Listopadówki 2009 :)

09/02/10 15:10:29

Agand nie słyszałam o skoku rozwojowym. Ale mój Kacper też ostatnio miał dwa dni takie, że płakał i marudził, mało co jadł. Pojechaliśmy na ostry dyżur i powiedzieli, że zdrowy jest. Ale powiem Ci tak. Po powrocie moja teściowa powiedziała, że on może być zauroczony(np. jakaś osoba go zauroczyła takim gadaniem na jego widok, że "jaki słodki maluszek, jaki cudowny" itp). Ja w ogóle nie wiedziałam o takich rzeczach i jakiś zabobonach. Ale teraz już mnie uświadomiła. Zaraz poszła do innego pokoju "odzauroczyła go" i mówię Ci jak ręką odjął-spokojniutkie dziecko jak nigdy dotąd. Nie wiem czy wierzyć w to czy nie ale nam pomogło i nie tylko nam. Pozdrawiamy

Listopadówki 2009 :)

07/02/10 21:01:06

WITAJCIE MAMUŚKI U MNIE JAKOŚ WSZYSTKO W NORMIE.BLIŹNIAKI SĄ CORAZ SPOKOJNIEJSZE I WYROZUMIALSZE DLA MNIE :lol: OBAWIAM SIĘ TYLKO TYCH ZĄBKÓW JAK ZACZNĄ IM ROSNĄĆ.WSZYSCY MNIE STRASZĄ TYM-TYLKO ŻE JA MYŚLĘ, ŻE NAJGORSZE BYŁY 3PIERWSZE MIESIĄCE.ALE ZOBACZYMY JAK TO BĘDZIE. WIECIE CO-LENKĘ KARMIĘ PIERSIĄ A KACPERKA SZTUCZNYM MLEKIEM.TAK WYSZŁO BO STRASZNIE SIĘ DENERWOWAŁ, NIE MÓGŁ CZASAMI ZŁAPAĆ CYCUSIA.TERAZ MAM TAKIE JAKIEŚ WYRZUTY SUMIENIA, ŻE ON JEST KARMIONY SZTUCZNIE.NIE WIEM SAMA-TAK JAKOŚ MNIE NIERAZ NACHODZĄ TE GŁUPIE MYŚLI, ŻE TYLKO PRZEZ 2MIESIĄCE KARMIONY BYŁ NATURALNIE...

Listopadówki 2009 :)

22/12/09 18:31:46

Hej mamuśki. Ledwo znalazłam czas aby napisać, że u nas jako tako. Brak oparcia w rodzinie, problemy i w ogóle wszystko się nagromadziło ALE DAJĘ RADĘ. Muszę dać - robię to tylko dla moich skarbków kochaniutkich.Wszyscy się dziwią jak ja potrafię to wszystko ogarnąć.JA też się zastanawiam jak ja to robię. Mam pytanie- czy jak chcę zmienić mleko to czy mam wprowadzać je stopniowo do obecnego czy od razu.Bo kumpele mają różne zdania.Jesteśmy na piersi i na Bebiku ale chcę zmienić na Nan u Kacperka bo chyba ma alergię na Bebiko.Nie byłam u pediatry - wybieram się po świętach więc dlatego pytam Was. Pozdrowionka

Listopadówki 2009 :)

11/12/09 14:53:54

Hej mamuśki.Niestety nie nadrobię Was.Na nic nie mam czasu przy moich dwóch brzdącach.Wszystko robię w pośpiechu-nawet czasami nie mam czasu iść do toalety.Karmienie, pranie, prasowanie, gotowanie, przewijanie, zakupy itd. Wszystko na mojej głowie. Mąż jak był na urlopie to było anielsko. A teraz masakra. Nie mam w sumie od nikogo pomocy tak się złożyło. A mąż po 12h w pracy. Tak sobie napisałam te kilka zdań żeby odreagować i wyrzucić to z siebie. Idę na kolejne karmienie.... Pozdrawiam serdecznie. Buziaki

Imiona dla bliźniaków

05/12/09 11:28:43

Moje dwa skarbki to Lenka i Kacperek