karmienie swoim mlekiem, ale nie piersią

05/05/08 16:07:29

Witajcie po przerwie majowej :wink: traktowanie cycusiów laktatorem u nas nadal trwa, choc muszę sie pochwalic, że pare razy udało mi sie Julke przystawic do piersi raz nawet ja meczyła z 30 minut, a oprózniła pieknie. Mamy natomiast kryzys w jedzeniu z butli, ale chyba wkraczamy w etap zabkowania bo mała tak dziasła trze zabawkami, ze az piszczy. Ala1987 miło, że do nas dołączyłaś,zawsze to raźniej gdy mozna podzielic sie swoimi bolączkami. Co do mleka modyfikowanego to moze spróbuj zmienic na inne, moze Dzidzi akurat to nie smakuje, u nas po bebiku mała miala kolki Rudania, ja ściagam co 4 godziny bo mala tak je, a w nocy mam przerwe teraz tak 6 godzinna Nutka24 z tego co znalazłam to pokarm można ogrzewac w kapieli wodnej,której temp. nie przekracza 50C , a na pewno nie wolno ogrzewac w mikrofali i gotowąc bo to niszczy wszystkie zawarte w nim białka, przyjazną florę bakteryjną, hormony wzrostu i ciała odpornościowe. Ja w podgrzewaczu mam wodę nie za goracą wole dłużej podgrzewac, a powoli.

karmienie swoim mlekiem, ale nie piersią

30/04/08 13:21:02

AgaciorNie wiem jak inne podgrzewacze, ale Canpol ma 3 opcje pogrzewania,małe butelki tak do 150ml, duze i obiadki. Na 100ml wystarczy ta opcja pierwsza. O tym, że woda w podgrzewaczu ma juz okreslona temperature informuje Cię lampka, która gaśnie po podgrzaniu. Od tego momentu ja staram sie odczekać tak 3 minutki, nastepnie wstrząsam butelką i sprawdzam mleczko wylewajac kilka kropel na nadgarstek. Mleczko powinno byc ciepłe, ale nie gorące. Jesli jedank masz watpliwości co do temperatury mleczka to są dostepne w sklepach butelki z czujnikiem ciepła np. NUBY mozesz je zobaczyc na tej stronce: http://www.babyclub.pl/search.php?text=nuby A to znalazłam na temat rozmrazania pokarmu: Rozmrażanie polega na umieszczeniu szczelnego pojemnika w misce z ciepłą wodą na około trzydziestu minut. Nigdy nie używamy do tego celu kuchenek mikrofalowych, które zmieniają mleko, rozkładając zawarte w nim białka. Wstrząsamy pojemnikiem, by wymieszać tłuszcz, który mógł się oddzielić i unieść podczas rozmrażania. Pokarm rozmrożony trzeba natychmiast wykorzystać; nie wolno go przechowywać w lodówce dłużej niż 24 godziny. Można go mieszać z pokarmem świeżym, nie należy go jednak nigdy ponownie zamrażać. Ja jeszcze nie zamrażałam pokarmu, nie mam go aż tyle by zrobic małe zapasy :wink:

Nosidełka

29/04/08 17:04:36

Witajcie Od kilku dni Julcia poznaje świat w nosidełku, nasze spacery są udane, nareszcie bez płaczu. Wręcz chyba się jej podobają bo zawsze macha nózkami jak spacerujemy. Spotkała mnie jednak dziś przykra historia. Robiłam zakupy i jedna z ekspedientek stwierdziła ze zdziweiniem w co ja dziecko włożyłam, że jemu nie wygodnie w tym "czymś" i że na pewno cierpną jej nozki i rączki. :( Przyznam , że poczułam sie strasznie. Do tej pory jesli nawet na ulicy ktos sie za nami obejrzał nie przywiazywałam do tego wiekszej wagi, ale dzisiejsze wydarzenie dało mi do myslenia. Bo co ma zrobic matka, której Dziecko płacze stale w wózeczku, zmuszac je na siłe, siedziec stale w domu, czy pozostać przy alternatywie jaką jest nosidełko? Nie wiem, czy spotkałyście sie z podobnymi sytuacjami, ale ja do tej pory to przezywam i chyba juz nigdy do tego sklepu nie pójdę:(

karmienie swoim mlekiem, ale nie piersią

29/04/08 13:04:40

Rudania na dłuższe wyprawy z Dzidzią robie tak: podgrzewam moje mleczko w podgrzewaczu (mamy canpol babies) a nastepnie buteleczkę wkładam do termoopakowania, które utrzymuje temperature butelki. Na tej stronce mozesz zobaczyć ich rodzaje: http://www.bobosklep.pl/akcesoria-termo ... id=8317bbb Creeda gratuluję, że udało sie przystawienie Synka do piersi :D

karmienie swoim mlekiem, ale nie piersią

28/04/08 16:14:35

Lancia, Nutka, nie znam medeli, ale jak pierwszy raz zaczęłam ściągać Nukiem to też mleczko leciało jakby lecieć nie chciało. Tak było przez parę dni a potem wszystko sie unormowało. Może poprostu piersi musiały sie przyzwyczaić do innego rodzaju ssania? Creeda z tą inką może to i prawda, bo jak ja piłam to też jakby mleczka było więcej. Gdzieś jednak czytałam, że ponoć bawarki, kawa inka to mit jesli chodzi o działanie mlekopędna ale, za to wspomagają smakowo mleczko. Ostatnio znalazłam taką informacje o ziółku rutwicy lekarskiej, która wspomaga laktacje. Znajduje sie ona m.in. w herbatce HiPP. I tak sie zastanawiam czy nie wrócic do tej herbatki, bo swego czasu jak ja piłam faktycznie efekty były, natomiast od jakiegoś czasu piję Herbapolu i efekt średni.