Listopadówki 2009 :)

28/12/10 21:10:13

Aszling hej :D ooo widzę, że choróbska nie tylko u mnie :wink: Dobrze, że Vicki nie choruje w żłobku, u mnie niestety Nataniel na razie zakończył karierę żłobkową :cry: Ostatecznie przestał kaszleć :wink: Dużo zdrówka Ci życzę! Święta minęły tak szybko, że w ogóle nie czuję, że były :? Obskoczyliśmy 2 Wigilie i wszędzie było miło :) Nataniel zjadł barszczu białego, pierogów i rybki ;) A ja wpadłam się pożegnać - jutro wyjeżdżamy :sw:, wracam dopiero 8 stycznia. Nataniel zostaje z moją mamą i siostrą :cry: obie przeprowadzają sie do nas, nie wiem, jak ja wytrzymam bez niego, na razie staram się o tym nie myśleć...więc do poczytania w Nowym Roku, bo chyba nie będę miała netu :wink: Życzę Wam szampańskiej zabawy w Sylwestra i wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!

Listopadówki 2009 :)

24/12/10 01:54:29

patiku trzymam kciuki za staranka :okk: moje dziecko też piszczy i wszystko wymusza płaczem...nie strasz buntem dwulatka :) Kasiulek2305 ja też myślę o większej rodzinie, marzy mi się 3 dzieci :oops: ale nie wiem czy dam radę... malwina-st u nas tez chyba jakiś skok trwa :!: bo Nataniel jest nie do wytrzymania...ciągle płacze i chodzi za mną jak cień, w kuchni nic nie mogę zrobić, bo wstaje i trzyma się mnie za spodnie..uff :cry: beznick13 gartuluję kroczków Igi, u nas na razie nic nie zwiastuje chodzenia... malinka27 no w 2011 nasi M będą musieli pomyśleć nad prezentem na okrągłe urodziny :heh: chociaż mnie trochę ta data przeraża, bo to tak jakby jakiś etap w moim życiu dobiegał końca...i smutno mi :cry: ale do października jakoś będę musiała się z tym pogodzić :wink: a niania przychodzi ta, co już była, ostatnio nawet Nataniel poszedł do niej na ręce, śmiał się i coś tam gadał. I odwiedziłam H&M kupiłam sobie sukienkę na Sylwestra, a Natanielowi ...skarpetki :oops: są super obniżki i promocje, ale w większości na ubrania dla dziewczynek, niektóre ciuszki są po prostu prześliczne. Kredk@ hej i gratki kroczków Jagienki :wink: Bettka koniecznie muszę kupić Natanielowi piłkę, bo na razie ma tylko balona...Ja nie mam nic posprzątane, pewnie rano jakies szybkie odkurzania, a jeszcze sernika muszę upiec i rybę usmażyć...ehhh mamaGosia u nas też już po zimie, ale zmrożony śnieg nie bardzo chce topnieć. I dużo zdrówka dla małej ;) quiero zazdroszczę posprzątanego domu ;) I Wam wszystkim życzę spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia!!! Jest taki czas, co łzy w śmiech zmienia, jest taka moc, co smutek w radość przemienia, jest taka siła, co spełnia marzenia... To właśnie magia Świąt Bożego Narodzenia.

Listopadówki 2009 :)

17/12/10 23:39:15

Kasiulek2305 powodzenia życzę :okk: my (ja) też o tym myślimy, w końcu w przyszłym, roku stuknie mi 30-tka :fkf: ale chyba bardziej pod koniec 2011, chyba, że się coś przytrafi po drodze... :brv: quiero z Natanielem już dużo lepiej, ale jeszcze mu robię inhalacje Pulmicortem, więc jeszcze parę dni i wezmę go na sanki :$%^:

Listopadówki 2009 :)

17/12/10 18:03:20

asik.g faktycznie ciężko takie słowa przeżyć :cry: ale dzieci mówią, co myślą malwina-st mi też Nataniel ciężko zasypia, nie ma szans, żeby zasnął sam odłożony do łóżeczka (a tak było do niedawna), jak już się wyszaleje, to kładę go na nasze łóżko, wtedy zasypia i odkładam go do łóżeczka, ale nie na długo, bo w nocy się budzi i chce do nas :? Kasiulek2305 wszystkie te nerwy przerabiamy iwonaR25 Wam też życzę spokojnych i radosnych Świąt :wink: malinka27 nie nie jestem :wink: ale chyba mi trochę pomogło, bo widzisz, że siedzę i odpisuję :lol: i na centyle też nie patrzę, bo od urodzenia Nataniel nie mieści się w żadnym, no może teraz, bo dobił do 10 kg, takie małe chuchro :wink: mamaGosia dobrze wam z tymi bonami z pracy, zawsze podreperują budżet przed świętami :wink: quiero a twój synek nie przechodzi jakiegoś buntu? i ja was podziwiam, bo czasem mam dość jednego dziecka, a co powiedzieć, jak wy macie to razy 2 :shock: i z nianią załatwione, przychodzi do pracy 10 stycznia :lol:

Listopadówki 2009 :)

16/12/10 11:50:38

asik.g ja też uderzyłam Nataniela po ręce :( a to dlatego że nas bije, po twarzy (jak jest na rękach) i gdzie popadnie, nie pomagały prośby i groźby i nie wytrzymałam :? A na 5. Rocznicę do fotoksiążki możesz zawsze dorzucić siebie :lol: My na święta zrobiliśmy sobie wspólny prezent, więc niespodzianki nie będzie :wink: calineczkaa a może koń na biegunach :wink: (u mnie dziadkowie się szarpnęli)