Mamy z 2012 roku

20/05/19 08:39:01

Lady bardzo mi przykro. Współczuję strasznie. A najbardziej to dziecka szkoda :(

Mamy z 2012 roku

17/04/19 09:14:36

Lady Twój wpis jest niezbyt optymistyczny. Mam nadzieję, że koszmar minął... Wszystkim życzę Spokojnych i Zdrowych Świąt. :koko:

Mamy z 2012 roku

04/03/19 21:50:56

Lady super, że u Ciebie ok. Super, ze masz takie podejście i korzystasz z życia. Szkoda tylko, że ten strach jest tak silny. I ciężko się go pozbyć. Z tym półpaścem, to coś musiało być w powietrzu, bo moja mama też miała na jesień. I niby nie miała większych stresów czy obniżonej odporności... U mnie też zmęczenie, stres zrobiły swoje. Ale dziś rozmawiałam ze znajomą i mnie pocieszyła, że też takie coś miała i się z tego wyleczyła. Po pierwsze odstawiła nabiał, do tego jeszcze płukała gardło olejem tzw. ssanie oleju. Muszę spróbować.

Mamy z 2012 roku

01/03/19 12:44:21

Jmi też mam nadzieję, że jakoś to ogarnę. Jest lepiej, choć jak mówią - małe dzieci, mały problem. Wolę nie wiedzieć co mnie czeka. Teraz próbujemy wyjść z chorób i przeziębień :? Na wakacje jedziemy na Chorwację. Ostatni raz :D bo byliśmy co roku odkąd byłam z Alą w ciąży, więc to będzie 7 raz. Lady co u Ciebie. Napisz coś więcej. Jak Twoje zdrowie, jak Twoje dziecię - toż to już duża panna...

Mamy z 2012 roku

12/02/19 12:37:47

Jmi leci. Bardzo szybko. Rok, w którym wróciłam do pracy, dał mi popalić. Wykończyłam się psychicznie i fizycznie. Sz, mamusiny cycuś, nie przesypiał nocy, do tego praca na cały etat, dom itp. W efekcie, po roku, dorobiłam się przewlekłego zapalenia migdałów. Mam ciągle powiększony jeden migdał i zaczerwienione gardło... Teraz jest lepiej, choć nie zbyt różowo. Dzieci dają popalić. Ja nie mam cierpliwości do nich, M ma jej jeszcze mniej. Czasu dla siebie jak na lekarstwo. Generalnie na wszystko mam zbyt mało czasu niestety. Ale staram się zmienić myślenie i priorytety. Sz poszedł od stycznia do żłobka, a od września idzie do pkola, A do szkoły. Też bym sobie gdzieś pojechała. Nawet sama, bez męża :P: Póki co mamy zaplanowane wakacje na koniec czerwca i początek lipca. Mam nadzieję, że przeżyjemy 2 tyg z dziećmi naszymi i ze sobą :P: Może jeszcze coś na majowy weekend wymyślimy. Miał być Wiedeń, ale uznałam, że z dziećmi to bez sensu. Wolę takie miejsce, żeby one miały zajęcie i rozrywkę, a ja spokój :twisted: