CLOSTILBEGYT

03/04/08 19:12:00

Jeju zrobiłam sobie przerwę w czytaniu postów a tu taaaaaakie niespodzianki :D :!: :!: :!: Sylwia1986, iwona68 - GRATULUJE I BARDZO SIE CIESZE, NA PRAWDE MILO JEST COS TAKIEGO "USLYSZEC" :sw:

CLOSTILBEGYT

31/03/08 22:20:22

Jeju ile nowych buziek na forum nam się pojawiło :) witam wszystkie serdecznie :):):) Nie pisałam bo u mnie nudą wiało a teraz branie hormonów na "zniknięcie" torbielka zmierza ku końcowi i mam nadzieję że na usg go nie zobaczę i wejdę w jakiś nowy etap "jak tu by zafasolkować???" Mąż wyjechał po dwóch tygodniach pobytu ze swoją żonką, hm hormonki czasem bardzo źle wpływają na tak zwane libido :( A jutro, po kilku miesiącach leniuchowania i nic nie robienia wracam do pracy, nowe miejsce, nowe wyzwania i mam nadzieję że to wiąże się z pozytywnymi zmianami ;) Niunqa- rybko, czekam jutro na wieści co u ciebie !!! Dobranocka dziewczynki :papa:

CLOSTILBEGYT

20/03/08 20:49:48

Niunqa to miło usłyszeć że po Gravi się ładnie wchłonęły :) :) :) , zawsze to coś usłyszeć, kogoś kto jest po tym i że się udało, dziękuję :cmo:

CLOSTILBEGYT

20/03/08 20:35:37

9 stron się naczytałam ale wiem co u was słychować. Niunqa - z każdą stroną moje napięcie rosło jak czytałam co u ciebie się dzieje i rzeczywiście te wszystkie objawy to dziwnie niepokojące ale dobrze że byłaś u lekarza i ciebie i nas uspokoił. Ja od poniedziałku łykam Gravistat - tabletki anty, hormony co by mi ten guz torbielowaty znikł. Łykam bo łykam, miesiąc z głowy i w sumie to mi ten miesiąc już zwisa i powiewa. Zacznę martwić się jak dostanę @ i później czy się wchłonął. M w domku a mi przez te tabletki to ochotka przeszła więc nawet dla przyjemności to mi sie przytulać nie chce :( dobrze że on wyrozumiały. Z pozytywów to tyle że znalazłam nowa pracę i od 1 kwietnia idę do roboty po 4 miesiącach leniuchowania :lol: W niedzielę wyjeżdżam nad morze na dwu dniowy wypoczynek :D

CLOSTILBEGYT

16/03/08 16:33:03

Witam was, u mnie dno i bąbelki :( wczoraj odwiedziłam swojego gi i doła wyłapałam bo myślałam że ta torbiel się wchłonęła a tu się guz zrobił :( teraz muszę zacząć brać hormony (po których będę się czuć okropnie) a jak to nie pomoże to pod nóż idę :(:(:( A tak się pozytywnie nastawiałam...mąż przyjechał, chodzić nie może, chrząstki w kolanie poszły, hm, w łóżeczku bez szaleństw i teeen guz:( Przykro mi bo teraz to się leczyć trzeba a nie starać i ten ból nie do wytrzymania. Koleżanka wczoraj urodziła, pójdę i się do końca dobiję :(