TEŚCIOWA !

29/09/08 11:22:47

misiunia200, kurczę, nie masz łatwo :? Dość, że baba robi paskudnie, to nie bardzo można ją olać ze względu na sytuację i odzywa się sumienie :roll: Niezależnie od tego absolutnie nie wolno Ci robić przy kobiecie takich rzeczy, jak np.jej mycie! Zdaj sobie z tego sprawę i uświadom (nie)męża, bo może się to kiepsko skończyć. Nie miej wyrzutów sumienia i powiedz o tym facetowi, Ty musisz mieć spokój i jak najmniej wysiłku. Będzie się na nią darł? Trudno, to jego matka i nie Ty jesteś tu winna. Będziecie rodzicami i to dziecko jest teraz najważniejsze!

TEŚCIOWA !

13/09/08 22:38:17

Kaffa1, to po cholerę takim ludziom, jak Twoja szwagierka dzieci??? Bez sensu. Traktuje dziecko jak kukułcze jajo... Ulquiorra, może nie będzie tak źle? Wygrałaś kotletem 8) nacia, lepiej módl się, żeby Ci krowy nie przyprowadziła :wink: martmichnic jej nie mów! :D Sorry, ale to jakaś durna baba. W sumie, to może trzeba się cieszyć, że Wam blizny po szyciu przy obiedzie nie każe oglądać :lol:

TEŚCIOWA !

08/09/08 19:40:49

Moja mama i teść palą, ale bez protestów robią to tylko na dworze. Zaraz "po" myją ręce, mama szoruje zęby. Ale i tak nie lubię, jak palą :x . A mnie tak średnio, bo na listopad teściowie zapowiadają wizytę :evil: Zła jestem jak cholera, bo mieli przyjechać teraz, ale planują na Wszystkich Świętych, a ja mam termin na 9.listopada!!!! (ale będzie wcześniej, lekarz zapowiada, bo dziecko duże) :twisted: Nie wyobrażam sobie gości, jak będę w połogu, no szlag mnie trafi! Wprawdzie powiedziałam mężowi, że nie ma mowy o odwiedzinach, jak będę dopiero po porodzie, albo w szpitalu i przyznał mi rację, ale cholera wie, jak będzie. Kaffa1, sorry, że tak dopytuję, ale Wiktoria nie ma rodziców, że babcia musi z nią jeździć??? :shock: Trochę to dziwne, ale w sumie dobrze mi znane :wink:

Z TEŚCIAMI POD JEDNYM DACHEM...PLUSY I MINUSY

08/09/08 19:25:51

[quote="Leteecia":3a2lwun4]Chyba czegoś nie kumam :shock: Jak można dać się tak poniżać ? Jakie pieniądze są tego warte ? Życzę Wam wszystkim dużo siły i pójścia na swoje jak najprędzej :P *** Nas swój kąt kosztował wiele wyrzeczeń, m.in. odłożenie decyzji o bobasie na niemalże 2 lata. Nie było łatwo, zwłaszcza jak tylko małżon pracował. teraz też połowa kasy wędruje na opłaty i kredyty, ale.. to najlepsza decyzja jaką podjęliśmy. Teściów i moją mamę kocham, ale nie wyobrażam sobie z nimi mieszkać :shock:
nie obraź się, ale pisanie takich rzeczy to albo cholerna krótkowzroczność, albo bezmyślność. Wyobraź sobie, że nie każdy ma możliwość odłożyć "decyzję" o dziecku, bo często ona sama się podejmuje. Bardzo często to prawdziwe bohaterstwo godzić się na taki stan rzeczy, bo robi się to dla dziecka. Trzeba być szalonym, żeby myśleć, że dziewczyny, które piszą tu o swoich teściach mieszkają z nimi dla jakiejś niezrozumiałej przyjemności. Poniżenie? Być może, ale nie z własnego wyboru. Pieniądze? Nie każdy może pozwolić sobie na choćby najmniejsze mieszkanie, bo ważniejsze jest utrzymanie przy życiu rodziny, takie zwykłe, konsumpcyjne... Rewelacyjnie, że Wy mogliście pozwolić sobie na samodzielność, że mogliście utrzymać się z jednej pensji, ale nie każdy może. Warto pamiętać pisząc coś takiego, że to net i nie wiemy, co jeszcze dźwigają na plecach tacy "poniżający się", bo mieszkający z teśćmi ludzie. Sama mieszkam bez rodziców, ale zrobiło mi się strasznie przykro, bo nie przyszłoby mi do głowy pognębiać kogoś za to, że i tak ma nie za ciekawie.

TEŚCIOWA !

07/09/08 11:42:52

Kaffa1, brawo dla Młodego za postępy! Ale musisz być z niego dumna :D !
nie zapomne jak zadzwonila do meza i powiedziala zeby wziol urlop bo ona musi jechac z wiktoria na wycieczke
nie obraź się, ale dla mnie to ona jest zwyczajną świnią. Nie rozumiem, jak tak można... A Wiktoria to jej wnuczka czy córka? martmich, ja to bym uważała na te grzybki :wink: :lol: Moja też nie gotuje, teść musi sobie robić sam, choć ona nie pracuje, siedzi w domu i ogląda seriale, a jeśli zrobi cokolwiek zmuszona przez mojego męża, to wie o tym pół Polski i oczywiście każdy, to jadł zachwyca się tym według niej nieprzytomnie. Na Wigilię robi pierogi, które wg mnie nie są pierogami, bo mają kształt i wielkość latających spodków. W zeszłym roku robiliśmy z mężem (przy pomocy mojej mamy) Wigilię. Oczywiście nie mogłam odmówić sobie zrobienia PRAWDZIWYCH pierogów z kapustą i grzybami, bo teściowa przywiozła swoje mimo naszych protestów i zakazów. Efekt był taki, że moje jedli wszyscy i chwalili(kurczę, pyszne były :D ). Szły teksty typu: "Jakie pyszne", "To są przwdziwe pierogi", "Widać rękę prawdziwej gospodyni" :wink: Żebyście widzieli jej minę, gdy na widok jej "dzieł" wszyscy wybuchnęli śmiechem, a szczególnie, gdy teść zachwalał moje nieprzytomnie :lol: To samo było z makowcem. Na koniec było tak, że jej makowiec został w całości (wielka blach bez bodaj 4. kawałków) i ona zjadła go SAMA!!! CAŁY!!! NA TRZY PODEJŚCIA, JEDNEGO DNIA!!! Rany, jaką ona ma pojemność! Teraz gruba jest obrażona, bo mój mąż zabrał moją mamę do nas, a ona znowu nie była 8) Cóż, mogła przyjechać, ale przecież dzieci jej córki poszły do szkoły, więc ona MUSI się nimi zajmować (akurat, córka nie pracuje!).