Witajcie dziewczynki. I znów pogoda pod zdechłym burkiem
Widze że wy również macie plany powrotu do Polski. Ja to już się poprostu nie mogę grudnia doczekac
wrócic wreszcie do mojego domku do moich mebelków i sąsiadek
Dobre czasy w Irlandii za nami.... euro spada na łeb na szyje, do tego ciągle zwolnienia no i wykorzystywanie pracowników - tak przynajmniej u mojego męż jest. W sobote byłam u gina w Dublinie i musze przyznac że tym razem trafiłam
Aga mój syn mimo ze ma 2.5 roczku też jest niejadkiem ,ciągle się tym zamartwiam. Jego posiłki przez cały dzień to sucha bułka i danonek na śniadanie na obiad pomidorówka lub rosól i na kolację sucha bułka- zero owoców. Między posiłkami zje chrupki paluszki wafelki i na tym sie jego menu kończy
jak był mniejszy to jadł i schabowe i parówki wszystko skończyło sie jak tu przyjechaliśmy
na początku tłumaczyłam sobie to zmiana klimatu otoczenia itp ale niestety to juz rok trwa
Walcze z tym ale jak na razie z marnym skutkiem ![]()

Społeczność
Polecane strony: 