Lady bardzo mi przykro. Współczuję strasznie. A najbardziej to dziecka szkoda ![]()
Lady bardzo mi przykro. Współczuję strasznie. A najbardziej to dziecka szkoda ![]()
Lady Twój wpis jest niezbyt optymistyczny. Mam nadzieję, że koszmar minął...
Wszystkim życzę Spokojnych i Zdrowych Świąt. 
Lady super, że u Ciebie ok. Super, ze masz takie podejście i korzystasz z życia. Szkoda tylko, że ten strach jest tak silny. I ciężko się go pozbyć. Z tym półpaścem, to coś musiało być w powietrzu, bo moja mama też miała na jesień. I niby nie miała większych stresów czy obniżonej odporności... U mnie też zmęczenie, stres zrobiły swoje. Ale dziś rozmawiałam ze znajomą i mnie pocieszyła, że też takie coś miała i się z tego wyleczyła. Po pierwsze odstawiła nabiał, do tego jeszcze płukała gardło olejem tzw. ssanie oleju. Muszę spróbować.
Jmi też mam nadzieję, że jakoś to ogarnę. Jest lepiej, choć jak mówią - małe dzieci, mały problem. Wolę nie wiedzieć co mnie czeka. Teraz próbujemy wyjść z chorób i przeziębień
Na wakacje jedziemy na Chorwację. Ostatni raz
bo byliśmy co roku odkąd byłam z Alą w ciąży, więc to będzie 7 raz.
Lady co u Ciebie. Napisz coś więcej. Jak Twoje zdrowie, jak Twoje dziecię - toż to już duża panna...
Jmi leci. Bardzo szybko.
Rok, w którym wróciłam do pracy, dał mi popalić. Wykończyłam się psychicznie i fizycznie.
Sz, mamusiny cycuś, nie przesypiał nocy, do tego praca na cały etat, dom itp.
W efekcie, po roku, dorobiłam się przewlekłego zapalenia migdałów. Mam ciągle powiększony jeden migdał i zaczerwienione gardło...
Teraz jest lepiej, choć nie zbyt różowo. Dzieci dają popalić. Ja nie mam cierpliwości do nich, M ma jej jeszcze mniej. Czasu dla siebie jak na lekarstwo. Generalnie na wszystko mam zbyt mało czasu niestety.
Ale staram się zmienić myślenie i priorytety.
Sz poszedł od stycznia do żłobka, a od września idzie do pkola, A do szkoły.
Też bym sobie gdzieś pojechała. Nawet sama, bez męża
Póki co mamy zaplanowane wakacje na koniec czerwca i początek lipca. Mam nadzieję, że przeżyjemy 2 tyg z dziećmi naszymi i ze sobą
Może jeszcze coś na majowy weekend wymyślimy. Miał być Wiedeń, ale uznałam, że z dziećmi to bez sensu. Wolę takie miejsce, żeby one miały zajęcie i rozrywkę, a ja spokój ![]()