ja tez rodzilam w zeromskim i zgadzam sie. Pani kasia grabowska, kobieta cudowna.
natomiast p dr dorota chyba nowak radze sie trzymac z daleka od niej. przyjemna jak chodzisz do niej prywatnie w ciazy.
ogolnie rodzilam 5 dni, ciagle skurcze
trzy razy na porodowce
za trzecim razem oxy bo brak jej naturalnej
Pani kasia zauwazyla ze ciaza przenoszona
i jak ciagle porod nie ruszal to UBLAGALA lekarza o kroplowke
a jak ten na koniec porodu przyszedl to zapytal "gdzie ma pani wody plodowe"...
opieka ok natomiast reszta widac...
nie wiem jak sie wyzej podpielam:)
Odkopuje temat:)
ja mam bullke. Na razie caly czas chodzi w kagancu. jest ze schronu, i szczerze mowiac nie jest wychowana nie tyle zbyt dobrze jak wogole:)
corcia ma 4 mc. Wykladziny u nas nigdy nie prane, a maja chyba ze 4 lata.
czasem suce zdazylo sie saneczkowac, kiedy miala alergie lizala zadek i lapy tak ze wszystko dookola bylo mokre. Wykladziny pewnie zanim mala bedzie raczkowac wymienie, ale powiedzcie jak prac je w przyszlosci? klaczki psie zniose ale jak ktoras przejedzie zadkiem po dywanie brrrr. doradzcie:)
dzieki:) juz mi lepiej;p pisalam na swiezo. zaraz idziemy do zoo i kazanomi uwazac zeby mala nie wpadla do jakiejs klatki:D (ma 3mc) az sie poplakalam... ale tym razem ze smiechu;p
To nic nie zmieni. Przez dwa lata z mama nie mieszkalam a oni i trak zawsze dzwonili i byli u mnie co chwile. problem nie w mojej mamie a w dziadkach. a decyzje o "powrocie" do mamy podjelismy poniewaz moj m pracuje w ciaglych rozjazdach. w ciazny nie chcielismy zebym byla sama. tak samo z mala.
Myslimy o wyprowadzce ale dopiero jak jakos ta sytuacja sie ustabilizuje.