Witam was dziewczyny. Matko kochana ale mnie tu wieki nie bylo, i dlatego bardzo was przepraszam i obiecuje sie poprawic
Jejku wasze maluszki juz po roczku maja i wszystkiego najlepszego dla nich. Moj szkrab skonczy 23 cztery miesiace az wierzyc sie nie chce ze to tak szybko leci. Maly rosnie jak na drozdzach, od kad skonczyl miesiac to baaaardzo malo spi przez dzien, robi sobie drzemki co 2 godziny po 15-30 min wiec nawet nie da sie za wiele przy nim zrobic, malo tego nie chce juz lezec tylko sie nosci i ogladac co jest wokol siebie. Ostatnio ma zle dni non stop placze w nocy budzi sie czesniej nie chce jesc zabardzo i wszystko wklada do buzi i slini sie starsznie od jakich 3 tygodni, powiedzcie mi mozliwe to zeby cos zaczelo sie dziac w dziaselkach? Po czym rozpoznalyscie ze zaczelo sie zabkowanie? Jak sie mi uda to jutro wkleje zdjecie malego:)i mam do was jeszcze jedno pytanko bo zamierzac od 4 miesiaca podawac mu to jedzonko w sloiczkach jak je wprowadzalyscie? Pozdrawiam was kochane i wasze dzieciaczki
Witam was kochane.
Nareszcie jestesmy juz w 3
23.07.2010 urodzilam synka
Na imie ma Kubus
Po porodzie wazyl 2700 i miaBl 49 cm, wiec taka mala kropeczka z niego, ale w ciagu tygodnia podbil mase swego cialka do 2900.
Porod nie byl najgorszy, rodzilam naturalnie. O 7 rano wyladowalam w toalecie z biegunka, a po 5 min zaczelam odczuwac bol brzucha. Myslam ze to moze znow skurcze przepowiadajace, ale zaczely sie nasilac i byc calkiem regularne, nim zadzwonilam po meza byla 9 bo nadal nie bylam pewna czy to juz. Ale o 10:30 bylismy juz w szpitalu, tam zaczela sie jazda. Dostalam jeszcze kroplowke z oksydocyna na wzmocnienie skurczy, i tak z nimi lezalam do 14 myslam ze umieram z bolu. Potem wzieli mnie na badanie rozwarcie na 2 cm
lekaz przebil worek plodowy i od razu pojawily sie 3 cm, i mozna bylo podac znieczulenie, musialam chwile poczekac az przyjdzie anestozjolog, ale normalnie jak juz dostalam znieczulenie poczulam 2 lekkie skurcze jeszcze a potem to jak reka odjal, nie czulam bolu wogole. Musialam chwilke lezec zebym nie zaslabla a potem chodzialam po korytarzu az do boli partych, na porodowce wyladowalam o 15 a o 15:20 przyszedl na swiat nasz maly skarb. Maz byl caly czas ze mna mimo ze obawial sie ze nie wytrzyma, jak zobaczyl malego to sie rozplakal. W niedziele 25.07 bylismy juz w domeczku. A teraz przedstawiam wam moje male wielkie szczescie
[url=http://img824.imageshack.us/i/kubulek.jpg/:238gh8me] [/url:238gh8me]
Uploaded with [url=http://imageshack.us:238gh8me]ImageShack.us[/url:238gh8me]
Witam was babeczki. U nas nadal bez zmian. Od 3 dni latam do wc po kilka razy, moze nie jest to bardzo typowa biegunka ale niestety latac trzeba. Mam nadzieje ze to oznaka ze to juz tuz tuz. Dzisiaj dosc czesto pobolewa mnie podbrzusze jak na @, czasem dosc konkretnie. Hmm moze sie cos zaczyna ruszac. W nocy bolaly mnie tez krzyza. A jutro jade na KTG wiec licze na to ze cos sie tam pokaze. Ale coz. Zobaczymy co i jak dalej bedzie.
Witam was kochane. Ja nadal w dwopaku. Po wczorajszej wizycie u gina wychodzi na to ze jeszcze chyba troche pochodzimy z malutkim razem. Szyjka nadal pozamykana, niestety. A z drugiej strony ginka mowi ze widzi po lozysku na usg ze to juz nie dlugo. Sama nie wiem co juz o tym wszystkim myslec i co robic ze juz bylo po. Wczoraj wysprzatalam caly pokoj po remoncie, wyszorowalam okno i podloge specjalnie na kolanach od tynku, farby i gruntu ktory schodzi tak ze szkoda gadac. A oprocz tego pomylam drzwi i nadal nic. Niestety. Ale co zrobic trzeba byc dobrej mysli i wierzyc ze wkoncu sie cos ruszy i nasz szkrab zechce juz wychodzic. Moze znacie jakies sposoby jeszcze zeby cos ruszylo? Podobno sex dziala pobudzajaco,co o tym myslicie?