MARCÓWKI 2010

31/03/12 22:23:11

Hej Marcówki... wieki mnie tu nie było.... Na poczatek- ogromne gratulacje dla Catie i Pumbuli- moj Borys tez 22 marzec:) noi Doreczka- tez ogromne gratulacje- i uwazaj na siebie. Dziękujemy tez z zyczenie urodzinowe- miło ze pamiętałyście o nas- mimo ze 100 lat mnie tu nie było noi oczywiscie spóznione zyczenie dla wszystkich kochanych zbuntowanych mniej lub bardziej dwulatków!!!!sto lat!!!! U nas ok.Na nocnik siada pod wpywem ksiązeczki "Kajtus na nocniczku".Duzo powtarza, praktycznie wiekszoc słow.zbuntowany jest i duzo rzeczy wymusza wrzaskiem choc staram sie nie ustępowac.w ogole jest fajniuki jAK CHCE ale tez potrafi dac czadu.Nadal pije z buteli ze smokiem- mleko lub z kubka zwykłego lub wode z butli z dzióbkiem.samodzielne jedzenie sztuccami- nie bardzo...z zebow brak czterech 6 - tek, wszyskie zdrowe po kontroli, za kilka miesięcy mam je tam czyms pokryc przed próchnicą.Bilans z 3 tygodnie.

MARCÓWKI 2010

30/10/11 20:46:23

Heeej Marcowe Mamy... Chybe ze 100 lat mnie tu nie było.. U nas ok, Borys rosnie - wazy 11 kg, gada bardzo bardzo duzo po swojemu ale coraz czesciej powtarza zasłyszane u nas proste wyrazy- a kuku, daj , mam , nie ma, tu , tam.Na nocnik go nie sadazm- bo to bez sensu i tak. Dalej mamy nianie- ale mysle zeby za rok spróbowac ze złobkiem- Mały bardzo lgnie do dzieci i chce zeby juz troszkę sie uspołeczniał:) Teraz taki czas choróbskowy niestety.. u nas na szczescie wszystko ok, choc zaraz po powrocie z Turcji- wszyscy bylusmy chorzy- B.juz tam na miejscu zdychał, ja przez 3 tyg leczyłam zatoki a Mały---...eh załąpał straszliwy katar , byl osłabiony- i drastyczna zmiana temp , i klima w hotelu i mało jadł- załapał straszną grzybicę w buzce- mówie wam- koszmar..strasznie sie męczył- musiałam mu 5 razy dziennie mechanicznie sciagac gazikiem nasaczonym Nystatyną te naloty a to go przeciez bolało- ale nie bylo innego wyjscie.Strasznie sobie tą Turcję wyrzucałam- i jednak jestem zdania zr tak drastyczna zmiana klimatu, jedzenie, flory bakteryjnej , długa podroz- musi poczekac do 3 lat. dlatego w nast roku raczej zdecydujem sie na jakis fajowy hotel nad Bałtykiem.Genaralnie w Turcji bylo super- ciepło, pięknie, wspaniały hotel, czysto super ale....pozatym wiadomo jak to ze szkrabem- trzeba bylo ciągle uważac wiec mowy o wypoczynki nie bylo.. dorka- gratujuje przeprowadzki!!wreszcie..! eva- bedzie dobrze, juz przeciez jest zobaczysz, głowa do góry!! anxxpowrotu do zdrowia i wreszczie zdaj prawko! ladyNela tak gada jakby ze 3 latka miała, super!! Catie- gratuluję chłopczyka!!jak sie czujesz?A co do imiom- to Borys jest przeciez najpiękniejsze;)- a poztym Oliwier mi sie podoba!co do ciuszków- moze posprzedawaj na Allegro to mniej znoszone, bedziesz miala choc na czesc rzeczy w bardziej meskim kolorku;)a tak swoją drogę- to gdybym byla druga raz w ciązy- to kupiłabym o 50 ba nawet o 70 % rzeczy mniej niz przy Borysie...nie chodzi o ciuszki- bo tych mialam i mam miliony i nie żałuję- wszystkie mam bardzo dobre gatunkowo- i nigdy nie bylo tak zebym czegos nie wykorzystała a nie robie pracna codziennie.pozatym duzo rzeczy sprzedałam.za to nie kupowałabym np takich idiotyzmów jak butelki Tomme tipee za 30 zl kazda :shock: Canpol jest wystarczający.Wózek najprostszy a wlasciwie to brałabym spacerówkę z mozliwoście połozenia na plasko, albo tanią gondolę a potem Maclarena, ktory jest wspaniały, choc na zimę zostawiam jeszcze moją kolumbrynę X-landera.a z ciuchów- body , pajace, połspiochy, noi zadnego weluru ktróry nie oddycha.ale ja w ciązy drugi raz nie bede wiec nie bede miala juz okazji kompletowac wyprawkę :lol: zmykam na priv zobaczyc co tam słychac a potem "Czas honoru"

MARCÓWKI 2010

31/07/11 21:11:43

hej dziewczyny, dlugo mnie nie bylo, ale jakos tak ani czasu ani natchnnienia.. dorka- daj linka do bloga bo tez sobie bym pogladala mieszkanie, jesli mozna oczywiscie eva- fajnie ze wakacje sie udaly!dobrze ze dziweczyny nie daly w kosc w podrozy.a co do zlobka- bedzie dobrze, zobaczysz.a czemu mama juz nie chce zajmowac sie Lola?zmeczona juz pewnie?wrzyc fotki z wakacji. stokrotka- zycze powodzenia w Norwegi.na poczatku na pewno nie bedzie ci latwo, bedziesz tesknic itd ale zobaczysz ze z czasem wszystko sie ulozy. zresztą- ja nie jestem emigrantką- o swoich odczuciach i rozterkach to anxx i morning ci napisza....ale mysle ze bardzo wazny jest jezyk. musisz solidnie sie wziązc do nauki. a u nas- Borys rosnie i potrafi byc bardzo niegrzeczny, naprawde czasem mam dosc.tego wiecznego jojczenia, jekow i atakow histerii.postanowilismy wdrazac twarde zasady- byc moze dlatego teraz mam taki maly koszmarek w chacie- tzn koniec z ustepowaniem mu we wszystkim- dawaniu pilotow i telefonow bo chce itd itp.koniec z wyciaganiem wszystkiego z szafek- popsuly sie mi zabezpieczenia i z niecierpliwoiscią czekam bo zamowilam juz nowe. jak cos chce czego my nie chcemy glosno i wyraznie mowimy mu o tym- ale mowie wam- koszmarek koszmarek i jeszcze raz koszmarek. najgorsze jest to jak sztywnieje- wiecie jak- ani ubrac , a ni wsadzic do wozka i rykl eh a dzis to jestem normalnie tak nim wykonczona, ze az krzyknlam na niego za co jestem zla na siebie ze nie mam cierpliwosci do wlasnego dziecka. bede wychodzic i liczyc do 10- ciu. dzis bylismy w galerii na lodach- bo od 3 dni leje wiec nawet wyjsc nie moznna , cholerna pogoda, lato niby, normalnie chadza swoimi drogami, uciaka, krzyczy, za nic nie chce do wozka. a przymierzanie butow- matko jedyna- bo dzis kupilam mu buty na jesien. eh- starsze mamy- ile to potrwa takie wymuszanie? czy to moze teraz jest reakcja na wdrazanie zasad ktore mu sie nie podobajA? A do tego nie chce jesc. tzn mi nie chce jesc bo niani podobno chce.co 2 dni gotuje swieza zupe ktora sama zjadam.normalnie szlag mnie trafia. moze to zeby bo cos tam u gory idzie ale nie wiem co bo przeciez do paszczy nie moge zajrzec, bo gryzie mnie i bije. teraz byl troche chory , mial katar, to moze tez dlatego taki nieznosny. lady, dorkajak czytam o waszych postepach to Borys jest 100 lat za Murzynami!!gada tylko baba, mama, gaga, kaka, amam, hau hau i to mniej wiecej tyle. co prawdea wydaje mi sie ze duzo rozumie- bo jak mowie zeby cos przyniosl to przynosi np buty czu ksiazeczke, ale nie gada. to chyba prawda ze chlopcy sa w tyle :lol: a co do spania- spi albo raz albo dwa razy lacznie musi byc ok 3,5- 4 h- bo inaczej jest nieznosny.a wstake roznie- w tygodniu wczesniej bo my na rano do pracy to tez sie budzi,a w wekendyok 8-9 wiec fajnie. staram sie aby ok 20- 20.30 juz spał i zwykle tak jest. co do czytania bajek- ja czytam choc wiem ze nie bardzo mnie slucha i czasem go to pobudza ale zauwazylam ze juz coraz mniej niz na poczatku.kiedys jak tylko bralam ksiązke do reki- byl smiech podniecenie- a teraz kladzi sie , cos tam czasem pogada pod nosem, ale zwykle uklada sie do snu i spiewa a ja czytam. co do wakacyjnych planow- lecimy jednak do Turcji bo Grecja okazala sie byc niewypalem na ktory nadzialam mnie moja niby znajoma- hotel okazal sie tragiczny- na szczescie w pore sie o tym dowiedzilalam i odwolalam rezerwację. takze ciesze sie bo wreszcie wygrzeję kosci, u nas ciagle leje i leje do du....takie lato.

MARCÓWKI 2010

05/05/11 22:23:47

a Borys waży 11 kg i ma chyba 77 cm...chyba tyle bo juz nie pamietam..jest na 75 centylu i w wadze i we wzroscie, czyli jak zawsze- jest ok... pumbula- ale mądry Kajtus...super. moj jakis taki nie kumaty az tak. na wszustko gada baba albo mama ,na pieluche tylko beee. chodzic nie chodzi,bpi sie sam, choc pare krokow jak sie zapomni to zrobi, eh juz bym chcial zeby sam poszedł, bo mam dosc tego prowadzanie i wiszenia na nogawce. Gorzej z alergią. juz calkowicie jest na nutramigenie, teraz nawet na 1 bo z 2 był problem w hurtowniach, ale juz jutro przyjedzie domnie 14 op na zapas.tak sie strsznie zaostrzylo po parówce, ze sama postanowiłam włączyc Elidel.wiem ze od 2 roku, ale dermatolodzy daja go wczesniej, romawialam o tymz pediatrą , co ptrawda sama wyraznie nie zalecila, ale tez nie zakazała. wiec dzis 1-szy raz posmarowalam i mam nadzieję ze pomoze bo strasznie mi go szkoda jak sie drapie, budzi sie tez w nocy i placze bo go swdzi. po sterydach - 0 poprawy, nic kompletnie. wiec bez sensu ładowac jakies sterydy skoro i tak nie ma efektu. kupilam tez nowy emolieny- aderma exomega- ma dobre opinie zobaczymy. eh....AZS.... czy waszw dzieci same juz posługuja sie łyzeczką/widelcem? Zaczeliśmy ostatnio uczyc sie jesc samemu łycha- ale tragedia po prostu, wcale nie je tylko wali tą łyzka w stól, wszystko jest w jedzeniu, a nic w buzi.... pumbulamam jeszcze pytanie- Małemu sinieją troszke ustka.nie bardzo i nie czesto, ja nawet tego nie zauwazyłam, niania mi powiedziała.wie ze moze to byc problem z krązeniem. jak mysleisz>poobserwowac go i ewentualnie pokazac pediatrze?a ciemiączko na 1 palec to ok?podaję tran i co drugi dzien- Vigantoletten 500- tak nam zaleciła. mysza- gratulację kobito!!!fajnie ze sie układa. super są te motyle w brzuchu na poczatku ..eh....milo powspominac, fajnie ze Mały polubił wuja, to bardzo ważne. Jak tak czytam o tym nocniku, to jestem pełna podziwu, moj borys na bank by nie zakumał, wogole on taki dzidiusiwaty, kurcze nie wiem jak tak czytam o waszych dzieciach, robi to i to , a moj to jakoś tak nie za bardzo..nie wiem sama.

MARCÓWKI 2010

29/04/11 21:16:36

a ja kupilam wczoraj takie buciki na lato http://allegro.pl/sandalki-ecco-hide-se ... 84498.html dorka- z rozmiarami faktycznie lipa, ja patrzyłam tez Primigi przes swiectami i te ecco - ale nie bylo juz rozmiaru- musialam zamawiac i czekac do wczoraj.fajne te butki :D gratuluję podjęcia decyzji i drugim baby :lol: :lol: Co do ospy- ya szczepionka nie gwarantuje ze nie zachoruje ale na pewno gdyby dziecko zachorowalo- przebieg bedzie łagodniejszy noi bez powikłan. mysle ze sie zdecydujemy, koszt nie tak masakryczny jak pneumokoki i mysle se warto. ospa potrafi byc bardzo uciązliwa dla dzieci, blizny itd itp.zaszczepie razem z Hexą po wakacjach we wrzesniu, sa teraz 2 dawki, kiedys sie 1 podawało. eva- Emla mysle ze sie sprawdziła, ja mialam masc nie plastry , mysle ze plaster łatwiejszy w obsłudze,na masc nakłąda sie taki foliowy opatrunke co najmniej 1 h przed szczepieniem, oczywiście zaraz odpadl i musiałam podwiązac folią, nie wiem czy go bolało bo sam mi tego nie powie przeciez ale bardzo nie krzyczał, był bardzo dzielny.co do dzialan ubocznych- to jest bezpieczne. Faktycznie taki gestry zólty katak to nie alergia a coś bakteryjbego.poczekaj i poobserwuj, zeby na oskrzela nie zeszło.ciekawe co to. udanej imprezki!!! kurcze tez musze pogotowac drugie dania sama bo borys drugie dania to prawie tylko słoiki. zupy ja robie i mroze ale na drugie damnia serio nie mam czasu, dla nas nie gotuje wcale, nie cierpie gotowac, wiec dla Małego tez sie musze zmusic... :roll: jutro ciezki dzien- mam inwentaryzację, i przygotowanie do niej tak mnie wykonczyły, mam nadziueje ze juz bedzie lepiej i jakoś sie z wszystkim ogarnę.