Czy to już ideologia gender???

28/11/13 13:59:19

No bo polscy księża nie mają wikipedii, żeby się dowiedzieć co to jest gender i wkładają do tego worka ideologii gender jakieś patologie. A to po protu nauka i badanie biologicznych, społecznych i kulturowych aspektów rozróżniania płci. Nie rozumiem wielkiego halo wokół tematu, z obserwacji moich dzieci i dzieci bliższych i dalszych znajomych wynika, że płeć biologiczna i psychologiczna jest sprzężona i wbudowana w człowieka od poczęcia. Pewnie są odstępstwa od tej reguły, ale niewielkie, ja takiego przypadku osobiście nie widziałam w moim otoczeiu. Natomist społeczny aspekt płci, jako zespół pewnych zachowań, obowiązków itp . zmieniał się na przestrzeni wieków i zmieniać się będzie. Inaczej było z tym u jaskiniowców, a inaczej teraz. To się nazywa ewolucja :-) Żeby nie było... Jestem całkiem przeciwna chorym eksperymentom, typu wychowywanie dziecka jako osobnika bez płci, aż do momentu gdy samo płeć wybierze, czy ideologicznemu praniu mózgów od przedszkola. Dajmy się dzieciom rozwijać zgodnie z ich naturą, wzmacniajmy talenty i ich mocne strony bez szufladkowania płciowego.

chrzestna w ciąży co sądzicie ?

05/07/13 16:56:04

kajusiaw wizyta na cmentarzu Ci na pewno nie zaszkodzi, ale takie negatywne emocje to już mogą... Te przesądy to kompletne bzdury!

chrzestna w ciąży co sądzicie ?

05/07/13 16:37:53

[quote="Xezbeth":1htim2rc]No to albo gusła, albo bóg.
iii tam, to nie znasz powiedzenia "panu bogu świckę, a diabłu ogarek" ? :lol: To jest odłam polski katolicyzmu - "folk-katol" :)
W każdym razie słuchałam niedawno wypowiedzi księdza na ten temat i nie pozostawił na tych bredniach suchej nitki. Przynajmniej w tej kwestii i wyznawcy wiary i nauki mają podobne zdanie.
Podobne zdanie, ale jakże różna motywacja... ;)

chrzestna w ciąży co sądzicie ?

04/07/13 18:56:26

a o co chodzi w przesądzie z myszami?

chrzestna w ciąży co sądzicie ?

04/07/13 18:16:57

eeeeee.... yyyyyy..... spoko, tylko już w kościele cała rodzina musi równocześnie 3 razy splunąć przez lewe ramię, a sama chrzestna w czasie ceremonii musi trzymać kominiarza za guzik od rozporka i spoko, dziecku szczęścia nie skradnie ;)