[quote="Dor":250b9iyq]Powiedz mi Ishtar jaką ty tą silną wolę masz że wytrzymujesz, bo ja normalnie wymiękam. 
jak Ci powiem, pewnie nie uwierzysz... tzn. moja silna wola silniejsza jeśli chodzi o wysiłek fizyczny, niż nie jedzenie smakołyków. Wczoraj jednak zafundowałam sobie głodówkę, zmusiłam się do wyjścia na basen (mimo paskudnej pogody), musiałam jednak zawrócić, bo akurat młodzież szkolna się tam zwaliła i niewiele bym popływała. W końcu poćwiczyłam w domu i pochodziłam po schodach (moje tradycyjne 50 pięter)... no i dopiero dziś rano zjadłam śniadanie.
[quote="Xezbeth":160fhe2g]Michael O'Doherty - irlandzki terapeuta z 20-letnim stażem pracy, twórca metody PLEXUS wypowiada się na temat wpływu CC na dziecko.
Ku przestrodze dla tych, co sobie życzą.
Fragment rozmowy pt. "W energetycznej sieci" Aliny Gutek z Michaelem O'Doherty z październikowego Zwierciadła.
"Bardzo źle wpływa na zdrowie i rozwój dziecka już sam fakt narodzin przez cesarskie cięcie. To dla niego szok, traumatyczne przeżycie, które zapisuje się w jego ciele.
-Na czym ten szok polega?
Proszę sobie wyobrazić taką sytuację: Jest środek nocy. Śpi pani smacznie, jest pani ciepło, miło, czuje się pani bezpiecznie. Nagle ktoś chwyta panią za głowę i z całej siły wyszarpuje do góry. Jak pani czułaby się w takiej sytuacji? Z całą pewnością byłaby pani przerażona i myślałaby, że ktoś chce panią zabić. Tak samo czuje się dziecko.
a w przypadku mojego dziecka to było tak... dwa dni i dwie noce skurczów, tętno skakało mu za każdym razem chwilami tak, że położne się niepokoiły, w końcu zaczął przeć naprzód bez względu na to, że nie było wcale rozwarcia... poza tym sam poród sn to także dla dziecka ogromny stres, w dodatku - szczególnie w przypadku pierwiastki - zwykle trwa dość długo. Jak to w życiu bywa - wszystko ma swoje pros i cons. Choć generalnie jeśli chodzi o powrót kobiet do formy, sn jest lepszym wyjściem. Ja po cc nie narzekam, ale generalnie całą ciążę byłam bardziej wydolna oddechowo i krążeniowo niż mój mąż (który niby jest takim okazem zdrowia
) i po porodzie też szybko wróciłam do formy. W zasadzie to kwestia indywidualna: jak regeneruje się organizm ogólnie po ciąży i porodzie, jak się kto lubi ze sobą popieścić.... pamiętam, że na sali leżałam z dziewczyną też po cc, która chodziła zgięta wpół cały czas, nie chciała się wyprostować, jęczała poruszając nawet małym palcem u nogi, co było dość męczące... dla mnie 