przejdzie i tak też się stało
na dzień dzisiejszy Klarcia mierzy 70cm wzrostu (97 centyl) a waży tylko 6600g (25 centyl - spadła z 50) jest chuda i długa jak patyczak
cały czas ciągnie pierś
i z tego co zdążyłam podczytać to chyba ja najbardziej ociągam się z rozszerzaniem diety;)
zaczęłam w połowie sierpnia i juz ładnie jadła kaszki, deserki i obiadki aż jednego dnia po całym dniu krzyków w końcu zwymiotowała aż 4 razy
to bardzo jej ulżyło i potem już jakby nigdy nic ale lekarka kazała ją troszkę przegłodzić - w sensie znów wróciła tylko do piersi
teraz od kilku dni znów od początku wprowadzam nowe posiłki
i tak zjada lub wypija kaszkę 2 x dziennie, i po 1/3 słoiczka obiadku i też 1/3 słoiczka deserku ( na razie tylko marchewka, jabłuszko i zupka jarzynowa, kaszki robię na moim mleku, którego duży zapas mam w zamrażalce i trzeba by juz go zużyć), a pierś ciągle daję na żądanie
bardzo ładnie je z łyżeczki, z butli tez, chociaż z butlą poczatkowo był duży problem
10 października wracam do pracy
Klarcia jest na liście rezerwowej do żłobka, jak się nie dostanie to mam 2 babcie w zanadrzu
nie chcę strasznie jej zostawiać, ehhh nie wiem jak to będzie....
no to chyba tyle, nie wiem co jeszcze... pytajcie jak coś 
Kalinqa spokojnie, moja nie robi kupki po 5-6 dni i jest ok, też purka bardzo śmierdząco
pytałam lekarki o to i mowiła, że jeżeli nie napina się, nic ją nie boli i kupkę robi bez wysiłku to jest ok
za to jak ci walnie kupkę, to wszystko będziesz miała okupkane 
hej!
pamiętacie mnie jeszcze?
wybaczcie, że nie zaglądałam ostatnio, początek mają mieliśmy bardzo intensywny + ładna pogoda i laptop poszedł w odstawkę
w poniedziałek byłam z Klarcią na szczepieniu, bidulka bardzo płakała, ale szybko sie uspokoiła, waży 5200g i mierzy 59cm
w środę bylismy w Gdańsku na kontroli z Hubciem
był bardzo dzielny, bo wiedział, że czeka na niego nagroda - książka
wszystko jest ok, pochwalił, że dziecko bez pieluchy i sam woła i się załatwia
no i najważniejsza wiadomość - to była naza ostatnia wizyta!
doktor uznał, że Hubcio jest już całkowicie zdrowy i nie wymaga dalszej kontroli juuupiiiii!!!! kamień z serca!
Klarka w podroży idealna
a pamiętam jak jeszcze w ciązy przeżywałam, że jak my się z dwójką dzieci wygramolimy
a i muszę się pochwalić, że kupiłam sobie chustę, bo Klarcia bardzo lubi pozycję na żabkę na rączkach, poza tym nieraz już miałam problem z wejściem gdzieś z wózkiem
no i wypróbowałam pierwszy raz w ikei i się udało, Klarcia troszkę się porozglądała i zasnęła, na razie umiem wiązać tylko kieszonkę
jedyne co mnie denerwowało, że ludzie gapili się na mnie jak na dziwoląga jakiegoś
dziś z kolei po 10 idę z Klarcią na usg bioderek
a co do dopajania to ja od czasu do czasu daję małej pic, wczoraj np od 12 do 18 w ogóle nie chciała cycka, darła się jak szalona, dopiero jak dostała pić (daję jej rozcieńczoną herbatkę koperkową) to się uspokoiła
Pozdrawiam was i trzymajcie się cieplutko!
Pola no tak mi sie udało z ta moją Klarcią, że ona nie potrzebuje ani nakładek na sutki, je góra 20 min, ale zazwyczaj wystarczy 10-15, bo moje starsze dziecko niestety nie było takie chętne do piersi jak teraz Klarcia, więc nawet nie spodziewałam się, że może być tak fajnie
w domu też karmie fotelu, no ale jak trzeba nakarmić gdzies w terenie to jak widać też dajemy radę
ja ogólnie bardzo nie lubię karmić publicznie (jeszcze tak naprawdę mi się nie zdarzyło), z takich terenówek to karmiłam w samochodzie (ale to na działce, zimno było i nie chciałam cycków na zimno wystawiać), w pokoju dla matek z dziećmi w centrum handlowym i dziś w przymierzalni - byłam sama na wygodnej kanapie więc nie było tak źle
coś jeszcze miałam napisać i zapomniałam...

dzień dobry!
wykorzystujemy piękna pogodę i dlatego ciągle nas nie ma
weekend caluśki od rana do wieczora na działce, dziś tez ładnie to mamy zaliczony długi spacer i zakupy
Rumianek, Kalimba pytanie do Was:
bo wy obie z północy kraju (tak jak ja, tylko że ja pomiędzy wami
)
jak ubieracie swoje dzieci na sp cery?
pytam, bo czasami głupia jestem, tu nad morzem zawsze jest chłodniej i mocniej wieje...
i pytanie do wszystkich?
czy to normalna sytuacja, że dziecko do tej pory robiło po kilka a nawet kilkanaście kup dziennie a teraz nic?
dosłownie z dnia na dzień Klarka przestała robić kupki, ostatnio jedną kupkę zrobiła 3 dni temu i do tej pory nic
za to puszcza duuuużo śmierdzących bąków...
a ja zaliczyłam dzisiaj karmienie w przymierzalni w sklepie
mała nagle jak się rozwyła, to ne mogłam jej uspokoić
pytam czy są tu w galerii jakies pokoje dla matek z dziećmi, no niestety nie ma, ale babka ze sklepu powiedziała mi że u nich w przymierzalni jest wygodna kanapa, monitoringu nie ma no więc skorzystałam 