CZĘSTOCHOWA - WPISUJCIE SIĘ

02/10/08 17:21:39

Jeśli chodzi o paczki dla dzieciaczków to są, my dostaliśmy 4 różne pudełka z próbkami, gazetami i poradikami. Ja rodziłam na Parkitce, ale z tego co wiem, to na Tysiącleciu tez powinny byc. Rana po cc jest ok, nie boli mnie i narazie nie odczuwam większych dolegliwosci, i mam nadzieje ze tak juz zostanie:)

CZĘSTOCHOWA - WPISUJCIE SIĘ

02/10/08 14:26:43

No i my już po wizycie u gina. Okazało sie, że wcale mi sienie zatrzymały odchody poporodowe, tylko ich zwyczajnie już nie ma. Przebadana ze wszystkich stron, wróciłam szczęśliwa i spokojna do domu. Lekarz powiedział, że teraz jeśli coś to tylko jakieś niewielkie plamienia mogą się pojawić, ale ogólnie wszystko już wróciło do normy :)

CZĘSTOCHOWA - WPISUJCIE SIĘ

30/09/08 17:52:35

Aggi, u mnie przy badaniu lekarz stwierdził, ze się kwalifikuje, więc jakieś minimum musiało być. Jeśli zaś chodzi o lekarzy, to nie mam pojęcia, bo tak szybko się wszystko potoczyło, że nie mam pojęcia kto był przy operacji, no oczywiście poza moim lekarzem, którego znałam.

CZĘSTOCHOWA - WPISUJCIE SIĘ

30/09/08 15:20:59

Dzięki za gratulacje, ja też sie cieszę, że mam to już za sobą, bo synus ogólnie jest słodziutki, choć wiadomo, że początki są trudne. Jeśli chodzi o opiekę na Parkitce, to ogólnie powiem, że mnie się podobało. Większość położnych bardzo miła i nawet jak chodziliśmy się co chwila coś podpytywać, to nie miały żadnych pretensji tylko pomagały i wyjaśniały. Po cesarce cały czas do mnie przychodziły, sprawdzały odchody, zmieniały podkłady, pomagały przy dziecku, nawet w nocy beż żadnych problemów. Przy samej operacji też był bardzo miły zespół lekarzy i położnych, cały czas mnie zagadywali, czasem żartowali, więc minęło mi szybko i powiem wam, że w ogóle nic nie czułam, choć ostrzegali, że mogę czuć lekkie rozpychanie się po brzuchu. Znieczulenie zniosłam całkiem dobrze, najgorsze jest ta drętwota, ale szybko zeszło i nawet mnie potem bardzo nie bolało. Operacja była wieczorem i potem wzięłam tylko przeciwbólowy jak mnie przewieźli już na oddział i wystarczyło, potem już nic nie brałam. Rana ładnie się narazie goi. Tak więc Aggi nie bój się, będzie dobrze. Teraz tylko martwię sie tymi odchodami. Lekarz mi powiedział, że mogło nastąpić wstrzymanie i żeby dalej karmić piersią, a jak się nic nie pojawi, to mam przyjechać na kontrolę jutro lub w piątek. I teraz zastanawiam się czy jechać jutro, czy czekać do piątku. W sumie to dla nas cała wyprawa i nie wiem co zrobiłabym z maluszkiem, bo ciągle sie domaga jedzonka i zostawić u babci się nie da. |Chyba będziemy musieli zabrać go ze sobą. U mnie przy wypisie było wszystko ok z odchodami, więc nie było badania. A teraz to normalnie na prywatna wizytę miałabym jechać i ciekawe co mi wtedy zrobi lekarz, czy odrazu by czyścił? W sumie wyczytałam, ze można tez brać jakieś leki. Ale nie będę się zastanawiać, zobaczymy jak będę po wizycie. Choć mam nadzieję, ze samo wszystko wróci do normy. pozdrawiam

CZĘSTOCHOWA - WPISUJCIE SIĘ

30/09/08 10:36:14

Cześć, melduje sie po porodzie. \Nasz syn Miłosz urodził się 18.09.2008 r. prze cc, 3,800 kg, 56 cm. To tyle w skrócie, bo brak czasu. Mam tylko pytanie do dziewczyn po cc, ile dni krwawiłyście, tzn. miałyście odchody. Bo mi od niedzieli wieczorem nic nie leci i zastanawiam się czy 10 dni po porodzie wystarczy. Oczywiscie dzwonie do lekarza, ale chyba zajety bo nie odbiera narazie. Pozdrawiam