Kobitki witam:-)
Strasznie mnie dawno nie było, ale miałam sporo problemów, ciekawe czy mnie pamiętacie
Moja mała 4 sierpnia przeszła operację plastyki moczowodu w szpitalu w Krakowie i oby na tym nasze przygody ze szpitalami się zakonczyły...postaram się Was nadrobic w czytaniu ale to chyba niemozliwe...
Piszecie o jakiejs ksiazce... moze tez bym mogła ja na maila dostac???
rekoz@yp.pl
Buziaki dla wszystkich
Orfeo ja pierwszy wypad na miasto mam za sobą musiałam kupić coś na chrzest i byłam z małą, plus takich zakupów jest następujący - szybko podejmuje się decyzję co kupić, co u mnie należało do rzadkości 
Zuczej ja tez juz miałam okres... po 30 dniach od porodu... byłam na usg i pecherzyki juz były nowe, czyli staranka mozna zaczynac hehe...niektóre kobiety tak maja nawet jesli tak jak ja karmia piersia... co do chusty to ja kupiłam ta...
http://www.allegro.pl/item677911113_chu ... ozm_4.html
i jakos nie umiem małej dobrze w niej ułozyc niestety...
co do chrzcin to my juz po - 12 lipca były... mała miała 4 tygodnie i z 4 chrzczonych dzieci w wieku od 5 do 8 miesiecy była najgrzeczniejsza i prtzespała cała msze
Witajcie kobitki
Ja też mam już swojego okruszka na świecie, Partycja urodziła się 10 czerwca po 4 godzinnym porodzie więc wszystko poszło łatwo i sprawnie...
ważyła 3400 i mierzyła 53 cm czyli jak na urodzoną 10 dni przed terminem chyba ok, dostała 10 któw...wszystko u nas gra za wyjątkiem tej nerki o której kiedyś pisałam może pamiętacie... mała ma wodonercze w lewej nerce które po porodzie niestety się powiększyło, w czwartek jedziemy do Krakowa na scyntygrafię i wtedy zapadnie decyzja co dalej, ale dziś już wiemy, ze czeka ją zabieg... kwestia tylko jaki... trzymajcie za nas kciuki...
Eklercia kochanie ja Cię pamiętam... cieszę się z Twojego podpisu bo widzę, że kruszynka chyba w drodze - kochana powodzenia, dużo wiary i siły - tym razem będzie wszystko jak trzeba!!!
Kobitki chciałam wam powiedzieć, że już od zeszłej środy nie jestem w postaci 2w1... 10 czerwca po 4 godzinnym porodzie urodziłam Patrycję - 3400 g i 54 cm, 10 któw Apgar... od wczoraj jesteśmy w domku... jak znajdę chwilę to skrobnę więcej...
Trzymam kciuki za wszystkie rozpakowanie i nierozpakowane...i zmykam do mojego szczęścia:-)