Witam serdecznie, poświątecznie
Pozdrowienia dla nowych koleżanek rybci_a84, martz1. Kubusiek chowa się zdrowo, je jak chłop, no i zanotował rekord przerwy w nocy - 8 godzin. Coraz częściej mam wrażenie, że czas przecieka mi między palcami. Nieuchronnie zbliża się powrót do pracy...17 kwietnia kończy mi się urlop macierzyński. Po nim wybiorę zaległy urlop z zeszłego roku...no i jeszcze z 2/3 nowego urlopu chciałabym wziąść, ale nie wiem czy szefowa się zgodzi na taki "precedens". Będę musiała przestawić Kubuśka na sztuczne mleko, bo nie wyobrażam sobie karmienia piersią w sytuacji, gdy w pracy wraz z dojazdem zniknę na jakieś 10 godzin dziennie. Tutaj prośba do dziewczyn, które przestawiały swoje dzieciaczki na sztuczne mleczko o podzielenie się swoimi doświadczeniami w tej kwestii. Pozatym tak przyszło mi do głowy - może umówimy się na spacerek w parku Chopina ? - oczywiście gdy pogoda będzie sprzyjała, co Wy na to??
Mea Culpa - Mati śliczny chłopak
Tiga - Paulinka śliczna dziewczynka
rybci_a84 - polecam szpital w Gliwicach
Odnośnie spacerku to nie dam rady w sobotę- mam wykłady 
Kamila - Kubusiek ma badania (USG, morfologia itd.) i konsultacje specjalistyczne ze względu na to, że urodził się za wcześnie - to standardowe badania u wcześniaków; jeżeli dzieciątko urodziło się w terminie, nie było komplikacji przy porodzie to nie ma potrzeby robić takich badań (zresztą każde dzieciątko w szpitalu było pod opieką pediatrów, gdyby coś ich zaniepokoiło napewno byś o tym wiedziała)
mateczka_- u okulisty byłam na Barlickiego (dr Jasiewicz), pierwsza wizyta prywatnie, potem już na NFZ; USG główki i nerek robiłam w szpitalu wielospecjalistycznym za jednym zamachem, bo Kuba nadal jest "pod nadzorem" poradni patologii noworodka.
mania81 - Kubusiek dostał szczepionkę zwykłą, czyli 3 wkłucia, nie było żadnej opuchlizny czy też gorączki jedynie wydawał się troszkę ospały, wiadomo, że przy samym szczepieniu było troszkę płaczu, ale potem zaraz dostał pierś i po sprawie
kretka20 - korzystam z laktatora - mam elektryczną medelę, jak dla mnie sprawuje się rewelacyjnie, ma regulowaną siłę ssanie (co jest bardzo ważne-wiadomo pierś piersi nie równa pod różnymi wzgledami); przez dwa tygodnie nie karmiłam piersią tylko odciągałam pokarm laktatorem a mleczko nie zaniknęło, wręcz przeciwnie miałam go bardzo, bardzo dużo
Pogoda przepiękna, wiosna w powietrzu. Dziś w ogródku kończyłam porządki wiosenne - drzewka pomalowane, trawka wygrabiona, może jutro coś już wysieję. Kubusiek szczęśliwy, spał sobie słodko a mama mogła z grabiami szaleć 