"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

13/01/12 16:49:13

esselte Nie widzisz bo Cie nie ma na liście. Uśmiałam się z tego Mikołaja :lol: Nie wiem czy Madzia będzie bo na razie kaszle brzydko a Piotruś ma zapalenie oskrzeli, więc może z Madzią pojadę dziś na pogotowie, niech ją lekarz osłucha. Może się tak uda że będzie przyszly tydzien w domciu a jak bedzie ok to w piątek przyjdzie na bal.

"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

12/01/12 00:45:15

Noooooooooo zaszalałyście :) Ale fajnie że będzie prywatne forum tylko musiałam zmienić maila w profilu bo ten co miałam podany już jest dawno nieaktywny i mi się konto zdeaktywowało ale już chyba działa. Po 2 dniach w przedszkolu Piotruś kaszle, po 3 dniach ma chrypkę i katar i Madzia ma katar. Fajnie, co? O urodzinkach jeszcze nie myślałam, pewnie zrobimy to co co roku czyli zaprosimy dziadków i chrzestnych, może jeszcze imprezkę dla dzieci zrobimy jak dzieci będą zdrowe (na Madzi roczek sie nie udało). anmast Może Martyna nie choruje dlatego że jest w prywatnym przedszkolu? U nas prywatne to 700zł + jedzenie 10 zł dziennie. No i miałam jeszcze coś napisać. Tylko co? Dodane: A już wiem :) Macie jakieś pomysły na dzień babci i dziadka? My chcemy zrobić magnesy na lodówkę ze zdjęciami dzieci :)

"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

08/01/12 14:22:25

No to mam nadzieję że Piotruś też się przełamie. Jutro idzie po dużej przerwie i mówi że nie chce iść.

"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

08/01/12 14:04:53

Beata A ten początek to ile u Was trwał? Piotruś chodzi od września i ciągle jest to samo :( O tak dla porównania :) Rok temu i teraz

"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

08/01/12 01:19:58

viola To Piotruś tak samo, ubranka na 98 (ale tyle chyba jeszcze nie ma) i 14 kg tylko on strasznie chudy jest, ale co się dziwić jak je jak wróbelek, MAdzia je 2 razy więcej od niego. No właśnie ja cały czas się zastanawiam czy to dobrze że pracuję, bo dzieci szybko rosną, no i Piotruś nie lubi chodzić do przedszkola. TYlko jakbym zrezygnowała z pracy (wtedy wziełabym jeszcze jakieś dziecko pod opiekę, żeby trochę zarobić) i Madzia by zrezygnowała ze żłobka to drugi raz by się tam nie dostała a to oznacza dla mnie co najmniej 2 letnią przerwę w pracy. Praca na pół etatu może by była dobrym rozwiązaniem, ale myślę że bez niani i tak by sie nie obyło a jak mam do tego dokładać to bez sensu.