***Czerwcóweczki 2012***

02/07/12 11:25:00

Hej:) Dziś o godzinie 7:30 przyszedł na świat nasz synus Bartus. Waży 4kg i mierzy 53cm.Poród SN :) o godzinie 00:20 odeszły mi wody i tak się wszystko potoczyło :)

***Czerwcóweczki 2012***

01/07/12 19:07:15

Lana u mnie też cisza.Teraz tym bardziej kiedy powinnam chodzić muszę oszczędzać nogę.Już tak sobie myślę że skoro chodzić nie mogę to jutro biorę się za mycie okien może to poskutkuje :) A jak to już nie pomoże to w czwartek szpital :( Olejej rycynowy piłam w ciąży z córeczka.W dniu w którym miałam wywołany poród wypiłam łyżkę.Więcej tego nie udało mi się połknąć i fakt czyściło mnie i góra i dołem ale sama niewiedzialam czy to olejek czy kroplówka i te skurcze.Przed pójściem na porodówke położna mi go poleciła a i mocną kawę którą sama mi zrobiła :mrgreen: Tak więc zobaczę jak będzie jutro ale w planie mam okna :)

***Czerwcóweczki 2012***

01/07/12 15:13:47

Byłam w szpitalu obejżeli mi nogę i stwierdzili że jest tylko skręcona.Więc całe szczęście że tylko to.Kazali usztywnic,okładać lodem i jak najmniej chodzić. (Teraz jak powinnam spacerować dniami i nocami mam siedzieć :lol: ) Jedna przemiła pani na samo dzień dobry powiedziała że do rentgena to ja się nie nadaje i powinnam jechać do innego szpitala ale czemu to już z tego wszystkiego się nie pytałam. Dzięki dziewczyny za słowa otuchy,może jednak poród zacznie się przed 5 bo już na sama myśl o kroplówce słabo mi się robi.

***Czerwcóweczki 2012***

01/07/12 09:35:02

Hej :) No i jednak stało się.Czerwcowka już nie będę.U mnie na poród dalej się nic nie zapowiada.Z pewnością jak 5 pójdę do szpitala to będzie wywoływanie bo prędzej nic się nie ruszy. Upał potworny.Rozpływam się nawet samym siędzeniem. Nie wiem jak przetrzymam kolejne dni. Lana ,Nacia jak tam u Was? Coś się dzieje? zostałysmy we 3 z czerwca i w dodatku wszystkie z terminem na 26 jakiś pechowy ten dzień :) Aaa zapomniała bym.Wczoraj skręciłam sobie nogę w kostce.Kuśtykam bo chodzić nie mogę.Nie wiem czy jechać na ostry dyżur.Boję się że będzie mi potrzebny gips a nie wyobrażam sobie porodu z gipsem i tak odwlekam.

***Czerwcóweczki 2012***

27/06/12 13:27:29

Gocha u mnie z masażem sutków to jest tak że chwilę po brzuch się napina,zaczyna pobolewac i tak przez jakiś czas..ale jak na dobre przestanę to po jakiś 15 minutach wszystko ustaje. Po przytulankach tez sie coś dzieje np. dziś w nocy te skurcze ale jak widac po jakimś czasie ustają. Jestem zdumiona tym że tak szybko tam wypuszczają do domu :) A co jeśli dziecko miało by żółtaczkę? :) A co do bólu przy obkurczaniu macicy to mnie już po pierwszym porodzie bolało ale wsumie to najbardziej w trakcie karmienia piersią :) Oj czas sie dłuży strasznie.Tym bardziej że boję sie że i ten poród zakończy sie wywoływaniem oxy..Po godzinie kroplówki odeszły mi wody,i zaczęly sie skurcze i tak przez 14 godzin.Strasznie długo nie miałam rozwarcia pełnego.. Lana i jak tam masowałaś sutki? Coś się zaczęło po tym dziać?? Majka Matko zawału chyba bym przy tym wszystkim dostała jak bym sie dowiedziała że maluszek jest owinięty pępowiną!Współczuje przeżyć ale najważniejsze że już po wszystkim i maleństwo zdrowe ;)