***Marzec 2009*** (3)

24/12/13 13:28:56

Wesołych, a przede wszystkim zdrowych Świąt Bożego Narodzenia!!!

***Marzec 2009*** (3)

13/12/13 22:07:00

Synio rośnie,mędrkuje, pociecha nasz!!! problemy to dopiero ja mam :( jak nie ma zdrowia żadne inne problemy nie są ważne-jak dla mnie :o mój mąż wylądował w szpitalu w sobotę-zasłabł, boleści brzucha itp.-był lekarz rodzinny,dał zastrzyk,przeszło, w niedziele rano gorzej-nie pisze szczegółów- musiał wezwać pogotowie :cry: Mikołaj płakał jak bóbr1szpital,badania,podejrzenia choroby Leśniowskiego crohna- szok- pobrany został wycinek z jelita grubego- czekamy na wyniki-pocieszano nas ze to nie przerzut-bo bym chyba nie przeżyła!ale mieć już 2 choroby,to trzeba już mieć naprawdę pecha!!!nowotwór i jeszcze coś.mi ciągle coś dolega a mąż w szpitalach laduje :cry: także ciszcie i się że macie zdrowie !!!nie zrozumie nikt kto tego nie docenia!

***Marzec 2009*** (3)

13/10/13 18:01:16

hej zaglądałam-przelotnie :) U nas po staremu, praca, dom i tak w kółko. Mikołaj chodzi do przedszkola- jest u mnie w grupie, ja mam grupę 5- latków i w tym 7-ro jest czterolatków.w czwartek mamy pasowanie na przedszkolaka :D Mikołaj to mały drań,nawet zaczyna pyskować :evil: , jest przemądrzały,zawsze wie co powiedzieć.Marzy mi się drugie dziecko,ale się boję :? Teraz unikam lekarzy,jajnik od dawna mi dokucza,ale wolę chyba nie wiedzieć.A jak idę do lekarza to z myślą o najgorszym :( Mąż też pracuje-teraz jest na wycieczce z nauczycielami, 24 października ma badania kontrolne,i już się boję :? Także cały czas jest stres. Pozdrawiam

***Marzec 2009*** (3)

17/05/13 22:16:57

nie narzekam

***Marzec 2009*** (3)

05/05/13 10:52:04

hej caro bardzo dobrze,cię rozumiem :cmo: ja tez teraz to przechodzę :( ,w nocy nie śpię bo wydaje mi się,ze się uduszę,lęk w brzuchu,przewalone,nie życzę najgorszemu wrogowi takich stanów :( z sercem też mi się nie najlepiej dzieje,kołatania,dodatkowe skurcze.a miałaś ekg?jak cos to pisz na gg w dodatku spotkałam zanajomą co ma białaczkę- znowa po 10 latach,i wygląda okropnie :cry: zaprosila nas do siebie,ale jakoś się boję,ona się pogodziła,że z tego się nie wychodzi :( jakie życie jest niesprawiedliwe :cry: a w dodatku mam wszędzie raka-bla,bla,bla,i boje sie iść do dermatologa,pieprzyk pod biustonoszem mi przeszkadza,trochę pobolewa w okolicy-ale nie chcę mieć czerniaka :cry: jadę smucic do teściowej, bo przyjechała z Włoch :) miłej niedzieli