SEN, WSZYSTKO O ŚNIE< O PROBLEMACH< O ZASYPIANIU ITP

07/04/09 14:46:47

Witam, ja ze swoim synciem przerobiłam wszystko po kolei co opisujecie. Po na rodzinach było tylko usypianie na rączkach i przy cycusiu. Po kilku miesiącach - sukces - dziubdziuś zaczął przesypiać wiekszość nocy i zasypiać we własnym łóżeczku. Byłam barodzo dumna ze "swoich" osiągnieć wychowawczych :lol: . Ale niestety jak moje szczęście miało ok. 10 m-cy "popsuło się" :roll: . Za nic nie chciało usypiać samo. Ja okazałam się zbyt miękka i pozwoliłam synusiowi zawojować nasze małżeńskie łoże. Wiem, wiem, mój błąd, straszny błąd, bo teraz nie potrafię nic z tym zrobić. Dziecko usypia z nami a potem przenosimy go do jego łóżeczka. Cwaniaczek nawet 2 razy w nocy tak wędruje i udaje, że jest głodny, więc dostaje cycunia (stary koń ma 1,5 roku i nie potrafi się obejść bez nocnego ssania). Potem usypia u nas i kolo sie zamyka. Ale zmierzam do tego, że od 2 dni coś dziwnego sie dzieje. W dzień jak zawsze śpi bardzo ładnie i bez problemów. W nocy, tzn. ok. 9 (jak zawsze) jest usypiany. Zawsze na noc troche bardziej marudził i zwlekał z zaśnieciem ale teraz jest poprostu koszmar. Oczy mu się kleją ale broni sie rękami i nogami przed snem. Czasem usypia ale tak się kreci i wierci ze się wybudza i tak kilka razy az się znudzi i zaczyna się wściekać. Robi wszystko żeby tylko nie zasnąć. Tak samo rano, obudzi sie wcześniej niz zwylke i juz nie chce spać, tylko histeryzuje i marudzi, ze chce wstawać. Czasem zaśnie ale ogólnie śpi krócej niz do tej pory. Tak ogólnie widze że jest zdrowy, ma humor, apetyt, nic go nie boli. Co prawda ida mu zabki ale nie ma gorączki ani innych towazyszących temu dolegliwości. Nie wiem juz nic. Czyżby wiosna chłopakowi uderzyła do głowy :?: :lol: Czy może to jakiś skok rozwojowy :?:. Nie widzę w jego zachowaniu nic innego co wzbudzałoby mój niepokój. Napiszcie co tym sądzicie, moze któraś z was ma dziecko w podobnym wieku, które podobnie sie zachowuje?

bolący sutek

20/03/09 14:03:54

na wstępie przepraszam jeżeli istnieje podobny temat, ale nie mogłam nic znaleźć. Otóż mój problem polega na tym, że od niedawna boli mnie sutek u prawej piersi. Moje dziecko wciąż ciągnie cyca (ma już 18 m-cy :shock: ). Najwięcej mleka mam właśnie w tej piersi, dlatego najczęściej go do niej przystawiam. Ból jest okropny i nie mija dłuższy czas nawet po odstawieniu synka, szczególnie wieczorem. Jest taki rwący i pulsujący. Sutek jest lekko powiększony, a miejsce, które najbardziej boli jest lekko zasinione. Nie wiem co robić. Czy jakieś okłady pomogą lub maści?? A może to coś powazniejszego?? Synek ma już sporo ząbków. Generalnie nie gryzie mnie podczas ssania, ale 1 czy 2 zdażyło mu sie mnie lekko uszczypnąć i to od tamtej pory czuję te bóle. Poradźcie coś, jeśli miałyście podobny problem :cry: Zaznaczam, że dzieje się to poraz pierwszy w całej mojej karierza matki-karmicielki :lol:

Aa ZĄBKOWANIE i temp.powyżej 38 stopni

02/08/08 12:51:08

też tak myślałam, ale lekarz stwierdził, że mam poczekać do końca tygodnia i jak temperatura nie ustąpi i nie pojawią się inne niepokojące objawy (np. wysypka, kaszel, itp.) to mamy się zgłosić do niego. Nie chciał przepisywać antybiotyku "na wyrost". Ząbki rzeczywiście się pojawiły. Gorączka po 3 dniach bez śladu "znikła" jak ręką odjął. Pomyślałam sobie, że może to była tzw. trzydniówka! Z tym, że nie było śladu wysypki (może nie zauważyłam :? ). Czy przy infekcji układu moczowego temperatura nie utrzymywałaby się dłużej? Mój synek miał apetyt i w miarę dobry nastrój, był tylko nieco ospały.

Aa ZĄBKOWANIE i temp.powyżej 38 stopni

01/08/08 14:16:40

Mój synek niedawno przy ząbkowaniu miał ponad 39 stopni gorączki. Byłam bardzo zaniepokojona. Ale lekarz nie znalazł innych przyczyn niż ząbkowanie. Osłuchał go i nie znalazł innych źródeł infekcji. Płucka i gardziołko zdrowe. Tylko lekkie rozwolnienie. Dawałam dzidzi Nurofen i po 3 dniach było po wszystkim. Ale przyznam, że lekarz też był zaskoczony, że aż taka tempka wystąpiła. I pojawiły się 2 górne jedyneczki :lol:

8,5-miesięczniak nie chce jeść ani pić nic poza piersią!!!

11/07/08 12:44:36

Zgadzam się - nic na siłę! Mój Olafek je już troszkę więcej, ale wciąż nie za wiele. Czasem zje pół słoiczka. Ale to zależy od dnia. Nie zawsze ma ochotę. Staram się trzymać określonych pór dnia, jednak nie koniecznie tych samych godzin. Nie zawsze przecież śpi dokładnie w tych samych godzinach. Ale np. deserek (czyli przetarty owoc) daję po przedpołudniowej drzemce, potem cyc do popicia. Obiadek podaję po spacerku i w zależności od tego ile zje to cycka daję albo bezpośrednio po obiadku lub godzinkę później. Może jednak powinnam zastąpić w tym wypadku pierś innym posiłkiem, to synek nauczyłby się, że trzeba najeść się tym co mu daję :?: Nie głodziłam go nigdy, nie dam rady, ale czasem wydaje mi się, że może za często daję mu pierś (co 2 godziny) i on nie ma czasu poczuć głodu :?: Jak myślicie :?: Jeśli chodzi o te patenty, żeby zająć czymś dziecko podczas jedzenia, to znam to z autopsji :lol: . Olafek na początku zje 1-2 łyżeczki normalnie a potem trzeba dać mu do rączki drugą łyżeczkę, żeby utrzymać go w miejscu albo ganiam za nim po całym dywanie, bo wtedy ma ochotę na zwiedzanie mieszkania. Ale dopuki nie protestuje to staram się przemycić kolejną łyżeczkę. Czasem przynosi to efekty i potrafi zjeść tyle ile mu przygotuję, ale niejednokrotnie muszę odpuścić. Poza tym on je na leżąco :shock: , na siedząco nie daje rady, ani na moich kolanach ani na podłodze, nigdzie :roll: . Butelek nie wciskam, bo nie ma ochoty i nawet nie wie jak z nich pić. W ogóle mało pije :roll: