~~~~STYCZNIOWE SKARBY 2012 ~~~~

09/02/12 01:30:03

Hej Hej! Jak się macie mamuśki? U nas wszystko dobrze, miałyśmy dzisiaj wizytę kontrolną Tola waży 4570 czyli 1600 do przodu przez 6 tygodni. Tola już gaworzy i ślicznie się uśmiecha :lol: My już na 2 od 3 tygodni ja już nawet zakupiłam 3 by mieć pod ręką i sprawdzić czy już czasem nie trzeba zmienić. W UK na szczęście szczepi się dzieci na wszystko i co najważniejsze za darmo . Mamy pierwsze 23 lutego. Ja krwawiłam jakieś 5 tygodni , fakt ten ostatni to były naprawdę maleńkie plamki. te 6 tygodni to jest jak najbardziej norma tyle dokładnie trwa połóg. U nas smoczek też się nie przyjął, krztusi się dławi i daliśmy spokój. Kamadu podziwiam cię za tak skrupulatne odpisywanie ja bardzo się staram , ale mi to jakoś nie wychodzi. Co to twojego pytania wydaje mi się, że to co już zażywasz to chyba wszytko co bym ci poleciła, niestety. Znam dobry syrop na kaszel i gardło dla ciężarnych i karmiących to PRENALEN nie jest smaczny ale skuteczny. antenka kupki które opisujesz są jak najbardziej prawidłowe i ich częstotliwość też ok. jak dziecko ma ok. miesiąc to zaczynają pojawiać się rzadziej. Moja ma 6,5 tyg i robi już raz dziennie. Martita nie zazdroszczę przeżyć , ale najważniejsze że wszystko jest dobrze plastyka to już pikuś. A babcią zostaniesz nawet się nie spostrzeżesz :wink:

~~~~STYCZNIOWE SKARBY 2012 ~~~~

01/02/12 23:49:00

Widzę, że wszystkie teraz zajęte opieką nad maluszkami! Moja śpi więc mam chwilkę. Wrzuciłam kilka zdjęć do galerii. Dzięki magdulinie i tabelce wiem, że wszystkie już tulą swoje bobaski, tyle naskrobałyście, że nie jestem w stanie doczytać , ale staram się nadrobić. Pa

~~~~STYCZNIOWE SKARBY 2012 ~~~~

31/01/12 23:35:58

Witajcie! Gratuluję rozpakowanym! Dzisiaj poleciała do domu moja mama, była 3 miesiące. Tak mi jakoś smutno, ale za to będę miała więcej czasu by z wami popisać. Tak to siedziałam z mamuśką i popychałam pierdoły i nie zasiadałam do kompa. Muszę troszkę poczytać co u Was. Ciekawa jestem czy wszystkie się już rozdwoiły :D U mnie dobrze jak na razie to mamy większy problem z Markiem niż Tolą. Bardzo się buntuje i jest strasznie nieposłuchany. Macie też takie problemy ze starszymi dzieciakami? Tola jak na razie je i śpi. Kochane dziecko nie płacze, nie marudzi, daje pospać w nocy, jednym słowem nie narzekam. Wkleję kilka zdjęć , ale to już jutro. Trzymajcie się do popisania :lol:

~~~~STYCZNIOWE SKARBY 2012 ~~~~

31/12/11 23:19:54

Szczęśliwego Nowego Roku! Szybkich porodów, zdrowych dzieciaczków i samych radości! Wrzuciłam kilka zdjęć do galerii! Pozdrawiam i czekam na styczniowe wieści!

~~~~STYCZNIOWE SKARBY 2012 ~~~~

30/12/11 20:42:39

Witajcie ! Wreszcie do was dotarłam. Tak jak już wiecie nie doczekałam do stycznia, a nawet do Świąt! :roll: W wigilię rano o 5.20 zalałam się! Oczywiście wodami płodowymi. Że nic się nie działo więcej poczekaliśmy chwilkę w domu M zjadł sobie śniadania ja małą herbatkę i ok. 8 rano byliśmy w szpitalu. Akcji porodowej brak. Podłączyli mnie pod KTG i okazało się, że są jakieś skurcze malutkie co 10 minut. I pojechałam na porodówkę, a tam dalej nic. Cisza. Od 9 rano siedziałam sobie i odpisywałam na życzenia świąteczne i imieninowe. Chodziłam, skakałam na piłce dostałam patyczek z olejkami , które podobno miały wywołać skurcze, głaskałam brzuch i dalej nic! I tak do 10.30 wtedy to odpisałam na ostatniego sms-a. O 10.23 przyszedł wyczekiwany skurcz i to od razu taki konkretny i się zaczęło. Ok godzinki takie były, że chodziłam. Przed 12.00 z rozwarciem 4-5 cm ległam już na łóżku i trochę na boku, trochę na czworaka i już zaczęły się parte, położna jak to usłyszała zagląda, a tam już główka zaczęła się szybko ubierać i szykować te wszystkie sprzęty jeszcze sobie z nią gadałam, że ten to był taki lekki, a przy następnym o 13:06 urodziłam na jednym parciu :shock: Powiem Wam że cały czas sobie mówiłam że jadę szybko urodzić i do domu , ale że będzie to aż tak szybko czyli 2 ,5 godziny akcji to nawet mi się nie śniło! Już wieczorem mogłam wyjść do domu( angielskie realia takie są nie żartuję) , ale jeszcze zostałam do rana. M wrócił do domu na szybką kolację wigilijną z moimi rodzicami i synkiem i przyjechali do mnie połamać się opłatkiem. Niezły prezent zrobiła mi córcia na imieniny :lol: A reakcja Marka na siostrę -" mamo ! jaka ona Boska!" Wszystkim kobietkom nie rozpakowanym życzę takiego szybkiego porodu! i takiego samopoczucia już po. (Jak wróciłam do domu w niedzielę to z mamą podawałam obiad do stołu ) Muszę już uciekać małą się budzi a cyce chce rozerwać tyle mam pokarmu! postaram się wrzucić jeszcze dzisiaj jakieś zdjęcia do galerii! Podczytam później co u Was słychać. Pozdrawiam i trzymajcie się do stycznia już niedaleko!