Jeśli wydaje Ci się, że jesteś w ciąży, napisz TUTAJ!

03/12/08 16:26:11

Witam! Może mi ktoś napisze co myśli o tym: Mam 8 miesięczną córeczkę.Po porodzie zdecydowaliśmy się z mężem że założę wkładkę. 28 pażdziernika dostałam @ i po dwóch dniach w trakcie @ wkładka mi wypadła. Aby założyć nową muszę czekać do następnej @ czyli ok 24-26 listopada a tu cisza.Dodam że mniej więcej w połowie cyklu popłyneło ze mnie troszkę krwi, czytałam że to może być objaw zagnieżdzenia zaplodnionej komórki jajowej w ściance macicy. W poniedziałek tj.w 35 dc robiłam test- jedna kreska. Dzisiaj dzwoniłam do swojego gin i usłyszałam " o kurcze " co mnie zaniepokoiło, on obstawia raczej ciąże. Jutro mam zrobić bete ale od dwóch tygodni żyję w nieświadomości i strasznie mnie to męczy. Oczywiście chcemy z mężem mieć drugie dziecko ale szczerze mówiąc to myśleliśmy starać się za ok 2 lata. Jeśli to nie ciąża to jakie jeszcze mogą być przyczyny że nie mam @? Zawsze miałam regularnie.

DOBRY LEKARZ

05/06/08 08:24:27

Wiem tylko tyle że dr Wójcik prywatnie przyjmuje w Skawinie.

W jakim sklepie kupię wózek Traper Coneco

22/04/08 14:58:19

Entliczek pentliczek, ul.Wyki oraz ul.Dobrego Pasterza obok parku wodnego.

<< -- Porody Marcówek 2008 -- >>

16/04/08 16:12:21

No to było tak: 20 marca byłam w szpitalu na USG i lekarz stwierdził że rozwarcie na 2 palce ale główka wysoko , może być tak że urodzę po Świętach a może być też tak że wrócę do szpitala za godzinę.Mam czekać na skurcze. Wieczorem przyszli do nas szwagier ze szwagierką i siedzieliśmy do 1 w nocy.Mimo zmęczenia nie mogłam spać , czułam się jak po mocnej kawie, oczy szeroko otwarte i nie chce mi się spać.Potem pojawił się silny ból głowy i tak do rana.W piątek ok 11 poszliśmy na ostatnie przedświąteczne zakupy, ból glowy nie dawał mi spokoju więc poszliśmy do teściowej zmierzyć ciśnienie. Okazało się że mam 150/100 ( calutką ciąże miałam 120/80). Dzwoniłam do szpitala żeby się poradzić co robić ale nikt nie odbierał.Ok godz.13 stwierdziłam że jedziemy bo takie ciśnienie nie jest normalne i może zagrażać dziecku. W szpitalu zaprowadzili mnie na oddział do lekarki dyżurnej która mnie zbadała i zaczeła zadawać pytania (z dziwnym uśmieszkiem) czy na wczorajszym USG lekarz cos stwierdził, czy mam skurcze czy boli mnie brzuch.Na wszystkie pytania odpowiedzialam NIE a ona na to : no bo ma pani rozwarcie na 4 palce, ja bym pania zostawiła na porodówce. :shock: :D Szok i radość jednocześnie.Akurat przyszła inna pani doktor która właśnie zaczynała dyżur i powiedziała że bez dwóch zdań mają mnie zaprowadzić na porodówke.To bylo ok 14. Moj M pojechał do domu po rzeczy a ja zostałam zaproszona przez baaardzo fajną położną do pokoju gdzie miałam się przebrać w koszulkę szpitalną i przygotowac na lewatywkę :) Przed lewatywą oczywiście badanie w trakcie którego odeszły mi wody (nie wiedziałam że są takie ciepłe).Po "oczyszczeniu się" podłączyli mnie pod KTG i dopiero teraz zaczęły mnie łapać skurcze.Po 30 minutach weszłam do wanny i tam skurcze tak sie rozkręciły że ledwo mogłam siedzieć.Moj M calutki czas byl przy mnie i bardzo jestem mu za to wdzięczna bo inaczej chyba bym z tamtąd uciekła :D Po 2 godzinach w wannie miałam już wszystkiego dość.Wreszcie mogłam z niej wyjść, a byłam tak strasznie zmęczona że marzyłam o tym aby chociaż na minutkę się położyć, albo chociaż usiąść.Ale polożna mi nie pozwolila, kazała stać albo chodzić , byle być w pionie bo to przyspiesza rozwieranie szyjki. Dzisiaj mogę napisac jedno: KUR.... skurcze są okropnie bolesne!!!!! Ale najgorsze były badania na fotelu w trakcie skurczy!!!MASAKRA!!! Po 5 godzinach położna pyta czy czuję parcie na stolec? a ja na to że tak, nie, ja już sama nie wiem co czuje.Ona w śmiech i mówi że w takim razie poczuje pewnie za 5 minut. I nagle czuje że zaraz zrobie kupe.....Mówie do M że mi się strasznie chce a on krzyczy do położnej że mi sie chce....No i nareszcie po 5 godzinach kazali mi wejść na fotel , cztery parte i położyli mi małą na brzuchu.Boże, jakie to było cudowne uczucie.... Stwierdzam że bóle parte to pikuś przy skurczach. Teraz jestem najszczęśliwszą mamą na świecie. I bardzo kocham mojego męża, dzięki niemu poród wspominam dobrze i z uśmiechem. Bardzo mi pomogła jego obecność i cierpliwość. A połozne które byly przy moim porodzie po prostu super kobitki, oby więcej takich osób w naszej służbie zdrowia.

MARZEC 2008

16/04/08 13:08:21

Witam wszystkich po długiej nieobecności i od razu dolączam do dyskusji :D Sylviazet ja myślę o zastrzykach Depo- Provera, są dla kobiet karmiacych, pierwszy zastrzyk można przyjąć między 6 a 8 tygodniem połogu, kosztuje ok 40-45 zł i bierze się co 12 tygodni ( trzy miesiące) na wizycie jeszcze porozmawiam o tym z lekarzem ale mnie to najbardziej odpowiada bo minipigułkę trzeba brać bardzo regularnie ( tolerancja do 3 godzin) a spirala jakoś mnie nie przekonuje, no i ta cena :shock: