[quote="sweetlilly":s3kb4n77]
Ale chcialam was spytac - gdzie dziecko kluja zeby pobrac krewke bo nie wiem jak go ubrac zeby nie bylo duzo krzyku przy rozbieraniu?
Napiszcie ze z paluszka!!
Mam morfologie do zrobienia, i poziom czegos tam i czegos w surowicy.
A ide zaraz wiec pliz, niech mi ktos odpisze!!!
Sweet my mieliśmy tydzień temu pobieraną krew z paluszka u rączki.
Dla wszystkich fanek tygryska
Kamat Iska no właśnie u mnie ten system nie działa. Zaczeło się najpierw że nie mogłam nigdzie wyjść, ale jak byłam w pobliżu i mnie widział to wszystko dobrze. A teraz to w pobliżu mu nie wystarcza. Nie chce być u taty na rączkach jak mnie widzi, tylko ze mną.
Mój Michał też zerka na TV. Ale ja w dzień wogóle nie oglądam i włączamy wieczorkiem jak już śpi. Bo wsumie nic ciekawego nie leci..
Oho zabawki na macie atakują 
Witajcie!
Dziękuje Wam bardzo - ja też się cieszę że ominął nas szpital. I mam nadzieję że tak zostanie. Mały je już normalnie, aczkolwiek troszkę się martwie czy nie za mało. Przeciętnie ponad 700 ml na dobę (tak 720, 750)
Magdallena, Darka, EVI trzymamy mooocno kciuki.
Isia cieszę się że już wszystko się wyjaśniło. Mój Michał też tak robi, wyrzuca nóżki i bach o łóżeczko. Ale nie w trakcie snu tylko czuwania. Em się śmieje że brzuszki ćwiczy
MamaSu Gratulacje dla Ema i witajcie w Kraku
Wiecie co mam jeszcze jeden problem z Miśkiem. I wsumie to nie wiem jak go rozwiązać. Wiem że to głupio może zabrzmi ale on się za bardzo do mnie przywiązał.... Przedtem spokojnie zostawał z emem jak szłam na studia, zostawał z babcią, dziadkiem. A teraz od 2 tyg okropnie płacze, jak tylko wyjde gdzieś do sklepu. Em, dzwonił do mnie, wróciłam się i po 10 sek jak go wziełam na rączki się uspokoił. Dochodzi do tego że jak em przychodzi z pracy to nie weźmie go na ręce ani nie nakarmi bo płacze i uspokaja się tylko u mnie. Widzę że jest mu strasznie przykro z tego powodu a naprawdę od porodu zajmował się małym po przyjsciu z pracy, w weekendy. Nie wiem czy to przejściowe, czy będę musiała go zbaierać na studia od września
No i mały się obudził 