Czerwcówki *2011*

02/02/11 12:47:48

Dawno mnie tu nie było, dziewczyny, byłam na tym forum jako czerwcówka 2009, teraz patrze a tu już 2011 rok, trzymam za was kciuki, za was i za wasze maleństwa. Dużo zdrowia życze :) Dominika

Czerwcówki 2009!!!!

10/02/10 18:56:47

czesc, nie nadrobie tych stron kilku juz... Asi brawo dla Samuelka, ja tez czekam na ta muzyke mamamama :) Agakwiat jak wychodzicie na prosta to znaczy ze dobrze.. Sabika kto jak kto ale ty jestes usprawiedliwiona nie nadrabianiem - zajeta kobitko :) a ja próbuje sie spakować, jutro imprezka firmowa i pierwsza noc bez rafala, pekam powoli :(

Czerwcówki 2009!!!!

04/02/10 08:09:38

agakwiatbozienku, jakie te Twoje dziewczynki biedne i ty tez pewnie jeste smutna, przytulam cie mocno. Niech te wsktętne choróbska sie trzymają z dala od nas i naszych dzieciaczków ps. zdjecie z realem mnie powaliło :) Truskawka no kopę lat, nie ma co, czekamy na zdjecia twojej piekności. Marnowe mieszkanko to zawsze fajna sprawa, mozna tyle kombinować :) ja sie domku tez nie umiem doczekac :) a my bylismy wczoraj na basenie:) mój krzysiek ma z pracy bilety, za friko, jest czas tylko dla jego firmy chodzi mało osób, raz w tygodniu, bylismy z rafałem strasznie sie cieszył:) bedziemy chodzić co tydzień :) Agakwiat dla ciebie oferta cały czas aktualna, wiec jak tylko beda dziwczyny zdrowe, daj znac, bedziemy wam zabierac bilety :)

Czerwcówki 2009!!!!

02/02/10 08:23:47

Czesc dziewczynki :) Widze ze u was w miare dobrze. Agakwiat dla WAS dużo zdrówka i lepszego humorku :( biedna Klaudusia, mam nadzieje ze juz lepiej. Mam zatrzesienie w pracy, ale jeszcze tylko ten tydzien i potem 3 dni wolnego, potem impreza firmowa w Hotelu Gołębiewskim w Wiśle, a potem cały tydzien urlopu - jedziemy do hotelu Malachit do Karpacza, odpocząć przede wszystkim i jeszcze sie pokąpać. Rafał szaleje, normalnie nie wiem juz co robic, pomocy, w zeszłym tygodniu przeżył krok milowy w swoim rozwoju: nagle zaczał samodzielnie siadać, robi tak: siada i raczkuje, sieda, raczkuje w druga strone, kiedys bał sie zejsc na panele a teraz juz po całym domu. W tym samym czasie, robie mu butelkę patrze do łóżeczka a on stoi i próbuje wyjsc, tzn tak sie przekipnąc na druga strone, biegne do niego a on sie trzyma jedna reke, druga złapał sie drugiej strony łóżeczka i sobie przeszedł. Dzieczyny z dnia na dzien, on sie teraz wspina po czym wlezie, nie chce juz siedziec aon chce stac, chyta sie fotela i zaczyna mi po mału łazić, nawet zebów nie mozna umyc, nawet w łóżeczku nie jest bezpieczny bo jak tak chodzi i robi bach to prosto w szczebelki, znowu w nocy chce jesc ze dwa razy, je jak smok, chyba tyle energii traci. Bylismy wczoraj u lekarza, powiedziała, ze jak sam chce chodzic i go nie zmuszamy do tego to sobie sam krzywdy nie robi - bałam sie o jego kregosłup, on ma dopiero 7 m-cy. Ma 4 zeby, powiedziała ze lada dzien nastepne widzi. Podsumowujac powinnam sie cieczys ale jest masakra :( cały czas go pilnujemy, moja mama pada na pysk, a njagorsze przed nami. Ostatnio myslałam ze ziemie najbezpieczniej bo przeciez z podłogi nie spadnie ale on byle dojsc do czegos i wstac i isc.. nie wiem chyba go przywiaze gdzies :P

Czerwcówki 2009!!!!

26/01/10 10:18:03

Agguszka kochana ty nasza:) zawsze byłas dla mnie wzorem, myślałam jak ty kobieto dajesz rade, zawsze jak mnie Rafał wkurzął i nie miałałm sił to czytałam twoje optymistyczne posty i od razu sttawałam na nogi :) masz prawo kobieto do chwili smutku, żadnego deprim nie bierz, lepiej na spacer, mi pomaga taki na maksa wysiłek czasami, np, na 30 min ubierz sie na sportowo i w las pobiegać. I tak dobvrze ze słonce świeci, ale ja tez juz mówię zimie dość, jakas masakra, Rafałek jeżdzi do babci o 7:30 rano a tam -22 st. Głowa do góry, popatrz na te twoje śłonca, sa boskie :) Synek mojej kolezanki ma prawie 9 m-cy a dopiero zaczał siadać. Nic sie nie martw !!! Sciskam cie z całych sił !!!!!!!!