"Stycznióweczki 2009" :):)

07/10/09 02:41:07

Hi, Położyłam Bartka ok 21 spać i sama z nim zasnęłam, a teraz wstałam żeby poskładać pranie (od 2 dni czeka az zrobię z nim porządek) i oczywiści zamiast zrobić porządek i pójść spać to siedzę przed kompem :D :roll: My też mieliśmy małe bum, w łóżeczku. Moje dziecko doskonale wie, które szczebelki się wyjmuje i cały czas przy nich kombinuje. Ostatnio poleciał główką na taki szczebelek, aż szczelelek wypadł, a mały miał zaczerwienione poliki i czółko. Na szczęście nie bolało go to (chyba) i nie było płaczu. Myślę, że niestety nasze dzieci będą miały takie przygody, bo żeby nauczyły się ostrożności muszą się trochę porozbijać.

"Stycznióweczki 2009" :):)

03/10/09 07:57:16

Witam, W końcu weekend!!! Hura, dwa dni w domu z dzieckiem. W tygodniu, jak przychodzę z pracy to pozajmuję się Bartusiem, nakarmię , wykąpię, poloże spać i sama jestem tak padnięta że myślę tylko o tym zeby jak najszybciej iść spać, nawet nie mam siły żeby pooglądać telewizję wieczorem. Misiunia, wiesz ja jak bym się dowiedziała ze jestem w ciąży to bym się baaardzo cieszyła, bo zaplanować to znowu będzie trudno. Z pierwszą ciążą czekaliśmy bardzo długo, najpierw stwierdziliśmy że za wcześnie na dziecko :shock: , potem m. zaczął studia zaoczne, a pół roku po nim ja. Więc prirytetem było skończenie szkoły. W międzyczasie m. rozpoczął działalność tzn. otworzył z kolegą barek w centrum handlowym i dziecko zawsze było na dalszym planie. A potem ja w końcu stwierdziłam że jak się okaże że nie możemy mieć dzieci i trzeba będzie śię leczyć to zostanie nam mało czasu, na zostanie rodzicami. Na szczęście zaszłam w ciążę po pierwszym miesiącu starań. Teraz jak patrzę na to wszystko z perspektywy czasu, to trochę żałuję że nie zdecydowaliśmy się wcześniej na dzidziusia.

"Stycznióweczki 2009" :):)

27/09/09 11:24:59

Misiunia nie wiem czy gratulować, napisz nam czy robiłać powtórny test?? Ja też jestem zmęczona, nie dosypiam po nocach, rano wstaje do pracy o 5.20, wracam z pracy o 16.00 to do wieczora zajmuje się dzieckiem. Bartuś od 16 do kąpieli to raczej nie sypia, a jak jestem w domu to domaga się ciąglęj uwagi, a to żeby go nosić, podrzucać, gilgotać bawić się z nim. W międzyczasie muszę posprzątać (moja teściowa ogranicza się tylko do zajmowania się wnuczkiem i ugotowania obiadu, i pozmywania talerzy, ewentualnie rozwiesi pranie). Wiem że nie powinnam narzekać bo dopiero jak pojedzie z teściem do siebie to docenie jej pomoc. Ale ja po prostu chciałabym mieć trochę czasu tylko dla siebie, a o wyspaniu się to mogę sobie tylko pomarzyć. jak przychodzi weekend i wszyscy są w domu, Bartuś robi pobudkę o 6 rano, to kto się nim zajmuje? Oczywiście ja, a tatuś smacznie sobie śpi. Wczoraj byli u nas znajomi, a ja musiałam pójść rano do pracy,to mój m. posprzątał w domu, zrobił sałatkę, przygotował szaszłyki na grila. :D Misiunia to smutne co piszesz o swojej mamie ze nie chce ci pomagać. Ja też mam ciężko bo moi rodzice nie żyją, a teściowie mieszkają 300 km. od nas. Jak pojadą do siebie to będziemy z m. zdani tylko na siebie. Domi ja też czuje się zapuszczona, jak siedziałam w domu to mi tak bardzo nie przeszkadzało, ale jak wróciłam do pracy, to to odczuwam, tym bardziej że w pracy większość dziewczyn to wylansowane panienki. A ja nie mam czasu żeby pójść do sklepu i kupić sobie nowe spodnie czy bluzkę. To sobie trochę pomarudziłam. Dla lepszego samopoczucia słucham sobie piosenkę Natalii Niemen- Jestem mamą- to moja kariera. Bardzo ją lubię. http://www.youtube.com/watch?v=2XDmimpyhRA :)

"Stycznióweczki 2009" :):)

21/09/09 23:49:51

napisałam posta i mi go wcięło, pewnie dlatego że pisałam go z przerwami od 2 godzin. Nie mam dziś już siły, napiszę jutro wieczorem Pa, pa

"Stycznióweczki 2009" :):)

19/09/09 20:02:27

Wiecie, mi się wydaje, że nie ma małżeństw/ związków idealnych. Przynajmniej ja takich nie znam. Mój m. przynosi mi kwiaty na każdą uroczystość (imieniny, urodziny, rocznica ślubu...) nawet niekiedy mu się zdarza bez okazji. Zawsze pamięta o moich swietach. Np po urodzeniu synka dostałam od niego piękny pierścionek. Ale nie potrafi rozmawiać o uczuciach. Myślę, że ma na to wpływ wychowanie. Moja teściowa nie jest wylewna. Jak m. był mały to mieszkali na wsi, mieli gospodarstwo, nie starczało czasu i siły żeby się z dziećmi pobawić, poprzytulać. Na pewno jakoś to się odbija w późniejszym czasie. No w każdym razie chodzi mi o to, że mój m. nie mówi mi że mnie kocha, chyba, że zapytam, to mi powie. Może nie powinnam narzekać, bo po tylu latach (6 lat chodziliśmy ze sobą przed ślubem, a małżeństwem jesteśmy już 10 lat!!!), to nie ma co się dziwić. Choć na początku naszej znajomości było zupełnie inaczej (m. pisał nawet dla mnie wiersze). Na pewno na to jak jest teraz między nami ma wpływ to, że jesteśmy zabiegani, zmęczeni, nie mamy dla siebie czasu. Gosiaczek ale Kubuś pięknie stoi w swoim łóżeczku, a swoją drogą to mój Bartuś też miał być Kubusiem... :) Czy Wasze dzieciaczki przesypiają noce i jak często budzą się w nocy na jedzenie? Bo mój szkrab potrafi nawet 3 razy w nocy budzić się na jedzenie. W nocy daje mu tylko cyca. Pewnie jakbym dała przed snem butlę z kaszką to rzadziej by się budził na jedzonko.