A może nasze MORZE się odezwie??KOSZALINIANKI piszcie!!!!!!!

19/01/17 16:05:26

Odkopuję. Jest tu ktoś z Koszalina?

Styczniówki 2017

22/05/16 10:58:54

Darka17772, Dziękuję, bardzo dobrze. A Ty, jak się czujesz i jakie masz odczucia w porównaniu do pierwszej ciąży? :) U mnie dużo większa różnica, synuś ma niecałe 3,5 roku. Czuję się świetnie i optymistycznie zakładam, że będzie tak jak w mojej pierwszej, w której czułam się po prostu REWELACYJNIE. Nie miałam ani razu żadnych mdłości, nic mnie nie bolało, nie puchło, byłam pełna energii, do samego końca. Na tym etapie pierwszej ciąży miałam już zmieniony smak (wszystko było dla mnie za słone, lub za słodkie), teraz tego jeszcze nie mam. Za to teraz od razu czuję, że ruszyły przygotowania do laktacji. Mam trochę bolesne piersi i powiększone sutki. Jestem pewna, że karmienie pójdzie jak z płatka, bo po przebojach z karmieniem synka mam na ten temat taką wiedzę, że mogłabym zostać doradczynią laktacyjną. ;) W zeszłą środę gin orzekł, że jest na 99% i zaprosił za 2-3 tygodnie. Jutro idę sprawdzić czy beta rośnie, nie wytrzymam dwóch tygodni niepewności. ;) Jak tam inne Panie? Jak się czujecie?

A może nasze MORZE się odezwie??KOSZALINIANKI piszcie!!!!!!!

20/05/16 13:20:37

Cześć. :) Jest szansa na reaktywację tego wątku? A może jest inny koszaliński?

Styczniówki 2017

20/05/16 12:38:42

Ja też nieśmiało się przywitam, po raz drugi. :D Byłam w styczniówkach 2013. Jak wszystko pójdzie dalej dobrze, to będzie równiutkie 4 lata różnicy między dziećmi. Na razie cieszymy się ostrożnie. Dziś zrobiłam drugi raz betę z krwi, wzrosła o 100% więc jest ok. Chyba nie wytrzymam i w poniedziałek zrobię jeszcze raz. Gin przedwczoraj orzekł, że jest na 99% i zaprosił za 2-3 tygodnie. Oczywiście pójdę za 2. 8) Termin na razie wyliczyłam na oko, nie było trudno, bo za pierwszym razem było identycznie, niemal co do dnia.

****STYCZNIÓWKI 2013****

29/07/14 08:33:45

Chilli, ja bym dalej karmiła piersią, gdyby nie rozmiar moich piersi, wykraczający poza wszelkie ramy. Skończyłam karmić miesiąc temu. :) Witajcie dziewczyny! :D Wpadłam zameldować się z Gabrysiem, który wczoraj skończył 1,5 roku. Wygląda i zachowuje się jak co najmniej dwulatek. Biega, mówi prostymi zdaniami (np. chcę pić sok, samolot poleciał, lisek jedzie pociągiem...) Je prawie wszystko, ale ponieważ jest ogólnie duży (ciuszki na 2-3 lata), ciągle trzymamy go na diecie "zero cukru". Gdyby miał sam się żywić, to najchętniej jadłby tylko mleko, warzywa i owoce. :lol: Przykładowy jadłospis dnia: -1 śniadanie: owoce i warzywa (pomidor, ogórek, oliwki) + kawałek pieczywa, wafla ryżowego, czy flipsa. -2 śniadanie: jajecznica lub kaszka + owoce. Kupuję wyłącznie kaszki bez dodatku cukru, niedosładzane niczym, np. Holle, Sun Baby, Nominal, jaglana, orkiszowa, wielozbożowa. Uważam, że Bobovita itp. to szajs z niepotrzebnym cukrem lub inną substancją słodzącą. Do tego owoce świeże, mrożone, czasem ze słoiczka (Babydream). Wędlin i sera nie lubi i nie chce jeść za nic w świecie. -przed południową drzemką butelka mleka (180-210 ml). -obiad: Najczęściej nadal zupka mojego autorstwa, czyli bukiet różnych warzyw/jarzyn z kawałkiem mięska + garść pietruszki lub koperku, łyżeczką masła, czy oliwy... zmiksowane. Inaczej średnio mu smakują gotowane warzywa osobno, a to bardzo lubi. Poza zupką bardzo lubi kaszę jęczmięnną i ryż z jakimś sosem i odrobiną warzyw/mięsa. -podwieczorek: znowu owoce. -kolacja: różnie. Np. kaszka, jeśli na śniadanie była jajecznica. -przed snem butla mleka (180-210 ml) Zero słodyczy, ciastek, biszkoptów itp. Jako przekąskę dostaje ewentualnie flipsy, lub wafle ryżowe. Czasem u sąsiadki pozwalam mu zjeść paluszka, lub krakersa, sama takich rzeczy nie kupuję. Karmienie piersią zakończyłam miesiąc temu, przy okazji wyjazdu do gospodarstwa agroturystycznego teściowej. Do dnia wyjazdu dostawał pierś na żądanie (czyli kilkanaście razy dziennie). Po przyjeździe powiedziałam mu, że nie ma. I koniec. Więcej nie nakarmiłam, a on nie zrobił z tego najmniejszego problemu. Przez tydzień jeszcze pytał "ciuć?" a ja za każdym razem mówiłam, że nie ma. Ani razu nie domagał się. Chyba ja to bardziej przeżyłam od niego. :lol: Problemów wychowawczych jak na razie nie mamy, Gabik jest bardzo radosnym dzieckiem. Śmiejemy się, że teraz przechodzi "bunt dwulatka" bo bardzo lubi mówić "Nie!" i "moje", ale poza mówieniem tych słów tak naprawdę się nie buntuje, tylko sobie tak gada, robiąc to o co się prosi, czy nie robiąc tego czego nie wolno. ;) No to kilka zdjęć: Ulubione forma spędzania czasu: Książeczki i karty ze zwierzątkami: http://youtu.be/AS_DgGl2gZg I hopsanie na trampolinie: Pozdrawiamy!!! :kit: