PAZDZIERNIKOWE SZKRABY 2007

01/11/07 19:19:55

Oh a wy o sutkach piszecie :oops: Chciałabym żeby Marcelek poprzygryzał moje sutki :oops:

PAZDZIERNIKOWE SZKRABY 2007

01/11/07 19:16:22

Moze zrób sobie ciepłe okłady na piersi, przed sciaganiem, łatwiej wtedy mleko spływa jaksciągasz laktatorem. Termoforek jest dobry, ale jak nie masz - ja tak robie - przykładam sobie gorącą wode z kranu w butelce 1,5l.

PAZDZIERNIKOWE SZKRABY 2007

01/11/07 13:44:49

Gratuluję wszystkim nowym Mamusiom! Moj Marcelek przybral przez 26 dni 250 gram! Waży wiec teraz już 930gr. Dostaje porcyjki mleka po 12 ml, chciałabym żeby dostawał więcej i co za tym idzie szybciej rósł, ale niestety ma za mały żołądek żeby strawić większą ilość. Marzenia moje :) ,ale przeskoczyć sie nie da... Też ściągam pokarm, jak prześpie 4-5 godzin niechcący w nocy to udaje mi się ściągnąć 140 -150ml -to ilości maksymalne, a normalnie to w granicach 80ml - czyli jedno ściągnięcie to tyle co Marclek je przez cały dzień. Pozdrawiam serdecznie! Ale cudne macie dzieciaczki, te na fotkach przy suwaczkach, śliczniutkie! Zazdrosze ze możecie swoje skarbki przytulac, ja na razie musze sie zadowolic glaskaniem synka w inkubatorku przez okienko :D

PAZDZIERNIKOWE SZKRABY 2007

25/10/07 13:03:15

Hej Mamuśki! Chciałam powiedzieć jak to u mnie było. Był dzień rutynowej wizyty, zwrocilam uwage dr ze ten moj maly brzuszek mimo 7 mies ciazy mnie niepokoi, no wiec ona zrobila mi usg na slabym sprzecie i dala skierowanie na lepsze usg, pantwowo bylo by 4 dni pozniej, wiec poszlam szybciutko prywatnie. No i szanowany prof zrobil usg, jego diagnoza: zespol pottera - niedorozwoj itp, stwierdzil ze dziecko umrze, jak nie zaraz to od razu po porodzie. Stwierdzil to po rozmiarze dziecka... No i brak wod plodowych... Ja sie poplakalam, maz sie zdenerwowal. Pytam prof co robic?? A on na to ze jest weeken nie ma co isc do szpitala bo i tak mi nic nie zrobia... Zainkasowal 50 zł i spławil nas. Moja prowadzaca juz nie przyjmowala pojechalismy wiec do innego prywatnego dr, on nie chcial nawet podwazac diagnozy prof, ale na zwyklej kartce z notesu napisal prosbe o przyjecie do szpitala... I tu zaczela sie walka o przyjecie do szpitala, odsylali mnie z jednego do drugiego i z powrotem. Po 3 podejsciu powiedzialam na izbie przyjec, zeby sie lekarze dogadali gdzie mnie przyjma, bo ja do domu nie pojde. Zaingerowaly moje mamy bezposrednio na oddzial i jeden pan docent zechcial mnie obejrzec, no i mnie przyjeli do szpitala. Diagnoza prof oczywiscie byla bledna! Jemu zawdzieczam ze moj synek zyje i ja tez! Monitorowali mnie na ktg caly czas. Po niecalej dobie synek zaczal slabnac wiec szybko zrobili mi cc. Cale szcescie ze maly sterydy dostal. I teraz ciesze sie kazdym dniem, widze jak synek rosnie, nie moge sie juz doczekac kiedy zabiore go do domu, kiedy do piersi go przystawie. Dzis juz 5 ml mleczka dostal i sam oddycha bez respiratora! Tak to w skurcie wygladalo. Pozdrawiam Mamuśki!

GRUDNIÓWKI 2007 :D

24/10/07 19:16:08

Hej Mamuśki! Widzę ze nie jestem jedyna z grudniówek już z dzieciaczkiem. Gratulacje Asiula27! Uszy do góry, ja po cesarce na drugi dzien wstalam z łózka, i od tego czasu codziennie 2 razy jestem u Marcelka. Jak zdejmą ci szwy będzie ci lżej. Moj zaczynał od 0,5 ml mojego melczka, miał kłopoty z trawieniem, ale teraz już dostaję po 3,5 ml i trawi! Mi też na szczeście zaaplikowali 2 dawki sterydów przed cc, i dzieki temu moj Marcelek ponad dobę oddycha sam bez respiratorka. Całe szczęście ze dostałaś sterydy. Mam nadzieje ze u twojego synka zarośnięty jest przewód Botalla. Mojemu synkowi po lekach sie zrósł. Bądź dzielna, wszystko będzie dobrze! Pozdrawiam Mamuśki!