OSTRÓDA - łączmy się :-)

31/07/07 14:19:17

Ja wybrałam kolejowy w Olsztynie ze względu na to że bez proszenia dostaje się tam znieczulenie zewnątrzoponowe, które mi baaardzo pomogło. Głównie z tego powodu jechałam do Olsztyna i nie żałuję. Poza tym te pojedyncze sale... to też luksus jak na nasze polskie warunki. Bez skrępowania może siedzieć rodzina ile chce, młoda mama bez skrępowania np zmienia sobie podpaski po porodzie, nie musi z tym latać do wc ani nawet z łózka wstawać. Ale wiadomo - wszędzie są plusy i minusy. Dla mnie jedynym minusem w wyborze Olsztyna było to że trzeba dojechać. Chociaż z drugij strony - co to jest te 40 minut. Jak mieszkalam w Warszawie to codziennie godzine do centrum dojeżdżalam :wink:

OSTRÓDA - łączmy się :-)

28/07/07 10:57:31

MartaKS to ja poproszę o te namiary, może skorzystam. Bo urlopik mam do 15 sierpnia :D Co do porodów w tatusiem to powiem wam, ze mój mąż nigdy wprawdzie nie powiedział ze nie chce, ale widziałam do końca ze nie jest przekonany i boi się. Zaczęło się o 21, o północy pojechaliśmy do szpitala i nie odstępował mnie na krok. Całą noc praktycznie chodziłam po korytarzu żeby przyspieszyć poród a on chodził przy mnie. No i oczywiście był do końca, przeciął pępowinę, zabrał maluszka do naszego pokoju i spędził z nim pierwsze godziny jego życia (bo ja musiałam zostać 2 godziny po porodzie na tej sali gdz\ie rodziłam, chyba na obserwacji). No i oczywiście po wszystkim stwierdził, że to było najpiękniejsze przeżycie w jego życiu!!! W moim zresztą też :wink:

OSTRÓDA - łączmy się :-)

26/07/07 19:58:15

Fajnie ze nas coraz więcej :D Zapomniałam napisać parę słów o sobie i moim synku. Ja mam 30 lat, a mój synek skończył 8 lipca 2 latka. Ma na imię Łukasz i jest naszym pierwszym dzieckiem. O drugim na razie nie myślimy :wink: Oboje z mężem pracujemy a małym zajmuje się moja teściowa, która przychodzi do nas codziennie rano (aż się dziwię że jej się tak chce :wink: ). Teraz akurat mamy urlop a w przyszłym tygodniu jedziemy nad morze. Łukasz zdrowo rośnie, nie ma z nim żadnych problemów. Mówi już całymi zdaniami, zna wierszyki Brzechwy na pamięć (te krótkie :wink: ), z czego jestem bardzo dumna. No i jest bardzo grzeczny. Trochę to chaotycznie wyszło, ale spieszę się i za dużo na raz chcę napisać :roll:

OSTRÓDA - łączmy się :-)

25/07/07 17:19:38

Witam! Chciałabym się przedstawić i rozgościć - jeśli można :wink: Z tego co widzę będę tu najbardziej doświadczoną mamusią bo mój synek skończył już 2 latka. Rodziłam w kolejowym w Olsztynie i byłam baaaardzo zadowolona. Jeśli jeszcze kiedyś będę rodzić to tylko tam! Wszystkie bez wyjątku położne były bardzo miłe, niemalże jak siostry! Opieka super, znieczulenie bez żadnego proszenia, sale pojedyncze z telewizorem bez dodatkowych opłat, co jest naprawdę bardzo ważne - ze można samemu w pokoju odpocząć, a jak zamkniesz drzwi to nie słychać praktycznie płaczu innych dzieci. Zresztą w ogóle jest tak cicho i przytulnie. Anestezjolog przyjechał specjalnie dla mnie w środku nocy z domu żebym dostała znieczulenie, a położna która prowadziła mój poród została specjalnie dla mnie dwie godziny dłużej w pracy (bo miała skończyć o 7 rano a ja urodziłam przed 9). Powiem wam, że naprawdę byłam zachwycona opieką w tym szpitalu i mimo ze minęły już 2 lata to ciągle miło wspominam ten szpital. Magda24 jeśli chodzi o makijaż to ja dwa razy korzystałam z usług tych bliźniaczek w pasażu i byłam zadowolona

Piernikowy sernik???

27/11/06 12:23:40

Nie wiem jak to ciasto nazwać ale jest bardzo dobre i pięknie wygląda :wink: A oto przepis: Składniki: Arrow 6 paczek pierników katarzynek (zwykłych, bez polewy) Arrow 1 kg twarogu Arrow 2 jajka Arrow 3/4 kostki margaryny Arrow 1 budyń śmietankowy + 1/2 szkalnki mleka Arrow 1/2 szklanki cukru Arrow cukier waniliowy Arrow 2 gotowe polewy lub polewa wg własnego przepisu Do zmielonego twarogu dodać roztrzepane jajka i cukier. Margarynę rozpuścić i przestudzić. Wlać ją do masy twarogowej i gotować 10 minut ciągle mieszając. Pod koniec rozprowadzić paczkę budyniu w 1/2 szkalnki mleka i wlać do twarogu. Zagotować. Katarzynki rozłożyć na blaszkę (jedną warstwę), polać ciepłą masą twarogową, na to ułożyć druą wartwę katarzynek i polać je gorącą polewą czekoladową. Jak ostygnie trzymać w lodówce. Polecam!