***Marzec 2009***

07/03/09 19:32:19

llisa - jestem na e -mama od 2006 roku, a raczej byłam przez całą ciąże z Alicją czyli lipiec - maj 2007 r. Przewijały nas się tłumy przez e mama, jak pewnie i u Was. Ostatecznie tak się to ułożyło, że najbardziej zintegrowane ze sobą mamy piszę teraz na zupełnie niezależnym, nazwijmy to prywatnym forum... Ponieważ jestem już matką 2 dzieci, w dodatku pracującą na pełnym etacie zwyczajnie z braku czasu nie podejmowałam przy tej ciąży prób nawiązania znajomości z dziewczynami oczekującymi dziecka w tym samym okresie co ja. Termin porodu - 6 marca tak więc idąc tym tropem mogłabym się czuć Marcówką 2009 r. :) Młodzieniaszek nie śpieszy się jednak z wyjściem i chyba niczym tonący chwytam się wszystkiego by jakoś przetrwać to oczekiwanie, chyba stąd moja dzisiejsza obecność u Was. Chociaż niezmiernie mi głupio, że tak po cichu poczytałam te kilka ostatnich stron, tak na cichacza, czego Wy wcale nie musicie sobie zyczyć i jak najbardziej to rozumiem.

***Marzec 2009***

07/03/09 19:08:02

witam serdecznie ja nie z tej enklawy...ale tak jak Wy oczekująca na rozwiązanie. dziś pierwszy dzień 41 tygodnia. i jak by to najogólniej powiedzieć: marazm a ja "leżę i kwiczę" mimo dwójki biegającej mi po głowie! pozdrawiam serdecznie!

***Marzec 2009***

25/11/08 15:11:03

Witam serdecznie W prawdzie zabiegana, już jedną nogą na L4 ale w końcu znalazłam czas by do Was zajrzeć. Życzę wszystkim Paniom spokojnego ostatniego trymestru oraz pięknego wiosennego rozwiązania. Pozdrawiam. Mama dwóch córek i małego marcowego Piotrusia w drodze:)

PRZYSZŁE MAMY Z ZIELONEJ GÓRY

23/11/07 18:23:04

Witam. Wpadłam tylko pozdrowić Lubuskie Mamusie, zerknąc czy nie ma jakiejś znajomej i życzyć powodzenia. To wszytko już za mną i dr L., tysiące badań, szpital, błędne usg, poród,... Ale teraz to dopiero jest życie! Doba powinna mieć 30h. Wszystkiego dobrego

MAJOWE MALUSZKI 2007

02/09/07 21:36:54

Z wojaży wróciliśmy nie dawno.. Jak tak sobie forum czytam, to mi tak jakoś żal... Do tej pory sie w tej sprawie nie wymądrzałam, ale dziś pozwolę sobie na małą refleksję: Chyba zaczynamy tracić dystans... w pewnych sprawach. Idę położyć dziewczynki. Chyba już dzisiaj nie wrócę. Jeśli nie to,życzę wszystkim: SPOKOJNEJ NOCY.