O rany!!!!
Po cc już doszłam do siebie w szpitalu właściwie, bliźniaki mnie rozruszały skutecznie. Pobolewa szew, ale to się da.
Na nic nie mam czasu
A już na pewnoo nie na kompa. Więc nawet nie mam kiedy przeczytać Waszych postó. I tylko napiszę co u mie.
jak znajdę chwilę to odsypiam. mam wrażenie, że jestem krową mleczną ;- ciągle z którymś cyckiem na wierzchu. Dzieciaki słodkie, ale daja popalić. Kapiele to wyścig z czasem, czy się drugie nie obudzi.
mimo zastrzegania sę Tobiasz dostał smoka, bo wymiekałam, Zrobił sobie smoka z mojej brodawki.
Amelka smoka nie chce, ma chyba za małą buźke, taka drobinka.
Noce hmm, zsem ssuper, budza się w miarę po kolei i nadążam, a jak nie to wołam na pomoc męża. Dzisiaj mały nie sał od 3 do 9 rano, nie wiem co mu było, napreżała isę a kupki nie było.
Bliżniaki to żywioł
)

Społeczność
Polecane strony: 