*GRUDNIÓWECZKI 2008*

06/02/09 16:30:17

Znów wpadłam tylko na chwilke przywitac sie i zobaczyć co u was, choć dużo nie udało mi podczytac bo mój starszy diabełek szaleje :) Z malutką jest chora i niestety wczoraj lekarka zadecydowała ze trzeba jeszcze podawac antybiotyk ale powoli idziemy do przodu, na poczatku tej paskudnej infekcji zjadała mi zaledwie 60 ml teraz je po 90-120 choc przed tym wstrętnym chorubskiem jadła po 150 ml. Co do alergi na białko to niesty podobnie jak nasza starsza córcia Izunia tez jest alergikiem i obecne na bebilonie pepti i nutramigenie, jest troche lepiej ale nadal walczymy, bo alergia okazała sie dużo silniejsza niz u ani :( U nas alergia dała o sobie znac w postaci problemów z brzuszkiem i bardzo silną wysypką i czerwoną skórką dosłownie na całym ciałku :( Dopuki karmiłam nic sie nie działa, jak okazało sie że pojawił sie gronkowiec i musze mała definitywnie odstawic zaczeły sie problemy i czasem sama sie zastanawiam co było by lepsze, choć jak pomyśle ile nerwów kosztowało mnie czekanie czy mała obroniła sie przed gronkowcem , to chyba wole juz ta alergie bo z nią przynajmniej normalnie można żyć i nie wyżądza tyle szkód to nieszczesny gronkowieć :( Choc płakałam jak dziecko jak okazało sie że nie moge jej dalej karmic :( Jedyne co mi przychodziło do głowy to pytanie co to za matka która nawet włąsnego dziecko karmić nie moze :( Rozpisałam sie straszne za co z góry przepraszam :) Jak któraś chciała by jakis informacji dotyczących alergi pokarmowej i atopowego zapalenia skóry to słuze radą, bo choc moze wiedza nie tak szeroka jak u lekarzy ale swoje przeżylismy z Anią a teraz walczymy z Izą wiec troche tej wiedzy tez mamy, choć osobiście wolałabym niewiedziec tego co wiem, podobnie jak z problemami z brzuszkiem i kolkami :( Ale z drugiej strony wszystko trzeba przeżyć a wiele żeczy mija tak jak np. koli a i alergii czesto sie wyrasta i mam nadzieje ze iza podobnie jak Ania szybko z niej wyrośnie :) Jeszcze raz przepraszam za tak długie posta :) Pozdrawiam Gośka

*GRUDNIÓWECZKI 2008*

02/02/09 18:54:52

Witam po bardzo długiej przerwie i z góry przepraszam :) Niesty u nas od poczatku były jakieś przeboje z malutką i nawet chwili spokoju zeby usiaść a do tego anulka jeszcze bardziej domaga sie zainteresowania zazdrośnica mała :) Teraz powoli wychodziny już na prosta i mam nadzieje ze z dnia na dzień bedzie coraz lepiej :) a ja bede miała coraz wiecej czasu dla siebie i żeby choc chwilke posiedzieć przy komputerku i poczytac co tam ciekawego u was :) Pozdrawiam wszystkie mamusie i maluszki :)

*GRUDNIÓWECZKI 2008*

16/12/08 07:08:42

Witam wszystki ciotki :) Wpadłam sie tylko zameldowac że wybieram sie dziś do szpitala i jesli wszystko z wynikami bedzie dobrze to jutro planowe CC :) Troche sie boje tych wszystkich wyników bo na poczatku tamtego tygodnia lezałam jeszcze w spzitalu pod kroplówka z powodu chipokalemi, ale mam nadzieje że poziom potasu sie ładnie utrzymuje i nie bedzie zadnych problemów ale pewnos bede miała jak juz zrobią mi wszystki wyniki. Z góry przepraszam ze nie zaglądałam choc pewnie i tak o mnie zapomniałyście bo żadko pisałam ale podczytywał jak tylko mogłam, zwłaszcza że w ostatnim czasie dni były koszmarne a moje samopoczucie do niczego i ledwo wstawałam :( a i wszystkim rozpakowanym Gratuluje a maluszki są przesłodkie :) Oczywiście z tego wszystkiego nie mam do żadnej z was numeru a dziś juz za puźno bo pewnie żadnej jeszcze o tej godzinie na forum nie ma. Swój kiedys wysyłałam jak jeszcze były zbierane ale czy ktoś ma to nie wiem :( W każdym bądz razie trzymajacie za mnie i moje maleństwo kciuki oby wszystko było dobrze i jak najszybciej juz po :) No i za mojego kochanego meżusia który zostaje sam w domku z naszą starszą pociechą a dla niego to nie lada wyzwanie bo zawsze ja sie nią zajmowałam :)

*GRUDNIÓWECZKI 2008*

01/12/08 11:36:32

Madziulka wielkie gratulacje i buziaki dla Ewuni :)

*GRUDNIÓWECZKI 2008*

01/12/08 11:28:56

a ja sie naszukałam, nadzwoniła i w końcu dowiadziałam sie tyle że szpital ma obowiązek wystawic mojemu mężusiowi L4 zaczynajace sie razem z moim pobytem w szpitalu zeby mógł zajac sie zostajacym w domku dzieckiem i potem jeszcze jak wróce do domku to nadal moze na nim byc, do 14-stu dni bodajże :)