witam po dluzszej przerwie, jakos ostatnio ani czasu na net nie mam...
nadal walczymy z kaszlem, niby juz ok, bo tylko rano i przy zasypianiu troche pokaszle, ale mogloby sie to juz calkiem skonczyc!
wczoraj julia miala prawie boze narodzenie, przyjechal moj tato i przywiozl julce od mojej siotry mase prezentow: odkurzacz, zelazko z deska do prasowania, lalke z przyborami (flaszka z mlekiem, puder, talerz, lzteczka i i i), plecak z panda, torebke, skarbonke z myszka miki i juz sama nie wiem co jeszcze! ech, rozpuszcza mi dziecko!
ja na razie mam w planie kupic julii taki laufrad z puky na swieta. super to wyglada, juz go nawet wyprobowalysmy w sklepie i jej sie podobal. choc najbardziej i tak kreca ja wielkie rowery. caly czas mowi: julia taka mala jeszcze jest. jak julia bedzie duza to mama i tata kupia julii taki duuuuuuuuuuuuzy rower
a wasze dzieciaki za czym szaleja? co dostana od zajaczka????
ja od zajaczka chce bilet na U2 w chorzowie! 
ja tez mam dalej dziki kaszel, jakos nas nie chce zostawic, julka juz 3 tyg kaszle
te melbe z mamuta nie sa zbyt solidne. chcialam kupic Julii stol i krzesla ale sa takie lekkie, ze na pewno by sie wywrocila jakby chciala usiasc na krzeslo. maja ale mase innych modeli z drzewa, duzo solidniejszych