Czerwcóweczki 2014

13/08/14 16:25:19

Witajcie Dziewczynki :) Wpadam się zameldować. Zaglądam sporadycznie głównie z telefonu, a z niego ciężko się pisze. Widziałam, że pisałyście że noce się normują. U nas w zasadzie już sporo czasu Alicja przesypia ładnie. Nawet jedną noc mamy już całą przespaną od 21 do 6 i to jeszcze o tej 6 ja ją obudziłam bo myślałam że mi piersi rozsadzi. Poza tym się wystraszyłam, że coś z nią nie tak bo nie obudziła się na karmienie. A tak to budzi się raz po 3 a potem już ok 7 i z reguły śpi jeszcze do ok 9 :) Za to w dzień nie sypia prawie w ogóle, robi sobie krótkie drzemki a resztę czasu trochę spędza na macie, trochę na brzuszku i trochę w łóżeczku patrząc w karuzele lub spacerujemy (wracamy zazwyczaj "na sygnale") a resztę marudzi ;p Wpadłam w sumie wrzucić fotkę z chrzcin bo już dostałam ale właśnie młoda zaczęła płakać więc postaram się to zrobić później :/

Czerwcóweczki 2014

29/07/14 22:05:59

Wpadam na chwilę się zameldować :) Alicja zasnęła przed 21. Biedaczka umęczyła się dziś strasznie tym upałem, aż mi jej żal było. Wyszliśmy na krótkie spacery do południa i wieczorem ale i tak nie dało się wytrzymać taka duchota. U nas w domu też totalna masakra. Właśnie sprawdziłam termometrem ile jest stopni 29,3 :shock: A w naszej sypialni na 100% jeszcze cieplej. Alunia w cieniutkim bodziaku tylko bez przykrycia śpi. Próbowałam kłaść ją w samym pampersie i przykryć pieluszką tetrową ale prędzej czy później się odkopuje więc body to lepszy pomysł. Młody za to pojechał dziś do babci na noc. Miały być "wakacje" u babci ale jutro ma przyjęcie urodzinowe dla kolegów w małpim gaju, a w czwartek 6 urodzinki. A w sobotę babcia na wesele idzie i wychodzi na to że będą to "wakacje" z przerwami. pelina_w super że udało Ci się znaleźć przyczynę niezadowolenia Antosia w czasie jazdy samochodem. Było biedaczkowi zwyczajnie niewygodnie. Moja Ala z kolei nie lubi np. spacerów w gondoli, a woli w foteliku. Tylko w tych upałach to mi jej żal i wolę wozić w gondoli, a zasypianie trwa wtedy strasznie długo, za to jak jedzie w foteliku to śpi praktycznie od razu. Chociaż wg mnie dziwne, bo gondola ma materacyk więc jest pewnie wygodniej jak w tym twardym foteliku. Dobrze, że mam ten co rozkłada się na płasko bo wtedy żal by mi jej było. Mój mąż ma własną działalność, a o dobrych zaufanych pracowników jakoś tu u nas ciężko. Tych co ma musi pilnować. Wraca bardzo późno, często wyjeżdża. Muszę radzić sobie sama. Jedyny plus, że jak ma pracę na miejscu, to u nas pod domem. Więc chociaż wtedy przyjdzie pomóc przy kąpieli itd. Starszak często idzie z nami do sypialni jak kładę Alicję ale wtedy wyciąga ode mnie tel i gra, albo jak jest padnięty to zasypia w naszym łóżku a mąż go potem przenosi jak wraca. A jak nie uśnie to potem mamy czas na kąpiel przytulanie, czytanie. Jak jest w miarę wcześnie to puzzle, klocki lego z nim układam. Nie jest łatwo się "podzielić" ale jakoś trzeba :) Co do chrzcin to wszystko udało się SUPER :) Alunia wysłuchała mamusinych próśb i była BARRRRDZO grzeczna i spokojna. W kościele spała do kazania (bo jak ksiądz ryknął to się obudziła :) ) potem się rozglądała, uśmiechała, gugała. Bałam się samego momentu polewania wodą, bo właśnie nie spała. Mąż trzymał smoczek w razie czego. Skrzywiła się tylko na zasadzie "co się dzieje" i to wszystko. Zaczęła być mniej spokojna na sam koniec, ale jeszcze udało nam się nawet zrobić fotki w kościele po wszystkim. Potem całą uroczystość była spokojna właściwie to większość czasu przespała. Także nikt nie chciał mi wierzyć, że ona czasem daje popalić (właściwie dawała) w domu. Cieszę się, ze już mamy to z głowy bo się bardzo stresowałam ;) Koszmary w nocy miałam. Raz mi się śniło, że szatki zapomniałam, potem że był już czas wychodzić a ja nie byłam gotowa tzn nie ubrana, umalowana...masakra :D magda080782 oby te kiepskie noce szybko Wam minęły, żeby Juruś pospał i dał odpocząć mamusi. Ja też tak późno chodzę spać. Wczoraj się trochę bałam jaka będzie noc, bo Ala miała problem ze snem w dzień, męczy się bidulka w tym upale. Spała malutko, właściwie tyle co nic. Usnęła po 17 w leżaczku. W końcu była 20:30 a jej nie mogłam dobudzić. Już miałam wizję, że jak ją w końcu dobudzę to potem wcześniej 12 w nocy nie uśnie, a ja padnę jak mucha. W końcu stwierdziłam, że wezmę ją na śpiku do kąpieli i co będzie to będzie. Rozebrałam ją, spała. W wannie spała, otworzyła oczy jak wyjęłam ją z wody. Szybko ubrałam, dałam cyca. A ona pociamkała dosłownie 3 min i spała. Odłożyłam do łóżeczka i nawet nie stęknęła. Wiedziałam, że nie pośpi zbyt długo bo przecież głodna będzie. Zaczęła stękać i się wiercić o 23 jak ja akurat się wykąpałam. Nakarmiłam ją i spała dalej do 8 z karmieniem jeszcze o 2 i 6. Ogólnie na noce nie mogę narzekać ale ciiiii ;) A chrzciny udały się idealnie tak jak pisałam wyżej. Alunia mega grzeczna. Ja miałam trochę laby bo wiadomo co chwilę ktoś ją brał ode mnie. Na uroczystości karmiłam ją tylko raz bo potem spała. I przed samym powrotem do domu, żeby nie było potem powrotu na sygnale. Spała w wózku i nawet wózek chwile nie stał bo co chwilę ktoś z malutką spacerował. Jeden drugiemu wyrywał właściwie wózek z rąk :) Ciocie ze względu na malutką a wujkowie na wózek bo im się podobał :D ilona0485 Też się cieszę, że chrzest już za nami. Wasze święto też zbliża się wielkimi krokami, już dużo nie zostało. Piszesz, że Alunia ładnie wyglądała, a ja dziewczynom tutaj też obiecałam fotkę jak pisałam że kupiłam komplecik do chrztu za 16zł. Wrzucę jak dostanę fotki od fotografa, bo w aparacie nie mam żadnej. A w tel tylko jedna na szybko taką do niczego. Chudnę, ale nie robię zupełnie nic. Moja aktywność fizyczna ogranicza się do spacerów. A jem wszystko dosłownie i przeginam ze słodyczami. Chyba taka moja uroda. Wkurza mnie tylko brzuch i czekam aż minie odpowiedni czas od cc żebym się za ten brzuchol mogła zabrać. Ilonka, jak Wiktoria zacznie raczkować i chodzić potem to waga Ci poleci nawet sama nie zauważysz. Bo będzie trzeba być przy takim maluchu na wysokich obrotach ;) Damy radę :) Wikunia jest prześliczną dziewczynką a czuprynkę ma łudząco podobną do mojej Aluni :) gosia neuss śliczna dziewczynka i piękne imię :) Uciekam coś zjeść i spać. Dobrej nocki

Czerwcóweczki 2014

25/07/14 21:37:08

Witajcie Kochane :) Dawno mnie nie było. Chyba nawet nie pisałam jeszcze od kiedy wątek mamy w tym dziale :shock: Zajęłam się organizowaniem chrztu i urodzin dla starszaka bo ma 31. 30 ma imprezę dla kolegów w małpim gaju. W domu nic szczególnego w tym roku nie robię z racji tego że 27 chrzciny i goście Ci sami. Chciałam kupić sobie kieckę, ale cały czas chudnę więc szkoda mi było kasy wyrzucać. Mieszczę się w jedną z moich spódniczek, dokupiłam ładną bluzkę w h&m i strój gotowy. Tatuś dostał ładną koszulę i zakłada spodnie od garnituru. Torty i ciasta ogarnięte. Kilka nocy męczyły mnie koszmary w związku z chrztem :D Stresuję się, że Alicja będzie się darła ;P Jest już z nią o wiele lepiej, ale nadal najbardziej uwielbia być przy mnie z cycuchem w buzi ;) Znalazłam na nią sposób zupełnie przypadkiem. Raz usnęła mi dosłownie w przeciągu minuty jak gotowałam obiad i miałam włączony pochłaniacz. Za drugim razem o samo i wtedy mi zaświtało że to może być pochłaniacz ;) Kolejny dzień dwie drzemki i to samo. Teraz jak widzę, że jest marudna a nie może usnąć, a nie wychodzimy akurat na spacer, odkładam Alę do leżaczka daję smoka i przytulam jej do buźki pieluszkę sekunda i nie ma dziecka. Dziś spała tak 4 godziny. Żal mi jej tylko że w tym leżaczku, no ale cóż. Teraz już od pół godzinki też śpi. Skończyły się akcje z bujaniem i noszeniem. Na szczęście. Pisałyście o lekach przeciwgorączkowych dla maluchów ja też nic w domu nie mam, będę musiała się zaopatrzyć. Alicję szczepiłam skojarzonymi 6 w 1 plus rotas. Płaciłam 510zł. Na pneumokoki mam zamiar szczepić jak mała skończy pół roku. pelina_w ciągle zauważam podobieństwa u naszych dzieci :D U nas kikut odpadł po 4 tygodniu trzymał ledwo ledwo ale odpaść nie chciał. Jak odpadł to i tak nie cały bo w środku coś zostało, ale na szczęście szybko wyschło i pępek był już ładny. Dobrze, że chirurg uwolni was od tego cholernego kikuta. A z jazdą samochodem będzie coraz lepiej. Pamiętasz? Pisałam kiedyś, że moja Ala też się darła. Teraz zasypia, a jak nie śpi to też jest spokojna. Gorzej jak jest już marudna bo głodna a my wracamy do domu autem i zatrzymamy się na chwile wtedy się drze, ale jak auto rusza znów cisza. Także u Was też będzie z dnia na dzień lepiej :) Ja co wieczór jestem zmuszona ogarnąć dwójkę bo mąż późno z pracy wraca. Najpierw kładę Alicję potem Maksia. Czasem Maksiowi zdarzało się zasnąć na kanapie jak Alę musiałam nosić, ale na szczęście to już za nami. Teraz malutka zasypia sama w łóżeczku i w miarę szybko odpływa. Jak szykuję wszystko do kąpieli też ryczy, niestety nie ma jej kto w tym czasie potrzymać :/ Uciekam coś zjeść, padam z głodu. Postaram się wpadać codziennie :) Buziaki Mamuśki :*

***Czerwcóweczki 2014***

08/07/14 13:15:15

Hej dziewczynki :) Wpadłam na chwilę, napisać przynajmniej w moim imieniu, że nie zapomniałam ani o forum ani o tych które nie mają fb. Po prostu czasu mi brakuje. Z Alicją trochę lepiej tzn mniej już płacze w ciągu dnia ale nadal mało śpi. Ma z reguły dwie dłuższe drzemki ok 10, 11 i później 16,17 śpi wtedy ok 3 godzin, czasem krócej. Z czego zazwyczaj przynajmniej na jednej jesteśmy na spacerze, a bywają dni że dwie drzemki są na spacerze wtedy w dom muszę ogarniać z młodą na rękach a to jest wyższa szkoła jazdy. Co prawda poleży chwile w leżaczku czy na macie, ale to są takie chwile krótkie jakby ich nie było. Na rękach jest spokojna rozgląda się a jak ją odłożę marudzi. Widzę, że jest śpiąca ale ani myśli zasnąć. Przepraszam że tylko o sobie, ale korzystając z tego że Alunia jeszcze śpi, biegnę się wyszykować bo jadę ustalić menu na chrzciny. Nie mam ani siły ani czasu ani ochoty robić nic w domu. Chrzciny 27 lipca. Kupiłam już na allegro kieckę. Wylicytowałam za zabójczą kwotę 16zł sukienkę ze sweterkiem i butkami. Sukienka i sweterek nowe z metką, butki były używane, trochę poplamione ale slicznie się wyczyściły. Rajstopki kosztowały mnie więcej niż cała reszta. Jeszcze gładkie body z krótkim rękawem i gotowe. Wrzucę Wam fotkę w wolnej chwili. Mała wygląda cudnie, wcale nie jakby kiecka kosztowała takie zabójcze pieniądze :P Uciekam, buziaki dla mam i maluszków :cmo:

***Czerwcóweczki 2014***

01/07/14 14:32:49

magda080782 też zastanawiam się czy Alicja nie ma czasem wzmożonego napięcia mięśniowego. Też wydaje mi się silna... Tylko właśnie pytanie, czy jest silna czy coś jest nie halo :? Może mocno głowy nie podnosi, ale w porównaniu do syna to tak. Też lekko leży wygięta, chociaż nie zawsze. Piąstki zaciśnięte też ma. Ale czytałam, że z piąstkami trzeba obserwować jak dziecko śpi, jak jest w kąpieli, bądź przy piersi. Wtedy się relaksuje i dziecko powinno mieć luźno rączki, Ala tak ma, więc sama nie wiem. Dzieci ze wzmożonym napięciem są niespokojne i płaczliwe. Mam zamiar zwrócić uwagę na to jak będę u lekarza. Znając naszą panią doktor dostaniemy skierowanie do neurologa. Ale lepiej sprawdzić. Zobaczę co powie. Mnie zaniepokoiło jak raz Ala obróciła się z brzuszka na plecy a to zdecydowanie zbyt wcześnie. Mi tak jak Tobie wstyd jest jak gdzieś wejdę między ludzi a młoda się rozedrze. Niby to naturalne, że dziecko zwłaszcza takie maleńkie płacze, ale ludzie tak patrzą jak na wyrodną matkę. Ale żeby ktoś w kolejce przepuścił, nie ma szans. Ostatnio tak miałam dziad przede mną miał 5 sześciopaków piwa szybko wcisnął się przede mnie mimo że młoda ryczała i patrzył na mnie jakbym z księżyca spadła. A on jakby chwilę z tym piwem zaczekał to by mu się krzywda stała. Stwierdziłam że moja ma alergie na sklepy, śpi do momentu jak drzwi nie przekroczę i się drze. Łączę się z Tobą, ja też z dwójką w domu już od wczoraj. Obiecałam młodemu, że te wakacje zostaje całe w domu, bo zawsze miesiąc chodził do przedszkola. Dyżur mają w sierpniu więc jak po miesiącu opadnę z sił to pójdzie :roll: Mój zabrał się za rysowanie. Ale po obiedzie wygonię go na podwórko, bo przestało padać i świeci słoneczko. Zombie6 szczupła, ale w tak mało ciuchów się mieszczę i tak czekam bo nie wiem czy pozbywać się tych za małych i wymieniać garderobę (byłoby całkiem fajnie :P ) czy czekać aż zejdą te kg. No ja właśnie ze słodyczami za bardzo sobie pozwalam :oops: U nas jeśli Ala już złapie na chwilę smoczek to właśnie NUK chociaż na początku był dla niej za duży. Mam też TT i MUM (czy jakoś tak) i pluje wszystkimi zwłaszcza jak jest głodna. Zamówiłam na allegro jakiś z USA Aventu, podobno rewelacja. Zobaczymy. pelina_w wczorajszy dzień był super za to noc gorsza. Młoda obudziła się trzy razy. Pierwszy o 1, a to jak na nią wcześnie. Nie byłoby źle gdyby po prostu potem zasnęła. Był wybór, albo cycek dalej do pociamkania, bo już była najedzona, albo bujanie. Wybrałam drugą opcję i zatrudniłam męża bo u mnie noszenie nic nie daje, nawet bardziej ją złości. Potem obudziła się o 3 i znów to samo. Potem o 5 i rzut okiem na okno, że jasno i ani myślała spać. Poleżała 5 min w łóżeczku pomachała do rybek w karuzelce, potem kilka minut ja jej machałam przed nosem inna zabawką, a potem już musiał być cyc bo darła się że nic nie pomagało :| Dziś nie dam jej tyle spać w dzień, wole niech marudzi w dzień niż w nocy. Pytałaś czy mała interesuje się zabawkami. Ostatnio zaczęła, jak w czasie aktywności przestała się tylko drzeć :) Co prawda na krótko, ale wodzi wzrokiem za zabawką i zdarza jej się "pogugać" do niej. Zwłaszcza do karuzelki. Czekam na jej uśmiech... przez to ciągłe darcie się pewnie późno się pojawi :? Idę dokończyć obiad... nic mi się dziś nie chce :(