No bo polscy księża nie mają wikipedii, żeby się dowiedzieć co to jest gender i wkładają do tego worka ideologii gender jakieś patologie. A to po protu nauka i badanie biologicznych, społecznych i kulturowych aspektów rozróżniania płci.
Nie rozumiem wielkiego halo wokół tematu, z obserwacji moich dzieci i dzieci bliższych i dalszych znajomych wynika, że płeć biologiczna i psychologiczna jest sprzężona i wbudowana w człowieka od poczęcia. Pewnie są odstępstwa od tej reguły, ale niewielkie, ja takiego przypadku osobiście nie widziałam w moim otoczeiu. Natomist społeczny aspekt płci, jako zespół pewnych zachowań, obowiązków itp . zmieniał się na przestrzeni wieków i zmieniać się będzie. Inaczej było z tym u jaskiniowców, a inaczej teraz. To się nazywa ewolucja
Żeby nie było... Jestem całkiem przeciwna chorym eksperymentom, typu wychowywanie dziecka jako osobnika bez płci, aż do momentu gdy samo płeć wybierze, czy ideologicznemu praniu mózgów od przedszkola. Dajmy się dzieciom rozwijać zgodnie z ich naturą, wzmacniajmy talenty i ich mocne strony bez szufladkowania płciowego.

Społeczność
Polecane strony: 