***Marzec 2009*** (2)

13/01/11 15:31:52

nacia - mój też jest wybitnym przytulakiem. Całuje na okrągło, także misia :) i też jest spokojny. Raz dziennie może mu się zdarzy "szał" kiedy z piskiem rozrzuca zabawki po pokoju, ale zwykle grzecznie się bawi. A co do bycia ofiarą - mój starszy też taki był, bo mają bardzo podobne charaktery (obaj z marca) i raczej nie jest ofiarą. Ostatnio mi opowiadał jak wystąpił w obronie kolegi, z którego inni się wyśmiewali, przeciwstawił się grupie. Potrafi się bardzo dobrze skupic na czymś i jest dokładny. To chyba zalety? A Twoja przecież ma starszego brata :) aha - gdyby Dovi spał ok. 17 to zasnąłby nie wcześniej niż o północy :) małagonia - szpinak jest przereklamowany jeśli chodzi o żelazo, musiałabyś zjeśc chyba parę kg, żeby robił różnicę, ale zawsze to zielone i ma inne zalety. dami - trzymam kciuki! Zdrówka dla Mikiego!! nicktoo - super, że go zarażacie sportem od małego :) dragonfly - powodzenia z filmikiem! śliwka - mój też się ciągle wspina, na pudełka, na stolik do kawy. wczoraj włożył stopę do takiego pojemnika i zaczął buczec, bo nie mógł wyjąc. A laptopa na podłodze nigdy bym nie zostawiła, bo w momencie by go włączył i nie wiadomo co wyczyniał z klawiaturą :)

***Marzec 2009*** (2)

09/01/11 16:25:31

malagonia - jestem w NY, dla przypomnienia :) A Kinia pewnie zła na Ciebie o cycusie ;) Mój ma coraz więcej zębów, ale odpukac nie gryzie - za to czasami po karmieniu - całuje na pożegnanie ;) agi_w - moja mama jest w takim ośrodku, ponieważ ma poważną demencję. Nie mam możliwości nawiązania z nią kontaktu od dawna - nie poznaje mnie już. Wcześniej mieszkała ze mną przez parę lat, ale zdecydowałam się ją umieścic w Ośrodku, ponieważ nie mogłam opieki nad nią pogodzic z pracą. Przed wyjazdem zatrudniłam taką babkę, która ją odwiedza, przynosi jej potrzebne rzeczy itd. W okolicach kwietnia lekarze straszyli mnie, że może nie przeżyc miesiąca, bo miała zapalenie płuc - jak wiecie mój mąż był niewzruszony i nie pozwolił mi pojechac. Mimo, że przed przyjazdem tutaj ustaliliśmy, że będę odwiedzac mamę w Polsce co jakiś czas. Kiedy była taka chora - zawiadomiłam jej brata, który przez parę lat jej nie odwiedzał - więc teraz jeszcze oni ją odwiedzają plus jej dawna przyjaciółka. Ciotka (żona brata mojej mamy) mocno mi się naraziła, bo powiedziała do mnie, że jakbym chciała to bym wróciła do Polski... Od tego czasu nie rozmawiam z nią, po prostu nie mogę się przemóc i do niej zadzwonic... wiśniówka - moje nie mówi zdaniami :) to znaczy powie "nie ma', ale to się raczej nie liczy jako zdanie, prawda? :) Małpiarz też jest straszny, bardzo to jest zabawne. Gratuluję drugiej córci - nie wiedziałam, bo nie nadrabiałam :oops: martka - fajny domek, wiem z doświadczeń znajomych i moich rodziców, że budowa to studnia bez dna - życzę powodzena w odzyskaniu kasy. Brawa dla Tymka! śliwka - tak - przy dziecku trzeba byc czujnym i szczególnie wyłapywac momenty dziwnej ciszy :) zrobiłaś zdjęcie? :P doczytałam, że nie. chlebka zazdroszczę. A co do dziwnych godzin spania - wiem coś o tym i chyba nie ma innego sposobu jak obudzic gada wcześnie rano :) Justyna - zdrówka dla Marcelka, biedak się wycierpi... Ilisa - słodko gada Twoja Laurka :) straszna ta historia z Bogusią, w pierwszej chwili myślałam, że chodzi o jakiegoś szkraba, ale tu chodzi o mamę :(

***Marzec 2009*** (2)

07/01/11 15:01:23

hej! Wpadam do Was z rana przy kawce :) Za oknem pada śnieg. Nie wiem czy wiecie, ale 2 tygodnie temu spadło tutaj półmetra śniegu i całe miasto było kompletnie sparaliżowane. Nie mogłam nawet iśc do sklepu, bo był zamknięty... Nie mogli tego śniegu uprzątnąc przez jakieś 3 dni!!! Pomogło ocieplenie. Dzisiaj znowu pada śnieg, no ale nie ma spasc aż tyle, tylko ok. 5-8 cm. Dami wszystkiego najlepszego z okazji 30-tych urodzin :) Zobaczysz - życie zaczyna się po 30-tce - życzę Ci, żeby tak było także w Twoim wypadku (ja mówię sobie, że zaczyna się nawet po 40-tce, ale ciiii...) (ooo teraz widzę, że Maranellka ubiegła mnie i napisała to samo, ale dobrze, nie zmieniam już) kasia32 - dobrze, że jest stabilny, historia mnie zmroziła, mam nadzieję, że wyjdzie z tego bez większych uszczerbków. Jak tak rozmawiacie o tych fotelikach to jednego nie rozumiem - nie mają regulacji pasów?? Wybaczcie głupie pytanie :)

***Marzec 2009*** (2)

05/01/11 14:52:18

maranellka - nie wiem, może już stałam się zupełnie obca, bo dostaję komunikat, że forum nie istnieje... caro54 - nie mówi zbyt wiele, najczęściej pokazuje rączką i mówi "eee" ja go rozumiem w lot. :) Mówi dużo w swoim języku, ze zrozumiałych słów: "bye-bye", "nana" (banan), "tata", "mama", "nie", "no", "oko". Trochę się tym martwię, ale tylko trochę, bo po pierwsze - mój starszy, który teraz błyszczy w szkole zaczął mówic zdaniami w wieku 2 i pół roku, a potem buzia mu się nie zamykała :), a po drugie - ma trochę pod górkę, bo słyszy wokół siebie 2 języki.

***Marzec 2009*** (2)

05/01/11 14:19:06

agi_w - sorry, że nie odpisałam na maila, nie odpisałam od razu więc pomyślałam, że napiszę już na forum. Zawsze się cieszę kiedy do mnie piszesz, ciepło mi się robi, że ktoś o mnie myśli. Witam w klubie niewyspanych, młody dzisiaj też się wiercił i stękał całą noc. Nie wiem już jakie zęby mogą mu wychodzic, chyba kły, bo jeszcze nie ma. Muszę uzupełnic obrazek :) Zaczęłam nadrabiac forum, mam ogromne zaległości, ale to ciekawe czytac co u Was, jak się dzieciaczki rozwijają. Nie wiem ile mój waży, ale jak go mierzyłam centymetrem krawieckim to wychodziło ok. 90 cm. Wszyscy twierdzą, że wysoki :) Jest szczuplaczek, wszelkie niemowlęce krągłości zniknęły, po cichu się martwię czy nie jest za chudy.