U nas trenerki się teraz bardzo sprawdzają, bo Marysia puszcza sika i jak się skapnie, ze sik puszczony mówi siusiu i wstrzymuje, więc majty mokre ale nie przeciekają
, bierzemy je zawsze na spacery i do drzemek dziennych, przez resztę dnia stosujemy zwykłe majty, a na noc pampers i się tym nie przejmuję
Mam dość ostatnich dni, buncik na całego
małż ma wolne od środy do niedzieli, jeszcze nie wiem czy się cieszę...
Co za dzień... ale humorek dopisuje
Zdjęcia w galerii, zapraszamy z Marychą
kaffa, zboczenico, musimy se znaleźć jakiś cichy kąt w Pełczycach na zboczone rozmowy
Zebona, dałaś czadu z tekstem, super, uśmiałam się
Pirzonek, gratulacje oddania boba tam gdzie jego miejsce
Jesien, niezły ten Twój Miś
Pilnuj, żeby zamiast pestki nie wypluł czereśni
A no i cieszę się, że synek dostrzegł kochaną mamunię
Nemcio, Maks , sto lat chłopaki!
Sigma , przepraszam, ze dopiero teraz, ale moja głowa ostatnio opustoszała
Najlepsiejszego z okazji rocznicy ślubu!
Haniu ! Tobie także najlepszego z okazji rocznicy!
Zebona, kup se Heńka na samotne wieczory
A na gardełko naleweczka

Haj
Wczorajsza skromna imprezka z moim tatą udała się bardzo, wszystkim smakowało jedzonko, chłopom wchodziła wódzia, mi wchodziły driny
Marycha siedziała do 21:30, bawiła się rewelacyjnie, choć powiem Wam, ze ostatnio dziołcha ma taką fazę, że jak ktoś przychodzi to udaje cnotkę i się chowa
Dziękuję pięknie za życzenia, nie wiedziałam, ze te wymuszone też tak bardzo cieszą... ot próżność
Od męża i córci dostałam duże, duże, ogromniaste białe róże... piękne! wyglądają tak niewinnie jak ja
kaffa, "przerażasz" mnie tym, że mnie znasz
Chyba Ci się przyśniłam w jakimś erotycznym śnie
A z tą ładną buzią pliz, nie przesadzaj, jak mnie zobaczysz w realu to się załamiesz
Jesien, no proszę jak miło gdy chłop robi koło Ciebie i tak być powinno
Kacperku, Antosiu, zaległe wszystkiego najlepszego!
Sigma, kurcze, wstyd, ale za to bieganie ciężko mi się zabrać.. lepiej mi idzie obżeranie się...
a muszę przyznać, że małżowi ubyło 6 kilo! I to nie odciął sobie ani ręki, ani nogi ani fallusa
Po prostu zaczął się odchudzać i kurcze ta jego dieta wpływa na mnie miażdżąco - jem za dwoje
Gingeros, mówisz o grillu w sierpniu? No ba, pewnie, ze przyjadę, muszę, chcę, będę!
Besia, oby jutrzejszy dzień był lepszy! Wypoczywaj i relaksuj się mimo wszystko i pogłaszcz maleństwo ode mnie
Astrid, no fakt, włosy trza se umyć przed imieninami
Wszystkiego najlepsiejszego! Zdrowia dla Ciebie i rodzinki, spełnienia marzeń!
Sigma, Astrid, wiecie dziewczyny, ja była wychowywana przez babcię i uwierzcie mi strasznie się cieszyłam z tego powodu w okresie dzieciństwa, bo zawsze miałam kogoś bardzo bliskiego przy sobie była dla mnie wsparciem zawsze i wszędzie... wtedy myślałam sobie, że ja też chcę być w domu i wychowywać dzieci... rok temu też tak myślałam, bo Marysia jeszcze była malutka i czułam, ze potrzebuje właśnie mnie i tylko mnie, a teraz gdy widzę jak leci do innych dzieci, jak bardzo interesuje ją świat mam wrażenie, że ze mną nie pozna go tak jak z rówieśnikami. Przez to, że wychowywała mnie babcia nie miałam od początku dobrego kontaktu z koleżankami, ominęły mnie kolonie, obozy, bo byłam takim dzikusem chowanym pod kloszem... Marysi chcę dać więcej wolności, więcej znajomości, myślę, że dzięki temu będzie jej w życiu po prostu trochę łatwiej. A no i nie przeczę, druga wpłata z pewnością się nam przyda 