Starajace sie po 35 - roku zycia

25/02/08 13:38:49

Mammi witaj wśród żywych, dziurawcu :D Dobrze, że juz po wszystkim. Zrastaj sie ładnie teraz, jestes wszak dzielna jak pluton żołnierzy. Będzie dobrze. Masz jeszcze zwolnienie z pracy, mam nadzieję. Joanno co tam urżnięty palec kiedy córa przyjeżdża :D Najważniejsze, że chce tych wizyt u ciebie i brata. Dobrze to słyszeć. Alisso ja tu węszę jakiś szwindel. To dziecko, które trzymasz na rękach to nie może być ten sam Marcel, który dopiero co zjawił sie na naszej planecie. Ten jest bardzo duży! Inna sparwa, ze ładną ma mamę :D Alu co do umiejętności godzenia się z tym co los przyniesie to chyba niema czego zazdrościć. Czasem chciałabym umieć zawalczyć. Chciałabym, zeby mi sie chciało chcieć :D Ale zdązyłam już się nauczyć, że nie zawsze trzeba sie szarpać. jak wyczytałam gdzieś niedawno "mądrości uczymy się na własnej głupocie". kota póki co nowego nie chcę. To nie jest takie proste jak np z dziurawymi butami, ze się wyrzuca stare i kupuje nowe. Muszimy sie obydwoje z połówkiem najpierw oswoić z nową sytuacją. A to może potrwać, bo strasznie fajny i wesoły był nasz kot. I całkiem niedługo przed tym jak odszedł tez się zdradził z sympatią do smażonych pieczarek. Wylizywał aż miło :D Jego największą namiętnością były jednak zielone oliwki :lol: Beatrix daj znak, ze żyjesz. Zaczynam myśleć, ze moze miałas stłuczke i siedzisz w kątku chlipiąc. Pozdrawiam wszystkie dziewuszki na ławeczce :D

Starajace sie po 35 - roku zycia

19/02/08 21:23:54

Witamy Żanettę i Wodniczkę Emmko strasznie fajnie chyba było zwiedzić takie egzotyczne kraje. Trochę ci zazdroszczę. Ja jakośnie mam odwagi sie akurat w tamte rejony wybrać, choć z drugiej strony potwornie mnie ciekawi ta inność wszystkiego np w Chinach. Sylvie ja też kiedysinteresowałam się fengshui ale doszłam do wniosku że to troche bez sensu iportowac jedną rzecz z tak bogatej kultury i postanowiłam kierować się intuicją w urzadzaniu mieszkania czy miejsca w pracy. Mammi podoba mi się, że znalazłas soie plus sytuacji. To mi się wtobie tak badzo podoba. "Idę do szpitala, trudno, przynajmniej sobie poczytam"

Starajace sie po 35 - roku zycia

18/02/08 22:30:49

Mammi na wszelki wypadek już dzisiaj zacznę o tobie intensywniej myśleć. jak będziesz już po wszystkim koniecznie nam donieś co i jak. I nie bój nic, będzie dobrze! Beatrix gratulacje moje najserdeczniejsze! Będziesz bardzo odbrym kierowcą. Jestes ostrożna i rozważna, tylko uważaj na wariatów. I na mnie :D Wszystkim wam dzięki za słowa pocieszenia, póki co beczę po kątach ale pomału oswajam się z myślą, że to naprawdę koniec i już ni ezobaczę mojego kociska. Emmka napisz o tym Tokyo!

Starajace sie po 35 - roku zycia

15/02/08 22:49:17

Joanno i Mammi obie macie rację. Spotkałyśmy się tu, bo myślałyśmy o dziecku ale z czasem zaczełyśmy tu zagladać w czysto towarzyskich celach. Ja was wszystkie po prostu najzwyczajniej lubię! Czasem znikam na długie dnie a potem jakmi źle to was szukam, wypłakuję się i ciut mi lżej. Może nas moderator nie wywali z forum za to, że z naszymi marzeniami o macierzyństwie jakoś dziwnie wychodzi. Joanno masz rację, że ta koleżanka nie była warta zeby ją nazywackoleżanka, najwyżej znajomą. Mój kot (ciągle mam jego fotkę w avatarku) to był mój przyjaciel. Trafil do mnie w przedziwnych okolicznościach, dzięki niemu nie umarłam z rozpaczy kiedy świat mi się kończył i dzięki niemu poznałam mojego połówka! Nie tolerował żadnych ludzi a nam dwojgu pozwalał ze soba zrobić wszystko. Dlatego mi tak źle i ciężko, bo on nam ufał a my go uśpiliśmy. No ale już wam nie chlipię. Popracuję jeszcze dzisiaj. Pa

Starajace sie po 35 - roku zycia

13/02/08 21:47:27

dzięi Sylvie za ciepłe słowa. Z moim połówkiem beczymy jak dzieci drugi dzień. Ledwie się tata kostusze spod kosy wywinąl miesiąc temu równo. Widać ktoś znaszej rodziny musiał odejść już teraz.