I ja podobnie jak Asiczka często o Was myślę i pomimo tego że niezbyt często zaglądam, wracam myślami do czasów naszego aktywnego forumowania. Oj fajnie wtedy było? ale wiadomo że czas, nowe problemy, nowe kanały komunikacji (jak Facebook) nieco ukróciły nasze kontakty. Ale i tak dzięki Wam przeszłam ciążę, okres połogu, depresji, pierwszych problemów? ehh co by nie było, forumowe przyjaźnie wpłynęły na moje życieJ za co Wam będę zawsze wdzięczna!
Asiczko dziękuję, mama teraz już zdecydowanie lepiej, bierze leki, ale gospodarka hormonalna nadal jej się jeszcze nie ustabilizowała. Ale powinno być dobrze. Mam nadzieję że najgorsze już za nami!
Natasza zostaje jeszcze ten rok w przedszkolu, i tutaj będzie w najstarszej grupie, czyli zerówce.
Między innymi z tego powodu o którym piszesz.. czyli nie chce zmiany, nie chce rozstawać się z przyjaciółmi..
Asia, Natasza do tego stopnia jest zżyta z kolegami z przedszkola, że nawet w wakacje jak mają ?łączone grupy? to nie chce chodzić, bo ona chce być ze swoją grupą? ona nie lubi zmian i bardzo je przeżywa.
Dlatego ogromnie boję się przyszłego roku i jej pójścia do nowej szkoły, nowego środowiska?
To fakt że Natasza ma dużo zaintersowań, ale czasami przerasta mnie jej ?aktywność?? ale z drugiej strony cieszę się że jak się zadeklaruje że coś chce robić, to potem to robi. Nie ma raczej słomianego zapału. Najbardziej zaskoczyła mnie jej pasja do koni, bo my raczej mało ?konni? jesteśmy, a tutaj rośnie nam mała amazonka. Instruktorki mówią że ma predyspozycja i że sobie bardzo dobrze radzi.
Ja tylko za każdym razem jak ją widzę na koniu to mam stracha i czarne wizje?.
No mąż ten sam, ale czy to dobrze? To nie wiem? po tylu latach trochę zmęczenie materiału.
A jak Twój Grześ? Poukładało się z pracą?
Co słychać o Twojej Pięknej Heleny?
A jak brat? Jak tata się czuje?
No mam nadzieję że jak będziesz w Krakowie to się spotkamy i nagadamyJ
My cały czas zastanawiamy się nad wakacjami w USA, ale na to ciągle brakuje nam czasu, bo wypadałaoby na 3 tygodnie pojechać? ale skąd tyle urlopu brać
Ściskam mocno Was wszystkie i życzę miłego weekendu!
Cześć Dziewczyny,
melduję się
To chyba jednak jakaś telepatia! Bo dzisiaj rano myślałam o forum? i zajrzałam na 2 minutki, a tutaj mnie Asiczka wywołuje.
Więc nie mogę się do Was nie odezwać i powiedzieć chociaż ?dzień dobry?, a raczej "dobre popołudnie"
U nas wszystko po staremu, tylko jakby ciągle czas przyspiesza.. nawet nie wiem kiedy minęło pól roku 2013? dopiero był Sylwester, a już mamy wakacje.. hmm drugą połowę wakacji! My jeszcze przed urlopem, odliczam już dni
Co poza tym?
Ten rok jakiś chorobowy u nas i mało atrakcyjny? u mojej mamy wykryto guza, ale na szczęście okazał się niezłośliwy, ale swoje przeszłyśmy, szpitale, operacja itd..
Nataszka też mi sporo chorowała przez ostatnie miesiące, i jak przez ostatnie lata prawie nie brałam antybiotyków to w ciągu 3 miesięcy aż 3 razy?
Koniec kwietnia angina, i długi weekend chorobowy, koniec maja zapalenie oskrzeli, i długi weekend chorobowy, i teraz koniec czerwca angina.
Mieliśmy też problemy z dziąsłem i węzłami i milion badań bo były bardzo złe wyniki krwi...
Ja mam ogromne problemy z kręgosłupem:( leczę się i walczę żeby nie wylądować na stole operacyjnym... ale nie po to zajrzałam żeby tutaj smuty opisywać
Tak w skrócie: Natasza ma wszystkie swoje zęby, i niestety ma opóźnione "ząbkowanie" zalążki są jeszcze bardzo wysoko, do tego nie będzie miała jednego siekacza, bo nie ma zalążka. Czyta, pisze, liczy, o wszystko się wścieka i nie ma cierpliwości (to coś jak Remi Litka), uparta jak mały baran. Czeka na wakacje i chce mieć urlop. Do szkoły jeszcze nie idzie. Nauczyła się jeździć na 2 kółkach na rowerze, jeździ konno, pływa i w zimie nauczyła się jeździć zawowdowo na nartach. Tyle chwalenia się dzieckiem mym.
Ja pracuję, pracuję i ciągle pracuję, i na nic nie mam czasu
ale to nic nowego.
Męża mam nadal tego samego, dziecka drugiego brak...
Tyle u mnie
Asiczko
problemu mowy Michasia bardzo współczuję, ale mam nadzieję że wszystko się wyprostuje.. trzymam kciuki!
szkoda że nie wiedziałam że byłaś nad morzem, bo w czerwcu byłam przez chwilę służbowo nad Bałtykiem.
C.Lackberg jest genialna- przeczytałam wszystkie części (tak jak radzi Joan)
Gosiaczku biedna Emilka
przykro mi bardzo, ale ważne że wiecie z czym walczyć, zdrowia Wam życzę! a wady postawy u dzieci to niestety teraz standard, grunt to ćwiczenia i dbanie!
LitekGratulacje!
Muszę znikać!
Kochane Kwietniówki! całuję i pozdrawiam Was wszystkie bez wyjątku!
Oglądam raz jeszcze zdjęcia Waszych dzieciaczków i nie mogę się napatrzeć jakie fajne z nich ludziki wyrosły!
Udały nam się te nasze kwietniowe dzieciorki
Iwi jak u Was zdrówko?Emi ma piękny uśmiech
a gdzie fotka Antosia?
OlmecaMaks mógłby w reklamach występować!Bardzo fotogeniczny facet
A zdjęcie na torach takie poważne i nostalgiczne
No to trzymam kciuki za męża
ŁucysiaTwoja Zaraza tym swoim uśmiechem aż zaraża pozytywną energią na odległość!Skarb energetyczny masz w domu, a nie zarazę
kasiunia Olo na tym zdjęciu wygląda jak mały rozrabiaka,co by tutaj spsocić
fajną ma fryzurkę,taki mały mężczyzna!
Asiczkajak zwykle Miś uroczy i przystojny!nawet z jęzorem;)ta jego blond czupryna jest niesamowita!! Fajnie, że fajne wakacje mieliście..ja gdybym tylko zobaczyła rybę czy innego gada w wodzie,to by już moja noga w wodzie nie stanęła
Na urodziny gotowałam różne różności...sałatka z anansem,sałatka z pieczarkami i serem żółtym, smalczyk,jajka w majonezie,deska serów,deska wędlin,chrzan, a w nocy barszczyk z kokietami,ciasto rafaello...smacznie było:) wesoło i tanecznie
skończyliśmy bladym świtem
za życzenia dziękuję, jeszcze wciąż przed 40tką:)piękny i młody
Dzisiaj imprezy ciąg dalszy, w menu raclette mięsno-serowe
i tiramisu na deser
A my dzisiaj byliśmy z Nusią na przebijaniu uszu,i ma teraz piękne kolczyki
sama sobie zażyczyła że chce mieć kolczyki!i była bardzo dzielna!
Tak poważnie teraz wygląda...taka mała dziewczynka
Pozdrawiam wszystkie Was bardzo cieplutko!Piszcie coś 
Hello,
dziękuję za miłe słowa pod adresem mojej poważnej panny
Cudne wszystkie dzieciaczki, fajnie zobaczyć aktualne fotki, jacy oni już poważni....
Ja miałam weekend pod znakiem urodzin mojego mężusia, więc odpoczywam w pracy
A tak poza tym to nic ciekawego...
Miłego tygodnia!!