Czerwcowe Szczęścia

18/05/09 22:33:23

Cześć dziewczyny. Mnie jak zwykle długo nie było a tu takie zmiany. Stare czerwcówki pouciekały na jakieś prywatne forum, o którym ja nawet nie słyszałam ( a myślałam, że jestem starą czerwcówką a może jednak nie :?: ) Po ujawniało się bardzo dużo nowych i teraz już w ogóle nie będę na bieżąco....ale jeżeli będziecie cierpliwe to postaram się wczuć w nową sytuację i mimo tego, że czasami nie odzywam się kilka tygodni to może jednak nadążę jakoś za wami :) Teraz po powrocie do pracy czasu mi brak na wszystko dosłownie.... Kłótni nie komentuję ....bo po co? I tak wszyscy wiedzą po czyjej jestem stronie.... Teraz troszkę o mym dzieciu: Od 1 maja Wiktorek chodzi już całkiem sam i to z prędkością światła dosłownie. Mówi już: mama, tata, baba, brum brum (czytajcie spacerek) pokazuje paluszkiem jak coś chce np pokazuje na kubek jak chce pić czasami powie "am am daj" albo "to daj" ale częściej paluszek idzie w ruch :P Już je wszystko i puki co to skaza chyba odeszła w zapomnienie....Zaczął się dla nas nareszcie lepszy czas :D Koniec z kolkami, wysypkami i zaparciami huuuurrrrraaaa.....( obym tylko nie zapeszyła :wink: ) Zaczęliśmy już przygotowania do roczku. Dziś zamówiliśmy tort ( w kształcie straży pożarnej) i na sobotę zaprosiliśmy gości. Planujemy urodzinowe grillowanie na tarasie i mam nadzieję, że pogoda dopisze. ojjj ale ten rok szybko zleciał- a jeszcze niedawno leżałam przykuta do łóżka i martwiłam się ,żeby tylko jak najdłużej donosić......a teraz już mam takiego urwisa :P I do tego siłacz- pierwsze kroki postawił w 10,5 miesiąca ( jak na wcześniaka to super wyczyn) Teraz już kończę bo o 4:30 trzeba wstać do pracy a nie wiadomo jak Wi będzie spał dziś( niestety dalej śpi niespokojnie. Tak ok 1-3 bierzemy go do siebie do łóżka i śpi do ok7 ale co się na kręci i na kopie to jego) Zmykam Miłej nocki życzę :siu:

Czerwcowe Szczęścia

01/05/09 18:07:33

Dzięki dziewczyna za odpowiedź w sprawie paszportu. To chyba muszę zabrać mojego szkraba do fotografa :D Najgorsze że u mnie nie wyrabiają paszportów i muszę jechać do Jeleniej Góry.... *Dominika* Zgadzam się z tobą...ja też po pracy mam więcej cierpliwości dla Wi...A w pracy ciężko jak zawsze. Zdziwiłam się, że nie było mnie tam prawie 1,5 roku a mi się wydaję, że nic się nie zmieniło....no chyba, że na gorsze bo 70% załogi dostało pół etatu. Mnie kierownik obiecał zostawić na całym ale zobaczymy jak długo...:? Mąż się śmieje, że zobaczymy na ile jego znajomości są mocne bo to on dzwonił do kierownika czy mogę wrócić...na szczęście spokojnie odszedł z firmy to mu dobre znajomości zostały.... elizabeth78 Nawet nie pomyślałam wcześniej o tym tłumie w wolne...może być ciasno :? A do Zoo w Gdańsku bym się wybrała ale musiała bym cała Polską przejechać...tego mój niecierpliwy Wi raczej by grzecznie nie zniósł :twisted: 1mama1 wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!! :hbd: I wszystkim udanego weekendu życzę

Czerwcowe Szczęścia

30/04/09 08:57:10

Witajcie dziewczyny. Melduję się, że żyję....i jakoś mi leci pierwszy tydzień w pracy....mam drugą zmianę więc wracam do domu przed 23 a mój smyk już smacznie śpi. Wiktorek zamęcza babcie jak mnie nie ma. Chodzi na spacerki- to znaczy babcia pcha wózek i prowadzi go za rączkę bo woli sam chodzić niż jeździć. Mam pytanie do dziewczyn, które leciały z maluchami samolotem: czy trzeba dzieciaczkom wyrobić osobny paszport? a może wpisują dziecko do matki paszportu? Chcemy polecieć gdzieś na wczasy- zapewne w tym roku się nie udo ba ja nie dostane tyle urlopu ale myślimy aby pod koniec roku zarezerwować wczasy na przyszłe lato- z wyprzedzeniem zawsze taniej :) i właśnie nie wiem czy muszę Wiktorowi wyrobić paszport.... W sobotę planujemy wypad do ZOO we Wrocławiu- może ktoś ma też ochotę? :lol: może się spotkamy przy jakiś małpkach :lol: Oby tylko pogoda dopisała...mam jakieś 2,5godz. samochodem do Wrocka mam nadzieję, że Wi wytrzyma-to będzie jego pierwsza dłuższa podróż- w sumie 5 godzin jazdy.... A teraz zmykam na śniadanko bo akurat mój zbój zasnął i zdążę coś przegryźć.... :siu:

Czerwcowe Szczęścia

17/04/09 12:03:59

Cześć dziołchy...ja jak zwykle zakręcony tydzień miałam i nie było nawet jak na forum wejść.... Wyobraźcie sobie, że mój mąż we wtorek miał zderzenie z sarną....Jechał na 6 do pracy i prawie pod zakładem wyskoczyła mu z krzaczorów prosto pod koła...a nawet nie jechał szybko ale mgła była i przywalił w nią....Oczywiście sarna zdechła na miejscu a my mamy trochę skasowany przód w aucie i oczywiście nikt nie wypłaci nam odszkodowania( nalataliśmy się i na policje i do gminy,nadleśnictwa i ubezpieczalni-jakbyśmy mieli AC to owszem ale przy OC to powołują się na zachowanie należytej ostrożności i lipa) Nawet te śmieszne biura co pomagają uzyskać odszkodowanie mówią, że nie mamy szans ze skarbem państwa....I poszło się walić jakieś 1500zł :( Wiktor od dwóch dni marudzi. Nie chce sam zostać ani na minutkę. Płacze i wspina się po mnie na ręce.... A ja wykończona jestem- w środę miałam zabieg usunięcia nadżerki.... I wyobraźcie sobie, że dopiero teraz ginka mi powiedziała, że nie donosiłam ciąży bo mam zwyrodnienie szyjki macicy....i takie problemy będą przy każdym dziecku :? Szkoda,że jak na podtrzymaniu leżałam to nikt nie był łaskaw mi powiedzieć, że to wina budowy szyjki...a ja głupia martwiłam się co zrobiłam źle.... Sorrki muszę kończyć....Wi marudzi znowu.....

Czerwcowe Szczęścia

10/04/09 12:17:48

tomlud całym sercem jesteśmy dzisiaj z Wami [*] dla Minia elizabeth78 Dzięki za odpowiedź w sprawie szczepienia...też już nie wiem co robić....boję się tylko tych blizn po rozdrapanych pęcherzykach :? Na następnej wizycie pogadam z lekarzem i zobaczymy... maxi31 jeszcze raz gratuluję i trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie :) Dziękujemy za życzenia i dla was również życzymy Wesołych Świąt i mokrego Dyngusa: Życzę Wam, by na Wielkanoc robotę w kuchni odwalił zając, baranek potem posprzątał stoły, a Wam zostały ... sex i pierdoły!!!