Ciężarówki z Warszawy

29/02/08 13:42:36

Dziewczyny unikajcie jak ognia dr Piotra Raczyńskiego- przyjmuje w CMD na Wałbrzyskiej oraz w Instytucie Matki i Dziecka na Kasprzaka. Koleś wydaje się sympatyczny i wyluzowany, ale zero w nim fachowości. Zbagatelizował u mnie poważną patologię łożyska i tylko dzięki innemu lekarzowi udało mi się donosić ciążę i uniknąć śmiertelnego wykrwawienia przy porodzie naturalnym. Przez tego faceta ja i moje dziecko byliśmy narażeni na wielkie niebezpieczeństwo. Z kolei moja koleżanka przez niego jest porozrywana i przez pół roku będzie rehabilitować swój odbyt i krocze, bo ten typek odmówił przeprowadzenia cesarskiego cięcia. (Mimo, że miała wskazanie i poród drogą natury był w zasadzie niemożliwy). Mnie też odmówił cesarki (też miałam 2 wskazania), ponieważ nie chciałam sobie wykupić indywidualnej opieki/dyżuru i komercyjnego porodu w jego obecności. Obraził się i nie przyjechał wtedy do szpitala. Na szczęście ktoś inny rozciął mnie i pozszywał fachowo i bez łaski. A moja koleżanka niestety ma teraz 120 szwów. Nie chodźcie do tego lekarza!!!

W-wa, Centrum Damiana, dr B. Skarzyński - pytanie?

26/02/08 15:58:36

Dziewczyny unikajcie jak ognia d r Piotra Raczyńskiego- przyjmuje w CMD na Wałbrzyskiej oraz w Instytucie Matki i Dziecka na Kasprzaka. Koleś wydaje się sympatyczny i wyluzowany, ale zero w nim fachowości. Zbagatelizował u mnie poważną patologię łożyska i tylko dzięki innemu lekarzowi udało mi się donosić ciążę i uniknąć śmiertelnego wykrwawienia przy porodzie naturalnym. Przez tego faceta ja i moje dziecko byliśmy narażeni na wielkie niebezpieczeństwo. Z kolei moja koleżanka przez niego jest porozrywana i przez pół roku będzie rehabilitować swój odbyt i krocze, bo ten typek odmówił przeprowadzenia cesarskiego cięcia. (Mimo, że miała wskazanie i poród drogą natury był w zasadzie niemożliwy). Mnie też odmówił cesarki (też miałam 2 wskazania), ponieważ nie chciałam sobie wykupić indywidualnej opieki/dyżuru i komercyjnego porodu w jego obecności. Obraził się i nie przyjechał wtedy do szpitala. Na szczęście ktoś inny rozciął mnie i pozszywał fachowo i bez łaski. A moja koleżanka niestety ma teraz 120 szwów. Nie chodźcie do tego lekarza!!!

MARZEC 2008

23/07/07 18:57:34

witajcie koleżanki:-) Już jestem . Spotkało mnie to samo co mankizową , leżałam kilka dni w szpitalu z rozpoznaniem : poronienie zagrażające.Teraz leże sobie w domku do końca miesiąca. Moja dzidzia ma już prawie 10 mm i lekarz widział tętno. Jest OK. Dziewczyny pamiętajcie każde plamienie jest niebezpieczne. Jak tylko coś takiego u siebie zauważycie to pędem do szpitala. Czy nasza tabelka jest jeszcze uzupełniana? Do kogo można kierować informacje do aktualizacji? pozdrawiam serdecznie

MARZEC 2008

17/07/07 20:39:43

Drogie Dziewczyny, jak tak czytam te wasze posty o pierwszych usg , o bijących serduszkach i tym że Dzidzia ma już :-)) kilkanaście milimetrów to aż sie wzruszam. Ja na swoje USG muszę jeszcze poczekać, mam nadzieję ze usłyszę wtedy serduszko. (to będzie końcówka 7 tygodnia).... Bardzo się z Wami wszystkimi cieszę!! A co do kosmetyków, to ja wciąż używam takich normalnych jak do tej pory. Jak brzuch zacznie rosnąć to zacznę wcierać krem na rozstępy

MARZEC 2008

16/07/07 20:53:24

mazia22: no właśnie liczyłam na to ze będę miała USG, ale nie było takiej możliwości. W tej przychodni gdzie chodzę, to usg robią zupełnie inni lekarze -radiolodzy. A później z wynikiem sie trzeba umawiać do swojego lekarza prowadzącego ciąże. takie to trochę głupie. Dziewczyny w którym tygodniu ciąży miałyście/ bądź będziecie mieć pierwsze USG? W siódmym tygodniu juz się słyszy serce dzidziusia, prawda???