¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨.¸¸.¤*¨Sierpnióweczki 2011!!¨*¤.¸¸.¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨

04/07/13 18:28:47

A u nas są zdania składające się z 3,4 słów i krótkie piosenki (typu "Sto lat") oraz wierszyki mówione na pół z mamą :)

¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨.¸¸.¤*¨Sierpnióweczki 2011!!¨*¤.¸¸.¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨

08/11/11 01:12:15

Hej, jestem na chwilkę Chyba mocno trzymałyście kciuki, bo chrzest i przyjęcie się udały. Wstałam rano, sama ułożyłam sobie włoski, przygotowałam wszystko do kawy. Gdy przyjechali chrzestni, pogadaliśmy chwilkę przy kawie. Później Filipcio został ubrany i nakarmiony. Zasnął w domku i spał całą mszę oraz chrzest. Nie obudziło go nawet polanie główki wodą. W restauracji przebudził się, bo wszyscy go ściskali podczas składania życzeń, a on się ładnie uśmiechał. Wszystko ładnie się nam udało. Goście zachwyceni jedzonkiem. Ciasto i tort robiły Filipciowi babcie. Więc na 17 zaproszonych osób+ nas dwoje było 12 blach ciasta i ogromny 4 kg tort :) Rozdaliśmy ciasto gościom i sąsiadom. Z resztą się męczymy. Zapraszam na kawkę, pomożecie. Później zgubimy pociążowe kilogramy :) Filipcio był bardzo spokojny. Jeszcze dziś goście dzwonili do nas, żeby powiedzieć nam, że są nim zachwyceni :) Oczywiście ciotka z rodziną nie przyjechała. Miejsca dla nich były przygotowne, ale manager wystawił rachunek tylko za obecne osoby. Kiedyś rozmawialiśmy z nim, ze chodzimy na rehabilitację, a on nam polecił pania neurolog (u której byliśmy), bo sam ma chore dziecko i teraz powiedział, że pieniążki nam się przydadzą i nie liczy nieobecnych. W sumie obca osoba bardziej zrozumiała naszą sytuację niż rodzina !!! ehh Zdjęcia wstawię na naszym prywatnym "terytorium".

¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨.¸¸.¤*¨Sierpnióweczki 2011!!¨*¤.¸¸.¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨

05/11/11 22:38:55

Hej! Ja tylko na chwilkę z prośbą o trzymanie kciuków za nas ! O 12.15 msza, a później chrzest :) Już wszystko prawie gotowe, ale cały dzień miałam na pełnych obrotach. Odezwę się po chrzcie i opowiem :) P.S. Oj to widzę, że ja sama nie jestem z deprechą :( Ale to już później pogadamy. Zmykam Buziaki mamuśki i maluszki

¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨.¸¸.¤*¨Sierpnióweczki 2011!!¨*¤.¸¸.¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨

02/11/11 22:54:39

Hej ! Wpadam na chwilkę. Maluch śpi, nawet się nie rusza. Byliśmy o 19- tej na rehabilitacji (mieliśmy być jutro, ale pani gdzieś wyjeżdża i poprosiła o przełożenie spotkania). Filipcio bardzo płakał, a my dostaliśmy nowe ćwiczenia do nauki i stosowania, tym razem już 4 razy dziennie. Dobrze, ze możemy sobie kręcić fimiki podczas wizyty. Łatwiej potem w domu wykonywać. No i zapisaliśmy się na dwudniowy wyjazd rehabilitacyjny. Stokrotko dobrze, że masz takie podejście do spraw rodzinnych, ja też powoli przestaję się przejmować głosami innych i robić to, co uważam za słuszne i dobre, zwłaszcza w wychowaniu dziecka. U nas pewnie będzie hit po chrzcinach, bo jedna ciotka mojego J. nie odbiera telefonu i nie wiemy czy jutro płacić za nią i jej rodzinę w restauracji. Teściowa radzi nam, żeby ich nie liczyć, nie przyjadą, a nie chcą nam o tym powiedzieć. My znów nie chcemy być zaskoczeni w niedzielę jak przyjadą. Wypadałoby odebrać telefon i powiedzieć szczerze, że się nie przyjedzie. Wkurzona jestem. Płacimy od osoby 130 zł, ich ma być 4, więc uzbiera się z tego niezła suma. Mielibyśmy na ten wyjazd rehabilitacyjny. Kasiooola przykro mi, że się nie udało i nie jest po Waszej myśli. Marzenia się spełniają, wierzę, ze będziesz miala swój domek. Dadzi zdrówka dla Maleńkiej, oby to nie jakieś choróbsko się wdało. Dejzi dziękuję za miłe słowa, potrzebuję teraz jakoś pocieszenia. Mąż w pracy, ja sama w domu, rodzina daleko, chyba w jakiś dołek wpadam. Mam nadzieję, że to pokonamy. Masz rację, wyciągnij męża do kina, na pewno spędzicie miło czas i na pewno będzie między Wami lepiej. Lecę się wykąpać, może jak się wyśpię to będę w lepszym humorku. Dobranoc, buziaki

¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨.¸¸.¤*¨Sierpnióweczki 2011!!¨*¤.¸¸.¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨

01/11/11 23:01:15

Hej hej !!! Wpadam tylko na chwilkę, z Małym na rękach, bo łobuziak jeden w dzień spał mi nieprzerwanie 5,5 godziny, a teraz oczy ma duże jak 5 zł. My niestety nie byliśmy na cmentarzu, bo mamy daleko - 180 km. Nie chcę już ciągać Filipcia- i tak dużo jesteśmy poza domem. Pojedziemy w innym terminie. U nas dziś była piękna pogoda, tak jak u Tasty :) Za to byliśmy w kościele, Mały przespał całą mszę. Mam nadzieję, że tak będzie w niedzielę. Chrzest mamy po mszy. Kasioola naprawdę dałam 7 razy, po 7 kropelek 2x dziennie, między karmieniami. U nas to starczyło. A to stężenie symetikonu powoduje właśnie to, że w Polsce jest ten lek niedostępny w aptekach. Stokrotko my kupiliśmy lek 30 km od nas, znaleźliśmy ogłoszenie w necie. Babka wychowuje dwójkę dzieci, jeździ co jakiś czas do Niemiec, przywozi tego mega paki i całe miasto się u niej zaopatruje. Mąż myślał, że będzie musiał jechać do Niemiec, ale się udało. Koleżanka podpowiadała mi też, że można niekiedy kupić ten lek w sklepach z niemieckimi artykułami. U nas jest ich dużo, nie wiem czy u Was są ??? Dejzi dziękuję za miłe słowa :) i stawiam mega dużą kawkę. Niestety nie pomogę w Twoim problemie, nie zauważyłam tego u Filipka. Dobrze, że nie czekasz, idź do lekarza. Dadzi, Monia cieszyłabym się gdyby Filipek bardziej wolał jedną stronę ciała i tak po prostu by się na niej układał, chętniej przewracał. U nas jednak jest ten problem, że kręcz szyi wraz z powstałym krwiakiem spowodował odwrócenie główki w jedną stronę i ogromny ból przy położeniu jej na wznak. O odwróceniu główki w prawą stronę nie było mowy. U nas kręcz pojawił się w 3 tygodniu życia, od 5 tygodnia uczęszczamy na rehabilitację. I tak już Mały miał skróconą jedną część ciała, mniej skóry (np. na pleckach), mniejsze oczko. Teraz powolutku dochodzimy do normy. My zareagowaliśmy szybko, ale jeśli ktoś czeka z tym, albo uważa, że to normalne z rozwoju dziecka, to może sprezentować dziecku mega ból. Małego przejął tata, ja idę do wanny. Buziaki