*LUBLIN*mamusie, ciężarne, starające*LUBLIN*

28/08/09 18:49:04

Witam!Oj widzę, że gdzieś się wybrałyscie. Kurcze a ja nie jestem na NK a tutaj nie ma już prywatnych wiadomości, więc jeśli Bajka zajrzysz jeszcze i masz mój numer na gg to podeślij linka z nowym forum.

*LUBLIN*mamusie, ciężarne, starające*LUBLIN*

13/08/09 21:24:34

nie znikam na długo bo w niedziele wracamy. życzę zdrówka :!: :!: :!: :!: :!: :!:

*LUBLIN*mamusie, ciężarne, starające*LUBLIN*

13/08/09 20:36:11

Witam po dłuuugiej przerwie, ale miałam problemy z netem i nie było nawet jak się odezwać. Poza tym Madzia raczkuje i nie mam czasu żeby przed kompem siedzieć, bo porządki robi na okrągło :twisted: magdarum a może to 3-dniówka, Madzia też ją przechodziła, ale jak się gapneliśmy to już była 2-dniówka :lol: -nie miała jakiejś dużej gorączki tak do 38 mierzone pod pachą. Zakończyła się wysypką. My też musimy wybrac sie na basen. Ta promocja pieluch w rossmannie jeszcze aktualna?My chciałysmy sie zapisać na boboswim ale nie wiem czy wyjdzie bo dużo chętnych-ewentualnie na weekendy, ale my czesto wyjeżdżamy wiec ni odpowiada nam. zobaczymy jeszcze bo może zwiększa liczbę godzin. My jutro jedziemy do rodziców. Mam nadzieję, że pogoda sie poprawi i będzie można gdzieś nad wodę wyskoczyć.

*LUBLIN*mamusie, ciężarne, starające*LUBLIN*

13/07/09 19:16:02

Witam! I znowu mam zaległości :oops: mama ja miewa się Agatka? Wszystko ok?Ależ z tymi naszymi pociechami jest zachodu, aż się boję jak Magda będzie chodziła co ciekawego wymyśli. Fajnie że mąż coś zaczął łapać odnośnie relacji z Twoimi teściami. Ehhh chłopy :roll: olunia współczuję teścia. No i oczywiście baaardzo spóźnione życzenia imieninowe-wszystkiego co dobre!!! rychelki witam wśród szczęśliwych mam :) Neskanasi mężowie rzeczywiście muszą się kiedyś jeszcze spotkać 8) Fajnie, że weekend udany. My też mamy zamiar kiedyś sie wybrać do Kozłówki. U nas weekend mniej intensywny niż ostatnie. Madzia z resztą ma podwyższoną temperaturę(37,5-37,9). Niue kaszle, nie marudzi specjalnie jakoś, w nocy częsciej się budzi, robi więcej kup ale za to mniej je. No i sama nie wiem. Może to zęby. Dzwoniłam do lekarza to powiedziała, że narazie czekać. Jak jutro będzie tak samo to może się do niej wybierzemy. Mam nadzieję, że to zęby a nic poważniejszego :(

*LUBLIN*mamusie, ciężarne, starające*LUBLIN*

10/07/09 09:54:27

Witam po długiej nieobecności! Przepraszam ale nadrobiłam wszystko tylko pobieżnie. Parę dni nieobecności ale tyle się wydarzyło: Neska dzięki za paznokcie-jeszcze dają radę. Podobały się bo nawet moja bratowa jak się kłóciła z moją mamą to o nich wspomniała-więc wpadły w oko :twisted: Mama współczuję tej przygody z teściową- nic tylko modlić się o jej opamiętanie, bo chyba nic innego nie pomoże. Jatoszka gratuluję dzidziusia i życzę zdrówka dla niego i mamusi. Magdarum przykro mi z powodu śmierci teścia-ale może teraz mu lepiej się żyje [*] Fajnie że nareszcie masz samochód tylko szkoda, że tyle formalności- też to przechodziliśmy. A co do zatruć to chyba coś było w powietrzu bo mój brat też miał i znalazł się w szpitalu, ale już wszystko ok. A Madzia dzień przed naszym wyjazdem w góry zrbiła 10 kup. Ale ostała enterol(probiotyk już kiedyś używaliśmy i też przeszło) i było ok. Dzięki Wam dowiedziałam się o basenie dla maluszków, a myslałam że w Lublinie nie ma czegoś takiego. My też pisałybyśmy się na coś takiego. Ale muszę kupić strój bo stary rozciągnął się :oops: A my byliśmy w Poroninie na weselu mojego bratnka. Magda przespała dwie noce calusieńkie jak nigdy. Ale i tak całe szczęście, że byli z nami rodzice no i brat bo miał kto wartę trzymać przy małej :D A od poniedziałku do soboty byliśmy w Zakopanem. Byliśmy w Koscieliskiej, Chochołowskiej, na Rusinowej i Morskim. Tydzień intensywny. Mieliśmy nosidełko wypożyczone ze sklepu firmy Vaude -szczerze polecam. Magda dużo w nim spała i ogólnie była zadowolona. A w schroniskach wszzycy ludzie byli jej - szczerzyła się do każdego. No i oczywiście wszelkie żyjątka były dla niej wielką atrakcją. Polecam wsyskim taki wyjad- fajna sprawa. Sisia nie ma co się bać robactwa bo ono jest wszędzie. My we wrześniu moze pojedziemy na Roztocze z małą. Trzeba dziecko przyzwyczajać do podróży. Atrakcji nam nie brakowało b w sobotę po drodze z Zakopca przed blokiem kolegi w Krakowie zepsuł nam się samochód :evil: Całe zczęście, że brat M mieszka w naszym kochanym Kraku to przespaliśmy sie u niego a w niedzielę pojechali po część do Zabrza i naprawili byliśmy u rodziców. Jak jakieś głupoty napisałam to proszę winić Neskę za to, że takie pazury mi zrobiła :twisted: