DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008 (2)

04/10/09 08:59:47

Dzien dobry! Ja juz sie nie wyleguje. Wczoraj mialam urwanie glowy. 2-ke dzieci mialam od 1.00 popoludniu do 2giej w nocy. Moja przyjaciolka z mezem pojechali na koncert do Londynu i nie mieli zywcem co z dziecmi zrobic wiec sie podjelam. Kuba 6 lat, Szymon 3.5 i moj babel. Juz na wstepie byl wypadek krwisty strasznie. Kuba spadl z Olusia jezdzika i prosto w twarz go rabnal. Warga gorna rozwalona, krew sie lala jak z wiadra a maly moj nie chcial sobie dac zatamowac. W rezultaci i ja i on sie musielismy przebierac- ciuchy sie do teraz w vanishu mocza. Normalnie jak horror to wygladalo, nigdy tyle krwi nie widzialam z mojego dziecka. Dzisiaj jest ok i opuchlizna juz zeszla ale strachu i nerwow sie najadlam. Moral z tego taki ze Oli chyba jedynakiem bedzie bo o 2gie w nocy jak przyjechali to ja juz do tylu chodzilam. Ale dosc gledzenia- ktoras na kawke poranna sie pisze???

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008 (2)

03/10/09 08:44:47

Dzien dobry panienki!!! U nas pobudka o 4tej rano ale wziwlam Olusia do siebie i zasnal jeszcze do 6tej. Mamy wolne dzisiaj- tylko ja i Oli- pogoda nieciekawa wiec chyba na spacerki sie wybierac nie bedziemy raczej. golabek- my tez sie balismy strasznie, jak zakladalismy interes bylam w 7mym miesiacu ciazy i wielka niewiadoma przed nami. Mark musial zrezygnowac z dobrze platnej pracy a ja lada chwila na urlop maciezynski. Od mamy Marka pozyczylismy duzo kasy- splacamy miesiecznie. Ryzyko bylo wielkie i balam sie czy wypali to wszystko ale oplacilo sie i terazjak biznes juz stabilny ja tez moglam odejsc z pracy i jestesmy razem- na swoim. O tym zlobku to tez myslalam. U nas w Anglii strasznie ciezko znalezc opieke na weekendy a bardzo duzo ludzi pracuje wiec bylaby to kura znoszaca zlote jaja. Kilka pan z kwalifikacjAMI LOKAL I HURA. Moze kiedys nawet do tego pomyslu wroce. A rada dla was- jak tylko masz okazje i checi to pedz przed siebie- moj tato zawsze mowil ze u kogos nigdy sie czlowiek nie dorobi :D

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008 (2)

02/10/09 08:24:23

Witam z rana rowniez- tylko po dlugiej przerwie. :D Obiecuje ze poczytuje ale jakos czasu brak zeby odpisac. Przede wszystkim gratulacje dla zafasolkowanych mamus. Tak strasznie mi sie marzyla zawsze parka ale po przejsciach porodowych z Olim dalej sie boje. Moze ktoregos dnia poprostu samo przejdzie i zdecydujemy sie na nastepne. Ktos ma wiesci od Basi, strasznie mnie roztrzeslo na sama mysl ze cos moglo sie stac. 2 dni temu mielismy mmr i jak na razie wszystko ok, nie bylo goraczki ani zadnych innych dolegliwosci. Juz3 razy termin przekladalam ale tym razem to byl ostatni dzwonek bo lada moment Oli skonczy 15 miesiecy. Jestem juz z M w naszym studio i pracuje tylko czwartek i piatek a w srody robie pseudo ksiegowosc. Boziu jaka to ulga byc na swoim i nie musiec sie przejmowac durnym szefostwem. Na wszystko mi czau wystarcza w domu, obiadek cieply jest na czas i jakos lepiej nam sie z Markiem uklada- odpukac w niemalowane!!!! Teraz zmykam sie do przcy przygotowac i malego przyszykowac- jada dzisiaj z niania di legolandu. Buziaki wielgachne i do uslyszenia wkrotce

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008 (2)

10/09/09 16:52:51

Dzieki dziewczyny, troche mnie to uspokoilo. Mam nadzieje ze szybko z tego wyrosnie bo caly czas w guzach chodzi- zamkna nas za bicie dziecka!!!! Mama Leonka- u nas Oli spi u siebie odkad skonczyl pol roku. Nie bylo problemu. Kilka nocy sie budzil ale po przytuleniu wracal do spania. Gorzej zniosl przeprowadzke bo otoczenie sie zmienilo i pokoik ma tez inny- no ale mamy to jz za soba Dziewczyny jestescie skarbnica wiedzy i zawsze pomagacie. Tylko tak na marginesie- ciesze sie ze jestescie!!!!!!!!! Mam nadzieje ze jak bede tylko dwa dni pracoiwac to znajde troche wiecej czasu na forum. Szkoda tylko ze tak daleko jestem i na zloty sie nie zalapie. Dooopa!!!!!!!!!

DZIECIACZKI LIPCÓWECZEK 2008 (2)

10/09/09 14:52:34

Witam po dlugiej przerwie dziewczyny! Caly czas poczytuje ale jakos wbic sie nie moge w temat i zawsze do trgo czasu brakuje. Mam jeszcze tydzien pracy na pelen etat i pozniej zaczynam juz "na swoim" dwa dni w tygodniu i w srody bede sie zajmowac ksiegowoscia. Juz nie moge sie doczekac bo na pysk lece. Oliver rosnie jak na drozdzach i coraz wiecej potrafi. Mowi tylko mama i dada. I "NO" jak czegos nie chce (po angielsku) Jeszcze nie mielismy mmr-a bo byl chory troszke i nie poszlam. Czekam az prtzysla wezwanie. Jest jedna spra wa ktora mnie martwi strasznie i tutaj chcialabym poprosic o wasza opinie. Oli kilka miesiecy temu zaczal glowka bic o wszystko. Glownie robi to jak jest zly, czegos nie dostanie albo nie radzi sobie z czyms. Nie moge go za chiny tego oduczyc i zaczynam sie troche martwic czy to normalne zachowanie jest bo zaden z moich siostrzencow tak nie robil. Co wy o tym myslicie. Jestem teraz w pracy i nuda straszna wiec mam okazje nadrobic troszke. Dobra zabieram sie za czytanie i czekam na jakies odpowiedz. Buzka