Klusek i jego internetowi przyjaciele i ich mamy :)

26/09/08 13:44:01

sorki, że się wtrącam ale ja nie wyobrażam sobie tak długo pozwolić dziecku gorączkować zbijając gorączkę tylko graulkami homeopat. przecież on biedny tak się bardzo męczył przez 3 dni i to w wysokiej temperaturze, a temperatura powyżej 39 stopni u takiego malucha może być naprawdę niebezpieczna. widzę, że jesteś gorącą zwolenniczką homeopati ale tkiemu maluszkowi trzeba natychmiast pomóc więc jeśli po kilku godzinach nie było efektu podałabym coś skutecznego a hoemp zostawiłabym na jakieś łgodniejsze choroby. Ja przy temperaturze lub jak bardzo marudzi na zęby daję jakiś panadol czy nurofen i za 20 minut jest już zupełnie inne dziecko - radosne i roześmiane, po co mam męczyć jego i siebie. pozdrawiam i życzę zdrówka

Chciałabym być znów w ciąży, ale nie mogę...

31/07/08 00:25:59

bicie serca - raczej czytuję to forum, nie mam czasu na pisanie, no ale jak zobaczyłam Twoje suwaczki to sama do siebie się uśmiechnełąm - mam synka młodszego o dokładnie 10 miut od Twojego szkraba, a ślub też braliśmy na początku października. Też myślimy o drugim bąblu, chciałabym żeby różnica wieku była nieduża, ale też boję się jak sobie poradzimy finansowo. Teraz jestem na wychowawczym i już robi się coraz ciężej - a co będzie z 2 dzieci? Powrotu do pracy sobie nie wyobrażam, bo nie mam z kim zostawić 1 a co dopiero dwójki dzieci, a opiekunka pochłonęła by całą moją pensję. Ach szkoda, że musimy mieć takie dylematy............ Pozdrawiam Was Wszystkie i życzę powodzenia

Dorota i jej dziewczynki cd ich historii

19/03/08 13:34:21

Cytat: Szanowna Pani Uprzejmie informuję że termin Konsultacji w Klinice Kardiologii ICZMP w Łodzi, Wyznaczony jest na dzień 26.03.08 o godz 12 To świetna wiadomość, cieszę :lol: się razem z Tobą. Już wysłałam parę groszy na przeżycie. Pozdrawiamy

Dorota i jej dziewczynki cd ich historii

19/03/08 12:06:15

Hej Dorotko, nie wystraszyłaś nas, ale to takie przykre co napisałaś, że zupełnie nie wiem co odpowiedzieć. Tak bardzo bym chciała żeby zaczeło wam się układać. Postaram się coś wysłać, żebyście miały za co kupić coć chociaż na świeta. Naprawdę bardzo mi przykro tym bardzej że nic nie mogę wymyśleć żeby Wam pomóc. Boże żeby udało Ci się znaleźć jakąś pracę w domu na komputerze, ale bez z najomości to ciężko, wiem bo sama chciałam jakoś dorobić na wychowawczym,ale jak narazie telepraca i praca przez internet to jakaś fikcja. Pozdrawiam Cię i Twoje małe księżniczki.

Dorota i jej dziewczynki cd ich historii

16/03/08 16:13:10

codziennie tu zaglądam żeby przeczytać co u Ciebie i Twoich dziewczynek. Przeczytałam Twoje zmagania w szpitalu i naprawdę jestem ogomnie zasmucona tym co tam przeżyłaś. Czy ci niektórzy lekarze nie pomyślą ile to dodatkowego stresu jak matka chorego dziecka nie może się dowiedzieć co z jej maleństwem. Wogóle ta cała historia z tym szpitalem.. to poprostu brak słów. Mnie bardzo zszokowała informacja że szpital zabronił udzielania informacji o Was....tak jaby sami mieli świadomość że coś jest nie tak. No ale dobrze że już wyszłyście i mam nadzieję że już tam nie będziecie musiał wracać. Dorota Ty jesteś niesamowicie dzielna, wiem można powiedzieć że matka dla swojego dziecka zrobi wszystko , no ale TY jesteć poprostu przecudowną mamą. I jak czytam że jeszcze pomagasz innym, że masz do tego głowę kiedy sama masz tyle problemów. Szkoda że tak niewiele na tym świecie takich osób jak TY. A zdjęcia Balbinki cudne - ona jest taka pogodna, prawie wogóle nie widać po niej choroby - tylko te wenflony i rurki. Myślę, że siłę charakteru ma po Mamie i szybciutko wróci do zdrowia. Mocno ściskam Waszą trójeczkę. Trzymajcie się