Witajcie dziewczynki!!!!!
dawno mnie u Was nie było...wpadłam Was odwiedzić...
cieszę się Waszą radością...i smucę smutkiem...
poczytałam właśnie chyba z 40 stron...ale macie tempo...moje gratulacje!!!!!
U mnie już wszystko O.K....
czekam na pierwsza miesiączkę po....
miałam zakładać spiralę i już dać sobie spokój z kolejnym potomstwem..
no ale, ale...może....jeszcze może.....
a co tam...czas pokarze!
Trzymajcie się cieplutko i mocno....dbajcie o maleństwa...!!!!!
Ściskam Was moocno!!!!!!!!!!!!!!!!!! 
Mam wiarę, wierzę mocno, ze jeszcze Wam się uda!!!!!!!!!!!!!!!
Podziwiam Wasze starania i upór!
Nadzieja ...umiera ostatnia!
3 listopada poroniłam...ale wierzę...mam wiarę....
kiedyś...się jeszcze uda!!!!
Joasiu! Wszystkiego Najwspanialszego!!!!!!!!!!!!!!!!
dziewczyny ciesze się, ze wszystko u Was dobrze!
Dbajcie o siebie!
POZDRAWIAM
hallo, hallo kobietki....
jestem...zaglądam do Was....
proszę tu nie panikować....wszystko będzie u Was dobrze!!!!!!!!!!!
Pozytywne myślenie upraszam włączyć
będę do Was zaglądała...i trzymała kciuki mocniaście za pomyślność dzieciaczków!!!
ja dziś już na chodzie...
nawet pojechałam z koleżanką na zimowe, ciuchowe zakupy...tak dla odprężenia....pomogło!
i tak sobie myślę, ze mimo drastycznego końca., podjętego decyzją mojego organizmu...będzie dobrze!
Mam przecież już dorosłego syna i moją kruszynkę..cudną prawie trzyletnia szatanicę, także mam dla kogo istnieć...
a organizm z pewnością na złość mnie samej, nie zrobił....(nie wiem, czy znalazłabym siłę...gdyby okazało się tfu,tfu, ze dziecko w łonie jest chore, niepełnosprawne czy upośledzone)....
także pocieszam się, że nasze organizmy wiedzą co robią!
Głowy do góry kobitki...będzie dobrze, dbajcie mocno o siebie!!!!
Ściskam i będę tu zaglądała.